SOCJAL
Do góry


TEST: SteelSeries Arctis Pro + GameDAC

Czyżby minęły czasy, kiedy trzeba było wybierać między słuchawkami do grania a tymi do słuchania muzyki?

Czy tylko mi wydaje się, że dźwięk w grach traktowany jest nieco po macoszemu? Recenzenci – w tym, przyznaję, także ja – rozpływają się nad grafiką, jakością modeli i animacjami, o udźwiękowieniu wspominając najczęściej w przelocie. SteelSeries uczyniło właśnie pierwszy krok w stronę zmiany tego stanu rzeczy i wypuściło na rynek prawdziwie audiofilski headset.

Arctis Pro + GameDAC to pierwszy zestaw słuchawkowy hi-res przeznaczony do grania na pecetach i PS4. Składa się z nausznych, przewodowych słuchawek z mikrofonem i zamkniętego w osobnym urządzeniu wzmacniacza z konwerterem cyfrowo-analogowym.

Już pierwszy kontakt ze słuchawkami nastroił mnie pozytywnie do Arctis Pro. Konstrukcja jest lekka i za sprawą regulowanego „zawieszonego” paska, wygodnie leży na głowie. Duże, pokryte przewiewnym materiałem poduszki, dokładnie otulają uszy, odcinając gracza od całego świata zewnętrznego. Oczywiście nie byłby to pełnoprawny sprzęt gamingowy, gdyby nie został ozdobiony jakimś podświetlanym elementem. Na szczęście różnokolorowy pierścień umieszczony dookoła zewnętrznej strony muszli wygląda raczej elegancko.

Pod mięciutkimi poduszkami znajdziemy neodymowe przetworniki o średnicy 40 mm. Na lewej słuchawce umieszczono wysuwany mikrofon ClearCast, przyciski sterowania oraz wejście kabla łączącego headset z DAC-iem. W tym aspekcie Arctis Pro zahacza o najwyższą półkę: zastosowany układ ESS SABRE 9018 to ten sam, który napędza niejeden high-endowy konwerter.

Brzmi nieźle – zarówno w teorii, jak i w praktyce. Po odpaleniu Monster Hunter: World na PS4, niemal opadła mi szczęka – przedstawiony w grze „Nowy Świat” rozbrzmiał nagle tysiącami dźwięków. Przestrzeń audio budowana przez Arctis Pro tworzy przekonujące wrażenie trójwymiarowości – zdaje się otaczać użytkownika. Podobnych wrażeń dostarczył mi Need for Speed: Payback w wersji na peceta. Odgłosy silników i bijący mocnymi basami soundtrack, doskonale się uzupełniały, tworząc ekscytujące tło dla zmagań za kółkiem.

Skoro już przy muzyce jesteśmy: Arctis Pro z GameDAC to także niezły zestaw do słuchania muzyki. Brzmienie, które zresztą można dopasowywać za pomocą opcji umieszczonych we wzmacniaczu, charakteryzuje się ładnym balansem wysokich i niskich tonów. Redukujący dźwięki tła mikrofon ClearCast idealnie radzi sobie podczas sesji gier online, jednak odrobinę brakuje mu do obiecywanej przez producenta „studyjnej jakości”: do nagrywania profesjonalnego materiału wideo raczej lepiej wybrać osobny mikrofon z filtrem pop. Mimo tego z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że SteelSeries Arctis Pro + GameDAC to sprzęt wart każdej wydanej złotówki. Tych natomiast będzie sporo, ale czego nie robi się dla takich wrażeń…

SPECYFIKACJA

  • Cena 1 100 PLN
  • Typ konstrukcji nauszne
  • Przetworniki 40 mm
  • Impedancja 32 Om
  • Częstotliwość 20 Hz – 40 kHz
  • Dodatki wzmacniacz z DAC, mikrofon
  • Łączność 3,5 mm + USB

Werdykt
  • Design - 82
  • Jakość wykonania - 88
  • Funkcjonalność - 90
  • Cena - 87
87

Naszym zdaniem...

Plusy Jest lekki, ergonomiczny i wygodny. Doskonała jakość dźwięku w grach i poza nimi.
Minusy Mikrofon, chociaż bardzo dobry do gier, raczej nie zaprowadzi nikogo na szczyt kariery na YouTube. Wysoka cena.
Podsumowując Arctis Pro z konwerterem GameDAC to wymarzony zestaw dla zapalonego gracza. Zapewni on godziny niezrównanych wrażeń dźwiękowych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy