Połącz się z nami

Testy

Test porównawczy: Sportowe zegarki GPS

Który spośród testowanych sportowych zegarków zasługuje na złoty medal?

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Każdy amator sportu i aktywności ruchowej na pewno zastanawiał się kiedyś nad zakupem urządzenia, które uprzyjemni mu treningi i pomoże poprawić osiągi. W tym momencie często pojawia się jednak pytanie: co wybrać? Opaski fitness, smartwatche i aplikacje potrafią wiele, ale najbardziej kompleksowych informacji na temat treningu dostarczą ci sportowe zegarki GPS. Za ich pomocą możesz liczyć kroki, spalone kalorie i analizować wyniki treningu, odbierać notyfikacje z telefonu i sprawdzać swoją aktualną lokalizację.

Do poniższego testu wybraliśmy trzy różne modele, które charakteryzują się zupełnie odmiennym podejściem do tematu. Garmin jest znany ze swoich sportowych funkcji, ale przez długi czas nie zwracał uwagi na gorące trendy wśród smartwatchów. Z drugiej strony Apple kreuje te trendy, a opcje fitness są tylko jednym spośród nich. Fitbit ma bogate doświadczenie w projektowaniu prostych trackerów aktywności, zaś Ionic jest pierwszym krokiem producenta na arenie zaawansowanych smartwatchy.

Podczas testu zwracaliśmy uwagę na wiele cech, którymi powinny charakteryzować się zegarki dla sportowców. Oprócz śledzenia codziennej aktywności, muszą one zbierać statystyki dotyczące konkretnych dyscyplin – biegania, pływania, kolarstwa i innych sportów – i pozwalać na analizę zebranych danych. Możliwość połączenia się ze społecznością i porównania swoich wyników, również jest pożądaną opcją. Dobry zegarek dla sportowca musi być odporny na niekorzystne warunki środowiskowe i nieprzewidziane wypadki, a także szybki i dokładny. Sprawdźmy, który sprzęt okaże się pierwszy na mecie.

Testujemy…

Fitbit Ionic

SPECYFIKACJA

  • KOPERTA aluminiowa
  • ROZDZIELCZOŚĆ 348×250 px
  • EKRAN DOTYKOWY tak
  • PULSOMETR tak
  • GPS tak, brak GLONASS
  • TRACKER AKTYWNOŚCI tak
  • PAMIĘĆ 2,5 GB
  • WODOODPORNOŚĆ tak, do 50 m
  • DEKLAROWANY CZAS PRACY 4 dni, 10 godzin z GPS
  • EKRAN 29,23 x 21 mm
  • WAGA KOPERTY 45 g
  • CENA 1 000 PLN

NA PIERWSZY RZUT OKA: Trackery od Fitbit to klasa sama w sobie. Czy sportowy zegarek Ionic również podbije serca sportowców?

Apple Watch Sport Nike+

SPECYFIKACJA

  • KOPERTA aluminiowa
  • ROZDZIELCZOŚĆ 390×312 px
  • EKRAN DOTYKOWY tak
  • PULSOMETR tak
  • GPS tak, plus GLONASS
  • TRACKER AKTYWNOŚCI tak
  • PAMIĘĆ 16 GB
  • WODOODPORNOŚĆ tak, do 50 m
  • DEKLAROWANY CZAS PRACY 18 godzin, 5 godzin z GPS
  • WYMIARY KOPERTY 42,5 x 36,4 x 11,4 mm
  • WAGA KOPERTY 32,3 g
  • CENA 1 750 PLN

NA PIERWSZY RZUT OKA: Sportowa edycja smartwatcha Apple otrzymała specjalne tarcze Nike i integrację z apką Nike+ Run Club.

