Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Newsy

Dołącz do mobilnej rewolucji

W najbliższych latach mobilna sieć zrewolucjonizuje sposób, w jaki odbieramy informacje. Coraz większe zainteresowanie, doskonalsze przeglądarki, szerokopasmowa szybkość przesyłania danych oraz lokalizowane usługi są dostępne już dziś. Czy jesteśmy na to gotowi?

To nie tylko pusta spekulacja fascynata mobilnych technologii – obecnie 20 proc. ludzkości ma dostęp do internetu za pośrednictwem mobilnych urządzeń. Pomyślmy o tym przez chwilę… 1,3 miliarda ludzi to olbrzymia liczba, zwłaszcza jeśli zdamy sobie sprawę, że jedynie połowa z tych urządzeń to pecety podłączone do internetu.

Zapomnijmy o małych wyświetlaczach i dzisiejszych limitach szybkości transferu. Zamiast tego skupmy się na tym, że obecnie znajdujemy się pośrodku jednej z największych rewolucji elektroniki konsumenckiej naszych czasów. Pomyślmy, że jedna piąta światowej populacji dysponuje niedużym osobistym komputerem, który wszędzie nosi ze sobą swojej kieszeni, że właśnie to otwiera możliwości dla tych z nas, którzy zajmujemy się projektowaniem i programowaniem stron WWW.

Aby zachęcić do rozważań na temat potencjału przenośnych urządzeń, przyjrzyjmy się wykresowi. Gdy umieścimy w środku człowieka i otoczymy go różnymi mediami, możemy skorzystać z wielu mobilnych technologii, umożliwiających załatwianie spraw i pomagających ludziom osiągać ich cele.

Warto zauważyć, że mobilnymi urządzeniami możemy się posłużyć do łączenia się ze wszystkimi istniejącymi mediami. Co więcej, możemy nawiązać kontakt z społecznością, publikacją, marką, co nie byłoby możliwe w przypadku skorzystania z innych mediów.

Sam dostęp może być źródłem radości, może służyć zwiększeniu zaangażowaniu się w jakąś działalność, dzieleniu się przemyśleniami i pomysłami, tworzeniu społeczności – wszystkiemu, co możemy sobie wyobrazić. Jeśli prowadzimy biznes, wiemy, że tam gdzie załatwiamy różne sprawy, w perspektywie są potencjalne zyski.

Jednak mobilność ma wiele twarzy i mam zamiar przyjrzeć się najbardziej ekscytującej z nich: mobilnemu internetowi. Postaram się to zrobić bez zanudzania o jego historii i bez używania żargonu (o ile nie będę do tego zmuszony). Na drodze do mobilności jest wiele przeszkód, które mogą sprawić, że zechcemy zrezygnować, jednak zapewniam, że warto wytrwać. Mamy do czynienia z rewolucją – mobilny internet zmieni bowiem wszystko.

Stan projektów mobilnych stron

Aby móc objąć koncepcje mobilnego internetu, konieczne jest zrozumienie coraz szybciej rozwijającej się sfery projektowania mobilnych stron. Niestety, obecny stan rozwoju nie jest czymś, co można by obejrzeć. To zaledwie wycinek projektowania, którym ekscytują się projektanci i programiści stron. Uważam, że jako użytkownicy nowoczesnych technologii i ich fascynacji, mamy wiele powodów, dla których powinniśmy niepokoić się o projektowanie mobilnych stron.

Sam jestem maniakiem mobilności i lubię dużo rozmawiać z projektantami i twórcami stron na temat mobilnej technologii. Wątpliwości, które przekazują mi inni, mogę ująć w pięciu zwięzłych punktach:

JEST ZBYT WCZEŚNIE. To słyszę najczęściej. To przekonanie, że mobilna sieć nie jest jeszcze gotowa. \”Technologia zastosowana w mobilnych przeglądarkach jest niespójna. Przesyłanie jest zbyt powolne. Koszty są zbyt wysokie\”. Nie mogę nie zgodzić się z którąkolwiek z tych uwag. Wszystkie są obecnie powodem stanu, w jakim obecnie znajduje się mobilny internet. Jednak jak długo taki stan będzie się utrzymywać? Dwa lata? Rok? Sześć miesięcy?

