Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Gaming

RECENZJA: MediEvil

Gramy w odświeżoną wersję platformowego hack’n’slasha ze starych, dobrych czasów pierwszego PlayStation.

Pamiętacie serię MediEvil, swego czasu obecną na „szaraku”? Prawdopodobnie tak, ponieważ regularnie pojawia się ona w zestawieniach najlepszych gier na tę konsolę. Teraz jej pierwsza część doczekała się pełnoprawnego remake’u na PS4.

MediEvil opowiada o losach Sir Daniela Fortesque, bohatera, który ocalił królestwo Gallowmere przed siłami nekromanty Zaroka… a przynajmniej taka jest oficjalna wersja wydarzeń. W rzeczywistości rycerz zginął bowiem na samym początku bitwy. Gdy po stu latach czarnoksiężnik powraca z armią umarłych, przypadkowo ożywiony Sir Daniel otrzymuje drugą szansę – tym razem może naprawdę uratować Gallowmere i zasłużyć na tytuł herosa. 

Pod względem rozgrywki nowy MediEvil nie różni się od oryginału. To wciąż zręcznościowy hack’n’slash polegający na pokonywaniu kolejnych lokacji, zbieraniu run otwierających dalszą drogę i ubijaniu setek przeciwników. Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby – powraca tutaj typowa dla gier akcji z PSX-a „wariująca” kamera, której położeniem tym razem można częściowo sterować. Deweloper dorzucił także specjalny tryb „Kamera Dana”, który zakotwicza widok za plecami bohatera. Korzystaliśmy z niego głównie podczas eksploracji poziomów i szukania sekretów; w walce niepotrzebnie ogranicza on pole widzenia.

Starcia to najważniejszy element serii MediEvil. W arsenale naszego kościstego bohatera znajdują się różnorodne bronie białe i dystansowe, a także tarcza. Niestety, potyczki pozostały tak samo chaotyczne jak w oryginale – przez większość czasu biegaliśmy dookoła wrogów, starając się ich zranić niemalże na oślep. Również walki z bossami mogą być frustrujące, a to ze względu na przeniesione żywcem z oryginału, niezdarne sterowanie. 

MediEvil to pełen remake, dlatego doczekał się on w stu procentach odświeżonej oprawy graficznej i dźwiękowej. Zachowuje ona uroczy, pełen wdzięku styl rodem z Miasteczka Halloween, który wyróżniał oryginał na tle innych gier z PSX-a. Niektóre animacje i tekstury wyglądają przestarzale, ale gdy wkręciliśmy się w klimat, nie zwracaliśmy uwagi na te drobiazgi – wesoły, komiksowy styl oryginału zestarzał się jak dobre wino. 

Niestety, tego samego nie można powiedzieć o rozgrywce – ta jest trudna, często w nie do końca uczciwy sposób, przez co przede wszystkim tym tytułem zainteresują się osoby, które tęsknią za czasami pierwowzoru i negują jego bolączki w teraźniejszej rzeczywistości.

Werdykt
79

NASZYM ZDANIEM...

Gra w MediEvil przeniesie cię w czasy PSX-a, gdy wszystko było prostsze… poza poziomem trudności, sterowaniem i kilkoma innymi drobiazgami.

Plusy

Kultowy tytuł w odświeżonej oprawie graficznej. Fabuła i gagi bawią tak samo jak 20 lat temu. Świetna cena startowa. Staroszkolna rozgrywka (te dobre strony).

Minusy

Chaotyczne, trudne i nieciekawe starcia. Brak nowych elementów. Staroszkolna rozgrywka (te złe strony).

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Gaming

Duże podkładki pod klawiaturę i mysz w stylu RGB.

Gaming

Premiera gry już 26 sierpnia.

Gaming

Wygoda przede wszystkim.

Gaming

DuoCast oraz biały wariant QuadcastS i SoloCast.