Garmin Forerunner 645 Music

SPECYFIKACJA

  • KOPERTA stal nierdzewna
  • ROZDZIELCZOŚĆ 240×240 px
  • EKRAN DOTYKOWY nie
  • PULSOMETR tak
  • GPS tak, plus GLONASS
  • TRACKER AKTYWNOŚCI tak
  • PAMIĘĆ 500 utworów
  • WODOODPORNOŚĆ tak, do 5 atmosfer
  • DEKLAROWANY CZAS PRACY tydzień, 14 godzin z GPS
  • WYMIARY KOPERTY 42,5 x 42,5 x 13,5 mm
  • WAGA KOPERTY 42,2 g
  • CENA 1 800 PLN

NA PIERWSZY RZUT OKA: Czy producent „hardkorowych” zegarków sportowych potrafi stworzyć bardziej lifestyle’owy model dla wszystkich?

TEST 01: DESIGN

Spośród testowanych zegarków to Apple Watch natychmiast przykuwa wzrok – delikatnie zaokrąglone rogi i podwyższony ekranik prezentują się stylowo i zachęcają do dotykania, naciskania i przesuwania palcami. Po włączeniu, smartwatch rozjaśnia się setkami barw. Ekran jest duży i czytelny, a włączenie aplikacji fitness wymaga jedynie kilku ruchów. Podczas ćwiczeń wyświetlają się na nim domyślne parametry, w tym tempo, szybkość i przebyta odległość, dzięki czemu do sprawdzenia osiągów wystarczy jeden rzut oka. Apple Watch wyposażony jest w dwa przyciski, z których jeden pełni także funkcję cyfrowej koronki służącej do nawigacji po aplikacjach. Jego obudowa jest wytrzymała i wodoodporna.

Stylem Ionic nie odbiega od innych produktów Fitbit – jest prosty, nieco kanciasty i wyraźnie modernistyczny. To najbardziej „męski” spośród testowanych modeli i najwygodniej będzie się go nosiło osobom o masywniejszych nadgarstkach. Estetyka jest jednak sprawą subiektywną, a funkcjonalności nie da się przeoczyć. Jasny, czytelny ekran świetnie prezentuje się w jaskrawym świetle słonecznym. Koperta Ionic jest w pełni wodoodporna, dzięki czemu nie trzeba go zdejmować nawet podczas kąpieli w rzece.

Główną siłą Garmina jest jego ekran – mniej kolorowy niż u konkurencji, ale idealnie prosty i ostry. Specjalny przycisk pozwala na dodatkowe podświetlenie ekranu w warunkach totalnej ciemności, a powłoka antyodblaskowa sprawia, że ekran jest czytelny nawet w pełnym słońcu. Zegarek jest lekki (waży tylko 42 g) i przyjemnie leży na nadgarstku. Obsługa za pomocą pięciu przycisków nie powinna sprawiać trudności nawet podczas intensywnego treningu. Metalowa obwódka otacza 1,2-calowy okrągły wyświetlacz, pokryty szkłem Gorilla Glass 3, co dodaje Garminowi klasycznego sznytu. Zegarek jest oczywiście wodoodporny. Jedynym minusem jest tutaj kształt tarczy, na której mieści się mniej informacji naraz niż na prostokątnych odpowiednikach.

Rundę wygrywa…

APPLE WATCH

Klasyczny design zegarka z Cupertino idzie w parze z jego wysoką funkcjonalnością. To połączenie idealne!

TEST 02: FUNKCJE

Wszystkie testowane urządzenia zostały wyposażone w czujniki pracy serca, które przydadzą się nie tylko podczas treningu. Dzięki regularnemu monitorowaniu tego parametru, możesz kontrolować poziom zmęczenia swojego organizmu, zapobiegać jego przetrenowaniu i obserwować postępy. Należy jednak pamiętać, że pomiar pulsu na nadgarstku nie jest tak dokładny, jak ten wykonany miernikiem umieszczonym na klatce piersiowej.

Garmin wyprodukował specjalny model czujnika napiersiowego HRM-Run, który bezprzewodowo łączy się z jego smartwatchem. Rozszerza on spektrum mierzonych parametrów o pionowe odchylenie ciała, rytm biegu i czas kontaktu stóp z podłożem, co przyda się przede wszystkim profesjonalnym biegaczom.