Gdy odkryjemy potrzebę i uda się na nią odpowiedzieć, rozwiązując problem i dając rozwiązanie do rąk właściwej osoby, techniczne ograniczenia wydają się być czymś dużo mniej ważnym. Mobilność jest tego doskonałym przykładem. Napisanie wiadomości na 12-przyciskowej klawiaturze może być sporym wyzwaniem, jednak nie powstrzymuje to ludzi przed wysyłaniem 250 milionów SMS-ów dziennie. Technologia mobilnego internetu jest przeznaczona do masowego zastosowania. Gdy spadną koszty, korzystanie z mobilnych rozwiązań wzrośnie wykładniczo.

NIE ROZUMIEM TEGO. Wiem, że mobilne rozwiązania mogą od czasu do czasu przypominać pomieszane, nadmiernie złożone medium. Jeśli porozmawiamy z kilkoma osobami pracującymi w mobilnej branży, nie tchną oni w nas specjalnie dużo pewności. Mamy do czynienia ze zbyt wieloma aspektami medium, długą historią nacechowaną wieloma opowieściami rodem z horrorów, z których wiele nie dotyczy nawet mobilnej sieci.

Sądzę, że wielu ludzi zbyt szybko skazało mobilny internet na niepowodzenie, uważając, że jest zagmatwany bardziej, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Wielu nie dostrzega już minionych przeszkód, gdy na otrzymane darmowe telefony komórkowe ograniczenia nałożyli dostawcy usług.

Rzeczywistość jest taka, że gdybyśmy znali HTML i CSS, wiedzielibyśmy jak kodować mobilną sieć. Oczywiście jest wiele złożonych problemów, które trzeba rozwiązać, zbliżamy się do granic, gdy próbujemy zrobić bardziej skomplikowane rzeczy, takie jak detekcja rodzaju przenośnych urządzeń. Publikowanie mobilnych stron może być tak proste, jak dodanie jednej linii kodu do naszego języka znaczników, lub tak złożone, jak zbudowanie tuzina stron przeznaczonych dla różnych urządzeń.

NIE PANUJĘ NAD TYM. Wiele osób przykłada zbyt dużą wagę do roli, jaką pełnią mobilni dostawcy usług, czyli operatorzy. Podobnie jak w początkach internetu, gdy dominowali dostawcy usług internetowych w rodzaju America Online czy CompuServe, obecnie mobilni dostawcy usług wykorzystują portale w charakterze pierwszego przystanku dla mobilnych użytkowników.

Podobnie jak za dawnych dobrych czasów, wielu myli owe portale z mobilnym internetem. W rzeczywistości, mobilna sieć funkcjonuje poza tymi ścianami. Tak więc ten zarzut jest prawdziwy w połowie: jeśli publikujemy stronę na portalu mobilnego dostawcy usług, nie mamy nad tym kontroli. Jeśli jednak publikujemy w mobilnej sieci, gdzie ma miejsce 70 proc. sieciowych sesji, mamy tyle kontroli, ile oczekiwalibyśmy po typowej stronie WWW.

MOBILNOŚĆ NIE ZDOBĘDZIE ŻADNYCH NAGRÓD. Tak naprawdę to nie zarzut, bardziej obserwacja, i to dosyć prawdziwa. Nie oczekujmy, że zwrócimy na siebie uwagę projektami mobilnych stron. W rzeczywistości jedynie w niewielu urządzeniach mamy w przybliżeniu te same możliwości projektowania, jak w przypadku zwykłej strony WWW. Im bardziej nietypowy będzie projekt, tym rośnie prawdopodobieństwo, że wiele mobilnych przeglądarek będzie go niespójnie renderować.

Takie podejście oznacza, że osoba publikująca jest zmuszona bądź to do ograniczania liczby przeglądarek, które obsłużą stronę, lub tworzenia projektów stron pod konkretne urządzenia, tworzenia wielu odmian strony po to, by zdobyć doświadczenie z wieloma urządzeniami. Sytuacja powoli się poprawia, jednak na tym polu pozostaje dużo do zrobienia.

MOBILNOŚĆ PSUJE INTERNET. To powszechna i aktualna kwestia, zwłaszcza dla osób obeznanych z sieciowymi standardami. Idea jednego internetu sprawia, że zawartość stron powinna być niezależna od urządzenia, na którym jest wyświetlana, treść nie powinna być tworzona z myślą o jakimś urządzeniu. W szczególności oznacza to przekształcanie naszego standardowego, pozbawionego tabel XHTML-a za pomocą mobilnego arkusza stylów, zamiast tworzenia strony (lub stron) przystosowanych do mobilnych urządzeń.

Mobilność jest innym medium. Użytkownicy z przenośnymi urządzeniami mogą chcieć robić zupełnie inne rzeczy, niż w przypadku komputerów stacjonarnych. Toteż będę oponować wobec twierdzenia, że przystosowane do mobilnych przeglądarek strony psują sieć w większym stopniu, niż robią to obecnie flash czy PDF.

Startujemy z mobilnym serwisem

Próbując rozwiać niektóre mity i przekonania związane z mobilnym internetem, spróbujemy teraz utworzyć treść przeznaczoną dla mobilnego internetu. Przede wszystkim musimy wybrać metodę, której użyjemy. Do wyboru mamy cztery główne metody publikowania:

SMALL SCREEN RENDERING (SSR). Niektóre mobilne przeglądarki próbują w locie dostosowywać treść zwykłej strony do przeglądania na małym ekranie. Z punktu widzenia osoby publikującej taką stronę, jest to podejście, które nie wymaga żadnych zabiegów – przeglądarka jest na tyle dobra, by sama renderować treść. Problem polega na tym, że z takiej strony nie tylko trudno się korzysta, ale przy okazji ładuje się dużo zbędnych danych, co przekłada się na większe koszty użytkownika.

POWTÓRNE FORMATOWANIE. Ta metoda polega na powtórnym formatowaniu treści na serwerze, usuwaniu obrazków i zbędnego kodu. Jest szybsza niż SSR, ale nadal trudna w zastosowaniu.

ARKUSZE STYLÓW. Jeśli mamy dobrze sformatowany, pozbawiony tabel XHTML, ze wszystkimi prezentacjami w naszym CSS-ie, możemy skorzystać z typu mediów, niefortunnie nazwanego \”handheld\”, do zadeklarowania charakterystycznego mobilnego arkusza stylu. Ładowanie odbywa się zacznie szybciej niż przy użyciu poprzedniej metody, cel jest łatwy do osiągnięcia, jednak nie uwzględnia mobilnego przeznaczenia stron.

STRONA DEDYKOWANA MOBILNYM URZĄDZENIOM. Posługując się tą metodą stworzymy unikatową stronę dedykowaną przenośnemu urządzeniu, zaprojektowaną dla użytkownika mobilnego i z uwzględnieniem mobilnych zastosowań. Jak do tej pory to najszybsza metoda, ale wiąże się z tworzeniem wielu wersji naszej strony, nie wspominając o problemie wykrywania urządzeń i zarządzaniu ruchem do oddzielnych mobilnych stron (to zagadnienie jest omawiane w dalszej części artykułu).

Podczas gdy metody SSR i ponownego formatowania są akceptowane, uważam końcowy rezultat za mało satysfakcjonujący. Zgadzam się, że powinniśmy wybrać którąś z tych metod. Mobilne arkusze stylów i strony stworzone z myślą o mobilności są wystarczająco proste w zbudowaniu, a jeśli jesteśmy poważnym twórcą takich stron, powinniśmy skupić się na jednej lub obydwu metodach. Jednak przedtem skupmy się na językach i standardach, z którymi przyjdzie nam pracować.

Problemy z rozpoznawaniem urządzeń

Publikacja mobilnej wersji treści naszej witryny to zadanie trudniejsze, niż być powinno. Konieczny jest znaczący postęp, aby użytkownicy mogli doświadczać sprawnego rozpoznawania urządzeń.

Przykładowo, wprowadzając adres {stala}www.domain.com{/stala} w mobilnej przeglądarce przenosimy się do mobilnej wersji serwisu. Stosunkowo prosta koncepcja przekierowania różnych urządzeń do najbardziej odpowiedniej dla nich treści może być trudna w realizacji.

Rozpoznawanie urządzeń jest decydujące, ze względu na różne możliwości odmiennych modeli telefonów. Osoby publikujące treść mogą przygotować najlepszą wersję treści strony dla danego urządzenia, dzięki czemu użytkownik zawsze otrzymuje najlepszą wersję.