W PRZECIWIEŃSTWIE DO KONKURENCJI, APPLE WATCH TO SMARTWATCH PEŁNĄ GĘBĄ

Początkujący polubią natomiast dostępną w Ionic aplikację Fitbit Coach, która pełni rolę trenera personalnego. Zegarek przygotuje dla nich spersonalizowany plan treningowy, pomagający w osiągnięciu różnych celów i zmodyfikuje go w zależności od postępów i trybu życia użytkowników. Co prawda korzystanie z niego wymaga regularnego zerkania na nadgarstek, ale Fitbit planuje wprowadzenie narracji audio. Ionic posiada znakomity tracker aktywności, który nie tylko mierzy ilość spalonych kalorii i jakość snu, ale także przypomina o tym, żeby nie siedzieć zbyt długo w jednej pozycji. Dla profesjonalnych atletów jest to nieco mniej ważny aspekt smartwatcha.

Wszystkie testowane zegarki wyposażone są w moduł Bluetooth i pamięć wewnętrzną, w której możesz zapisać kilkadziesiąt (lub kilkaset) ulubionych utworów. W przeciwieństwie do konkurencji, Apple Watch to smartwatch pełną gębą. Zawarte w nim funkcje sportowe może i są jedynie podstawowe, za to można je łatwo rozszerzyć za pomocą innych aplikacji. Nike+ Run nie oferuje profesjonalnych statystyk dla biegaczy, ale uzupełnia codzienny trening o tak ważny społeczny aspekt. Śledzenie aktywności również stoi na wysokim poziomie.

Rundę wygrywa…

FITBIT IONIC

Sporo aplikacji, doskonała integracja ze smartfonem i bardzo dokładny tracker aktywności – tak powinien wyglądać sportowy smartwatch!

TEST 03: TRENING

W tej kategorii wszystkie zegarki szły łeb w łeb, i chociaż zwycięzca może być tylko jeden, warto nadmienić, że każdy z nich przeznaczony jest dla innego odbiorcy. Garmin 645 zachwyci przede wszystkim profesjonalistów – zbierane dane dotyczą każdego aspektu treningu i są niezbędne do optymalizacji osiągów. W oparciu o pomiar pracy serca, zegarek określi twój długoterminowy efekt treningu i zaproponuje częstotliwość odpoczynków. Forerunner wyposażony jest również w funkcje śledzenia aktywności, ale i one zostały zaprojektowane z myślą o sportowcach. Na przykład urządzenie mierzy osobne „intensywne minuty”, czyli czas spędzony na wykonywaniu czynności bardziej wyczerpujących niż wyjście na codzienne zakupy.

Pomiar pracy serca w Fitbit Ionic sprawdza się nieźle, ale jest dość podstawowy. Za jego pomocą dokładnie zmierzysz puls podczas odpoczynku, średniej aktywności i intensywnego treningu cardio, chociaż zegarek nie wskaże ci, w której strefie pracy serca akurat się znajdujesz. Osobom, które nie wiedzą, czym jest „strefa pracy serca”, raczej nie będzie to przeszkadzało. Docenią one raczej mnogość opcji dostępnych po treningu: Ionic doskonale sprawdza się jako całodobowy kompan fitness, łagodnie motywujący do regularnej aktywności fizycznej i utrzymania zdrowego trybu życia. Zegarek monitoruje długość i jakość snu z podziałem na fazy, co pomoże w regeneracji organizmu po treningu.

Apple Watch ląduje gdzieś pośrodku. Zachęca on do codziennych ćwiczeń, chociaż w przeciwieństwie do Garmina zadowoli go również szybki spacer. Aplikacja Workouts śledzi twoją pracę serca od momentu rozpoczęcia aktywności, a pomiar jest dokładny w zadowalającym stopniu. Zegarek może współpracować z zewnętrznymi czujnikami, ale ich konfiguracja jest dość trudna. Nie zawiedzie cię natomiast system powiadomień i notyfikacji ze smartfona.

Rundę wygrywa…

FITBIT IONIC

Szybkie i dokładne pomiary osiągów i codziennej aktywności przypadną do gustu nawet profesjonalnym sportowcom.