Można to osiągnąć w prosty sposób, poprzez przekierowanie do mobilnej wersji strony lub bardziej skomplikowany sposób, poprzez rozpoznanie modelu telefonu i przekierowanie użytkownika do strony przygotowanej dla danego modelu. Ta metoda wymaga modyfikacji naszych dyrektyw serwera i przygotowania mobilnych agentów użytkownika w rezerwie oraz wiedzy, jak zaimplementować rozwiązanie rozpoznające urządzenia na naszym serwerze.

Najprościej jest opublikować przeznaczony dla mobilnych zastosowań URL, korzystając z folderu (przykładowo {stala}domain.com/mobile{/stala}), poddomeny ({stala}wap.domain.com{/stala}) lub domeny wysokiego poziomu .mobi ({stala}domain.mobi{/stala}). Podczas gdy te metody sprawią, że nasza mobilna strona będzie porządnie ograniczona, konieczne będzie edukowanie użytkowników.

Nie ma jednego rozwiązania dobrego dla wszystkich. W zależności od projektu może to być drobna przeszkoda lub solidna ściana na środku drogi. Gdy projektujemy naszą stronę, dobrze zadać sobie pytanie: w jaki sposób przekształcę ją w stronę mobilną?

Serwisy, które trzeba umieścić w zakładkach

GAP-Lica Passani (http://www.passani.it/gap)
GAP-Luca Passani jest twórcą open source\’owej bazy danych WURFL, zawierającej informacje o mobilnych urządzeniach. Przy okazji jest też programistą stron mobilnych i adwokatem mobilności. Napisał doskonały przewodnik dobrych praktyk dla XHTML-MP.

W3C Mobile Web Initiative Best Practices (http://www.w3.org/TR/mobile-bp)
Ciało zajmujące się opracowywaniem standardów wykonało kawał ciężkiej pracy, by móc opublikować tę kontrowersyjną specyfikację. To W3C Proposed Recommendation (podstawowy przewodnik).

Poradnik WAP CSS/WCSS (http://www.developershome.com/wap/wcss)
Uzupełnienie powyższego podręcznika oraz wspaniałe miejsce, gdzie można zrozumieć różnice, korzyści i wady WAP CSS-a i CSS-a (opartego na CCS2).

mobi (http://pc.dev.mobi)
Przewodnik programisty, nad którym miałem przywilej pracować. Dostępny do pobrania w postaci PDF-a, z mającej wkrótce się pojawić strony programistów .mobi.

WURFL i mobilne badania (http://wurfl.sourceforge.net)
WURFL to open source\’owa baza danych z informacjami o różnych urządzeniach. Na stronach Mobile Research znalazły się szczegółowe dane o możliwościach urządzeń uzupełniające dane WURFL-a.

Little Springs Design (http://www.littlespringsdesign.com)
Barbara Ballard od dłuższego czasu należy do czołówki twórców mobilnych stron. Na stronie Little Springs Design zamieszcza doskonałe materiały pochodzące z jej bloga i mających się ukazać książek.

Cykl Mobile Web Design (http://www.cameronmoll.com/archives/000398.html)
Seria fascynujących artykułów (które pomogłem pisać Cameron Moll) dotyczących projektowania mobilnych stron. Trzyczęściową serię zebrano pod wspólnym tytułem \”Authentic Boredom\”.

XHTML Mobile Profile Tutorial (http://www.developershome.com/wap/xhtmlmp)
Doskonały podręcznik mówiący o tym, jak budować strony XHTML-MP. To ważne źródło informacji dla każdego początkującego projektanta mobilnych stron.

Designing for Mobile (http://www.blueflavor.com/presentations/DesigningforMobile.pdf)
To moja, licząca 103 slajdy prezentacja z WebVisions 2006. Jeśli przejdziemy przez nią bez wspomagania się litrami kawy, możemy uważać się za zdolnych.

Mobile Design (http://www.mobiledesign.org)
Moja strona przeznaczona dla społeczności twórców mobilnych stron. Bardzo żywe dyskusje, setki projektantów i programistów skupionych na mobilności.