Werdykt

#1 FITBIT IONIC 87/100

PLUSY Rozbudowane funkcje trackera aktywności, w tym szczegółowe monitorowanie jakości snu. Duży, czytelny i kolorowy ekran. Przydatna dla początkujących funkcja Fitbit Coach. Wytrzymała bateria.
MINUSY Kanciasty design nie każdemu może przypaść do gustu. Pomiar pracy serca jest dość podstawowy.
PODSUMOWUJĄC Fitbit Ionic jest przyjazny dla amatorów ruchu, ale i profesjonalni sportowcy docenią jego funkcjonalność. Z takim zegarkiem bez problemu nabierzesz formy!

#2 APPLE WATCH SPORT NIKE+ 83/100

PLUSY Bardzo elegancki design i mnóstwo ciekawych aplikacji fitness.
MINUSY Słaba bateria przy włączonym GPS. Niektóre apki działają bardzo wolno.
PODSUMOWUJĄC Świetny wybór dla osób, które szukają przede wszystkim funkcjonalnego smartwatcha.

#3 GARMIN FORERUNNER 645 MUSIC 75/100

PLUSY Dokładne monitorowanie parametrów wielu dyscyplin sportowych.
MINUSY Brak ekranu dotykowego. Horrendalna cena w stosunku do możliwości.
PODSUMOWUJĄC Jeśli wiążesz ze sportem całe swoje życie, możesz przemyśleć zapoznanie się z nim.

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Kontynuuj czytanie
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Testy

TEST: Apple iPad Air

To godny następca linii Air i jednocześnie odchudzony iPad Pro z zeszłego roku.

Opublikowane

dnia

przez

Pamiętacie jeszcze te czasy, gdy Apple używało określenia „Air” do promowania produktów, które były lżejsze i smuklejsze niż poprzednie modele? W przypadku nowego MacBooka Air i przedstawionego poniżej iPada Air zgrabny design jest ważny, ale bardziej od niego liczą się wysokie specyfikacje i całkiem rozsądne ceny. Czy mamy do czynienia ze złotym środkiem pomiędzy wersjami Pro i „zwykłymi” gadżetami od Apple? 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Apple iPad Air to ciekawa alternatywa zarówno dla iPada, jak i iPada Pro – jest wydajniejszy od tego pierwszego, a pod względem mobilności pokonuje drugiego konkurenta.

Wynik
83

Plusy

Duży, wyraźny ekran TrueTone, idealny do pracy w podróży. Szybki procesor. Lekka, poręczna konstrukcja.

Minusy

Wyświetlacz LCD zamiast OLED. Wsparcie dla starszej generacji Apple Pencil. Brak portu USB-C.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Divoom Macchiato

Czy brzmienie tego przenośnego głośnika rozbudzi nas tak samo jak dobra kawa?

Opublikowane

dnia

Głośniki Bluetooth przestały być jedynie sposobem na niedrogie nagłośnienie imprezy, a stały się designerskim gadżetem. Na rynku pojawia się coraz więcej modeli, które wyglądają jak stworzone z myślą o efektownych fotkach na Instagram. Spójrzmy chociażby na Divoom Macchiato – uroczy, superkompaktowy sprzęt w vintage’owym stylu. Czy jego brzmienie dorównuje urzekającemu wzornictwu?

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Divoom Macchiato to właściwie gotowy pomysł na prezent, który możesz sprawić znajomym Instagramowiczom… lub sobie.

Wynik
84

Plusy

Vintage’owa stylistyka połączona z wysoką jakością wykonania. Głośnik gra mocno i czysto. Pojemna bateria.

Minusy

Odczepiana antena FM, która może ulec uszkodzeniu w transporcie. Brak NFC.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Canon EOS RP

Duża matryca, dużo funkcji, wysoka jakość zdjęć – czyżbyśmy mieli do czynienia z bezkompromisowym aparatem?

Opublikowane

dnia

 Aparaty bezlusterkowe coraz częściej trafiają w ręce zawodowych fotografów. Nic w tym dziwnego – wraz z rozwojem technologii zaczynają one dorównywać lustrzankom pod względem możliwości, a niekiedy nawet je przewyższać. Gdy połączymy to z ich poręczną konstrukcją, otrzymujemy aparaty idealne dla podróżników. Canon EOS RP to właśnie taki „bezlusterkowiec na sterydach” – superlekki sprzęt wyposażony w pełnoklatkową matrycę w (relatywnie) niskiej cenie.