Zakończenie

To dopiero początek. Reszta należy do nas. Wyobraźmy sobie mobilne otwarte pole do działania. Oczywiście, są tam zasady, konwencje i dobre praktyki (zazwyczaj tworzone przez ludzi mądrzejszych niż ty i ja), ale zachęcam do zmierzenia się z nimi. Spróbujmy pchnąć medium do jego granic i obserwujmy, co otrzymamy.

Gdy już poznamy ludzi z branży mobilnej, spotkamy ludzi takich jak my, pasjonatów zachwyconych potencjałem tego medium. Podzielmy się wówczas swoimi pomysłami i przekonajmy się, co możemy stworzyć. Być może następna rewolucja rozpocznie się od nas.

Mobilne sieciowe standardy

Wiele osób błędnie zakłada, że niezgodności w sieciowych przeglądarkach to efekt braku standardów, że mobilny internet ma w tej kwestii niewiele do powiedzenia (o ile ma cokolwiek). To dalekie od prawdy. W rzeczywistości mobilny internet zaadaptował standardy w późnych latach 90. W miarę jak zmieniały się sieciowe urządzenia, zmianie ulegały także standardy.

Wśród poprzedników są HDML, CHTML, a nawet WML, jednak obecnie wszyscy dostawcy mobilnych usług i wszystkie ciała decydujące o standardach na całym świecie uzgodnili, że standardem dla mobilnej sieci będzie XHTML-MP. XHTML-MP jest podzbiorem języka XHTML Basic i superpodzbiorem języka XHTML.

XHTML-MP jest także głównym językiem znaczników WAP 2.0 (Wireless Application Protocol). Trzeba zauważyć, że WAP to nie język znaczników, a protokół, co oznacza, że umożliwia on komunikowanie się ze sobą urządzeń. Odkąd z każdą wersją WAP pojawiały się powiązane z nimi domyślne języki, WAP często był błędnie uważany za język.

WAP 2.0 rekomenduje używanie WML-a jako powszechnie wspieranego języka zastępczego. Wielu dostawców mobilnych usług wymaga od osób tworzących strony przygotowania ich w wersjach XHTML-MP, jak i w WML, aby wspierać starsze urządzenia. Jeśli jednak nie planujemy współpracy z dostawcami usług, radzę zignorować WML i skupić się na jednym języku.

Korzyścią stosowania języka XHTML-MP jest mała różnica między mobilną i klasyczną siecią. Większość telefonów obsługujących WAP 2.0 może wyświetlać treść zdefiniowaną w języku XHTML 1.1 Transitional.

Jeśli dodamy następującą jedną linię kodu do naszego dokumentu XHTML, natychmiast przekształcimy go w postać przystosowaną do wyświetlania na mobilnych wyświetlaczach (wystarczy jedynie dodać \”stylesheet\”).

Oczywiście, skorzystanie z innych metod przynosi równie dobry efekt. Aby utworzyć stronę dedykowaną mobilnym przeglądarkom za pomocą języka XHTML-MP, zakodujmy nasz dokument, tak jakbyśmy tworzyli zwykłą stronę XHTML. Zastosujmy jedynie doctype XHTML-MP:


Dodając kilka dodatkowych elementów lub atrybutów charakterystycznych dla mobilnych urządzeń, możemy szybko zbudować serwis. Jednak zanim to zrobimy, przyjrzyjmy się mobilnym arkuszom stylów.

Mobilne arkusze stylów

Pierwszy krok w mobilnych arkuszach stylów polega na poznaniu sieciowych standardów. Nie mówię tu o zgodności języka znaczników z wymogami technicznych specyfikacji. Mam na myśli technikę tworzenia stron WWW za pomocą ścisłego rozgraniczenia znaczników i prezentowania, korzystania z CSS-ów do pełnej kontroli projektu, redukcji liczby użytych obrazków do kilku za pomocą technik zamieniania obrazów.

Ta metoda mobilnego publikowania zależy od wyodrębnionej z kodu prezentacji oraz od zastosowania różnych arkuszy stylów powiązanych z tym medium. Jeśli w naszym języku znaczników mamy choć jedną tabelę, zastosowanie tej metody zajmie dużo czasu.