Pełen wypas

Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia, czym jest owa „pełna klatka” i po co właściwie wybierać aparaty z taką matrycą. Jej sekret leży w rozmiarze – im większa powierzchnia matrycy, tym więcej światła może ona przyjąć, co skutkuje ostrzejszymi i jaśniejszymi zdjęciami. Kolejną zaletą tego formatu jest fakt, że nie obcina on ujęcia. Mniejsze matryce, na przykład popularne w bezlusterkowych aparatach APS-C, nie pokazują nam całego pola widzenia obiektywu. W ich przypadku przycięcie (profesjonalnie nazywane mnożnikiem ogniskowej) wynosi około 1,5x, co oznacza, że gdy skorzystamy z obiektywu o ogniskowej 50 mm, będzie on działał jak 75 mm.

Matryce pełnoklatkowe rejestrują natomiast… cóż, pełną klatkę. Ogniskowa 50 mm zachowuje się tutaj jak ogniskowa 50 mm. Daje to fotografowi więcej kontroli nad kompozycją ujęcia, w szczególności podczas pracy z obiektywami szerokokątnymi.

Matryca zastosowana w Canonie EOS RP ma rozdzielczość 26 Mpix i potrafi nagrywać wideo w jakości 4K. Nie ma ona wewnętrznego systemu stabilizacji obrazu – mają go jedynie niektóre kompatybilne z aparatem obiektywy. Nawet jeśli nagramy materiał 4K przy ich pomocy, i tak nie wykorzystamy możliwości, które daje nam pełna klatka, ponieważ kadr jest automatycznie przycinany. W ogóle filmy Ultra HD są najsłabszą stroną EOS RP. Owszem, są one ostre i pełne detali, ale często pojawia się na nich tzw. efekt rolling shutter, czyli zdeformowanie szybko poruszających się obiektów. W rozdzielczości 1080p ten problem nie występuje, ale zawód pozostaje.

Na szczęście aparat nadrabia te braki jakością zdjęć – są one po prostu wspaniałe. Każda fotka pełna była realistycznych, nasyconych kolorów, a automatyczne narzędzie wyboru balansu bieli spełniało swoją rolę bez zarzutu. EOS RP potrafi uchwycić mnóstwo szczegółów nawet wtedy, gdy fotografowane obiekty się poruszają. Równie dobrze wychodzą zdjęcia wykonane w słabych warunkach oświetlenia – to zasługa ustawień redukujących szumy.

Lekko i przyjemnie

Robienie efektownych ujęć jest zresztą bardzo proste. EOS RP waży jedynie 485 g, dzięki czemu nie ma problemów z jego transportem – jest większy od standardowego aparatu bezlusterkowego z matrycą APS-C, ale mniejszy i poręczniejszy od lustrzanki. Dzięki wyprofilowanemu uchwytowi wygodnie korzysta się z niego nawet podczas pracy z dużymi obiektywami, a korpus sprawia wrażenie solidnego.

Elektroniczny wizjer okazał się przyjemnie ostry. Ekran dotykowy można obracać pod różnymi kątami, a aby sfokusować zdjęcie, wystarczy nacisnąć go palcem – 143-punktowy autofokus jest superszybki. Spodobał nam się także tryb śledzenia twarzy, który daje radę nawet w tłumie. W serii zdjęć możemy zrobić maksymalnie pięć ujęć na sekundę, co nie jest najlepszym wynikiem, ale większości użytkowników w zupełności wystarczy. Szkoda tylko, że nie można własnoręcznie wyciszyć migawki – owszem, aparat posiada tryb cichy, ale jego włączenie blokuje kilka funkcji.