Co już powiedziano, metoda mobilnych arkuszy stylów działa bardzo dobrze na większości nowoczesnych mobilnych przeglądarek. Spotkałem jedynie kilka telefonów obsługujących WAP 2.0, które wyłożyły się podczas wyświetlania mobilnych treści. Urządzenia te zazwyczaj są wyposażone w przeglądarki ze zbyt poważnymi błędami, by ich używać.

Połączmy się z adresem http://www.htmldog.com/test/ handheld.html, by przekonać się, które technologie wspiera posiadany przez nas telefon. Dostępne są też serwisy zawierające informacje o kompatybilności danych.

Największym wyzwaniem metody mobilnych arkuszy stylów jest definiowanie arkuszy wykraczających poza możliwości urządzenia. To także wyzwanie dla serwisów przygotowanych dla tych urządzeń. Jednak gdy tworzymy styl dla tego samego znacznika, jesteśmy rozpieszczani zaawansowanymi możliwościami, jakie udostępnia CSS2 i próbujemy zrobić zbyt wiele. Najlepsza rada, jaką służę, mówi, by nie próbować tworzyć projektów idealnych co do piksela, a postawić na prostotę.

Serwisy przeznaczone dla urządzeń mobilnych

Utworzyć mobilny serwis jest bardzo prosto i nie wymaga to zbyt dużego nakładu pracy. Wiedząc, że XHTML-MP jest bardzo zbliżony do XHTML-a, a WAP CSS do CSS-ów, średnio zaawansowany twórca stron może utworzyć taką stronę w parę minut. Pamiętajmy jednak o kilku kwestiach:

  • Serwisy przeznaczone dla urządzeń mobilnych deklarują zazwyczaj wszystkie style w obrębie każdego dokumentu, niż odsyłają do współdzielonego zewnętrznego arkusza stylu. Odsyłanie wymaga od większości mobilnych przeglądarek, by wpierw załadowały dokument XHTML-MP, a następnie arkusz stylu. Tak więc przed załadowaniem arkusza stylu, użytkownik wpierw zobaczy bezładną treść.
  • Obrazy tła są niespójne, więc nie spodziewajmy się, że uda nam się je zastąpić.
  • Odnośnik do numeru telefonicznego powinien wyglądać następująco:
+1 206 545-0210
  • Zwróćmy uwagę na formularze, gdyż mogą sprawić wiele psikusów, zanim będą zupełnie poprawne.

Oczywiście mogę dużo mówić o niuansach XHTML-MP, jednak najlepsze praktyki w mobilnych stronach nie różnią się aż tak bardzo od praktyk w przypadku zwykłych stron. Starajmy się, by były proste, a wszystko powinno być w porządku.

Mobilne publikowanie

Gdy już mobilna wersja naszego serwisu jest gotowa, w jaki sposób zamierzamy nią zarządzać i jak ją opublikować? Na rynku jest wiele narzędzi, za pomocą których można opublikować takie strony. W przypadku firm duże systemy zarządzania treścią oferują możliwość publikacji stron w wersji mobilnej, choć często wiąże się to z dodatkowymi kosztami. Osoby prywatne mają do dyspozycji wtyczkę, dzięki której za pomocą WordPressa można opublikować strony przystosowane do wyświetlania w urządzeniach przenośnych.

Movable Type, w przeciwieństwie do Systemów Zarządzania Treścią, nie tworzy dynamicznie stron z bazy danych. Zamiast tego korzysta ze zdefiniowanych przez nas szablonów oraz naszej bazy treści, z czego tworzy statyczne strony. Jest w stanie przygotować jakikolwiek plik tekstowy, jaki tylko sobie zażyczymy, przystosowując go do mobilnych urządzeń. Tworzenie wielu wersji naszego serwisu, jest tak proste, jak stworzenie szablonu i folderu dla naszych stron.

Jeśli skorzystamy z takich narzędzi jak Movable Type do budowy stron lub jeśli sami je kodujemy, możemy opublikować dokumenty XHTML-MP na jakimkolwiek sieciowym serwerze, tak jakby to był zwykły plik HTML.

Wstępnie strony można ocenić na jakiejkolwiek przeglądarce w komputerze. Operę wyposażono nawet w specjalny mały ekran ułatwiający zobaczenie, jak będzie wyglądać strona na wyświetlaczu urządzenia przenośnego.

Co należy robić, a czego nie przy projektowaniu mobilnych stron?

  • Architektura informacji powinna być prosta i zwięzła. Prezentujemy jedynie te informacje, które są niezbędne. Zacznijmy od prostej strony, rozbudowujmy ją później.
  • Stosujmy szczegółową architekturę, zagnieżdżona zawartość to niezbędny element dobrze oznaczonych kategorii.
  • Umieszczajmy jedynie 5 kategorii na stronę. Pozwoli to zachować prostą nawigację, która nie będzie ucięta na dole ekranu.
  • Ograniczmy liczbę odnośników na stronie do 10. Zakodujmy nasze odnośniki, by można było z nich skorzystać z klawiszy na klawiaturze.
  • Przy tworzeniu nawigacji używajmy ponumerowanych list zamiast nienumerowanych. Wyświetlana liczba przy każdym odnośniku podpowie użytkownikowi użycie właściwego klawisza. Zauważmy, że w przypadku gdy mamy więcej niż 9 odnośników, system przestaje dobrze działać.
  • Starajmy się być konsekwentni ze stosowaniem klawiszy dostępu wszędzie tam, gdzie to możliwe. Używajmy tych samych klawiszy dla wspólnych odnośników.
  • Zawsze udostępniajmy choć trochę treści w każdej kategorii.
  • Starajmy się porządkować odnośniki według kryterium popularności. Umieszczenie najlepszych linków na górze listy sprawi, że najciekawsza treść jest od razu widoczna.
  • Na dole każdej strony powinien znaleźć się link do strony głównej, przycisk umożliwiający powrót lub nawet cała nawigacja. Przecież nie chcemy, by użytkownik musiał przewijać całą stronę po to, by wrócić do strony głównej i wybrać nową pozycję.
  • Wszystkie pliki, włączając w to style i obrazki, powinny być jak najmniejszych rozmiarów. Wiele głosów mówi o 10 kB, choć moim zdaniem to trochę mało. Dość powiedzieć, że im mniej, tym lepiej.
  • Stosujmy jedynie dobry, zgodny ze standardami kod. Z mobilnymi wyświetlaczami nie zajedziemy daleko, jeśli będziemy używać tabel.
  • Kodowanie to kwestia porządku, starajmy się myśleć semantycznie. Wyobraźmy sobie, jak nasz kod będzie się prezentować bez arkuszy stylów. Czy będzie czytelny i czy będzie można z niego skorzystać?
  • Gdy stosujemy mobilne arkusze stylów, zawsze korzystajmy z zamienników obrazów. Łatwiej to powiedzieć, niż zrobić, ale mobilny użytkownik będzie nam za to wdzięczny. Jeśli musimy użyć zdjęcia, użyjmy takiego, które jest przyjazne mobilnym wyświetlaczom. Technika zastępowania obrazów nie działa tak samo spójnie w różnych przeglądarkach, tak więc, jeśli musimy dodać obraz, niech będzie on małych rozmiarów. Następnie zamienimy go większym dla przeglądarek pecetowych.
  • Unikajmy JavaScriptu i flasha. Nie będą działać, więc nie używajmy ich w żadnych newralgicznych obszarach strony.
  • Absolutnie nie używajmy tabel.

Advertisement

Może cię też zainteresować

Newsy

Nazwiska osób mających największy wpływ na rozwój oprogramowania i Internetu (Gates, Mitnick, Page) zna cały świat. Przyjrzyjmy się, jacy prywatnie są giganci nowych technologii.

Newsy

Hollywoodzkie filmy oraz małe pojęcie o internecie większości osób doprowadziły do niezrozumienia słowa „hacker”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że hackerzy nie zawsze są osobami, które czyhają na nasze konta bankowe....

Newsy

W latach 90. internet był jak dojrzewający nastolatek. Myślał, że może wszystko, ale jednocześnie miał pełno pryszczy na twarzy. Jeździł na rowerze nie mając pojęcia, że niedługo zostanie wynaleziony samochód. Chciał...

Newsy

Gdy mowa o historii komputerów, od razu przychodzą na myśl takie nazwiska, jak założyciel Microsoftu Bill Gates czy Steve Jobs z Apple. Ale długo przed nimi działali ludzie, bez których nie byłoby internetu.