W obiektywie

Oczywiście ta wygoda ma także swoje minusy. Format zapisu plików RAW wykorzystywany w EOS RP nie jest wspierany przez Adobe Lightroom czy Photoshopa, więc do ich obróbki potrzebujemy oprogramowania Canona. Kolejnym minusem jest stosunkowo mały wybór kompatybilnych obiektywów. Na razie ukazało się pięć modeli RF, które są niestety dość drogie. Dzięki adapterowi możemy podłączyć do aparatu także starsze i często tańsze obiektywy EF, ale musimy liczyć się z tym, że przytną one obraz. Nie jest to jakaś straszna wada, ale warto o tym pamiętać przed zakupem.

Problemem jest także stosunkowo krótki czas pracy na baterii. Jedno pełne ładowanie wystarczy na jedynie 250 zdjęć, co dla wielu profesjonalistów jest śmieszną wartością. Owszem, można ją wydłużyć za pomocą zapasowych akumulatorów, ale wiążą się one z dodatkowymi kosztami. Mimo tego Canon EOS RP to godny polecenia aparat fotograficzny dla osób szukających najwyższej jakości i wygody.

Specyfikacja

  • Cena 6 600 PLN (korpus z adapterem)
  • Matryca 26,2 Mpix, pełna klatka CMOS 35,9 x 24 mm
  • Procesor obrazu DIGIC 8
  • Mocowanie obiektywu Canon RF
  • Wizjer elektroniczny 0,39 cala OLED, 2,36 mln punktów, powiększenie 0,7x
  • Ekran dotykowy 3 cale LCD, 1,04 mln punktów
  • Wymiary 133 x 85 x 70 mm
  • Waga 440 g

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Canon EOS RP przypadnie do gustu zarówno profesjonalnym amatorom fotografii, jak i rozmiłowanym w podróżach zawodowcom.

Wynik
82

Plusy

Doskonała jakość zdjęć. Kompaktowa, wytrzymała konstrukcja. Szybki autofokus. Niewysoka cena.

Minusy

Nagrywanie w 4K jest dalekie od ideału. Słaba żywotność na baterii.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Netgear Orbi Voice

Tablet z Androidem i inteligentny ekran z Alexą w jednym? Brzmi dobrze, ale jak jest w praktyce?

Opublikowane

dnia

przez

Routery należą do grupy urządzeń, które mimo najszczerszych chęci dość trudno jest zamaskować – w końcu jeśli schowamy je w szafce, ucierpi na tym ich zasięg. Na przeciwnym biegunie znajdują się inteligentne głośniki, stworzone po to, aby je eksponować. Netgear postanowił połączyć oba gadżety w jedno urządzenie. Pomysł niezły, a jak z jego wykonaniem?

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Mimo kilku niedociągnięć Orbi Voice to ciekawa propozycja dla osób, które chcą zaopatrzyć swoje domowe zacisze w sieć MESH i towarzystwo Alexy.

Wynik
74

Plusy

Bardzo dobry router MESH, dostarczający stabilnego i szybkiego połączenia. Ciekawy pomysł na połączenie z inteligentnym głośnikiem.

Minusy

Działa tylko w pakiecie z systemem Orbi. Niezbyt dobre brzmienie przy wysokiej głośności. Brak Bluetooth.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Creative Outlier Air Sports

Słuchawki prawdziwie bezprzewodowe… i prawdziwie sportowe.

Opublikowane

dnia

Nie zastanawiacie się czasami, jaka przyszłość czeka prawdziwie bezprzewodowe słuchawki? Odejdą one w niepamięć czy wręcz przeciwnie – staną się normą, a ich podstawowe modele będą dostępne za przysłowiowe grosze? Przedsmak przyszłości możemy mieć już dzisiaj w postaci Creative Outlier Air Sports, niedrogich i funkcjonalnych słuchawek dla sportowców. 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

W takiej cenie trudno nie skusić się na zakup Outlier Air Sports – to funkcjonalne i praktyczne słuchawki.

Wynik
82

Plusy

Wygodne wkładki do uszu. Pojemna bateria. Bardzo dobry stosunek jakości dźwięku do ceny.

Minusy

Sterowanie i dopasowanie wymagają przyzwyczajenia się. Nieporęczne, duże etui.

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne