Połącz się z nami

Publikacje

Streaming Wars

Czy efektem streamingowych wojen będzie kompletna dewaluacja muzyki i wzrost skali filmowego piractwa?

Opublikowane

dnia

Wswoich założeniach legalny streaming był rzeczą wspaniałą. Spójrzmy tylko na sytuację związaną z muzyką. Przez długie lata borykaliśmy się z problemem udostępniania przez prywatnych użytkowników dyskografii wszelkich artystów na YouTubie – nie tylko bez wiedzy, a co za tym idzie zgody twórców, ale także jakiegokolwiek wynagrodzenia. I oto w końcu płacąc jakieś 30 PLN miesięcznie, mieliśmy przyczyniać się do tego, że wszystko będzie dobrze… Tylko że… no właśnie nie.

Nie ma co ukrywać: TIDAL, Spotify, Deezer czy Apple Music nie mogły tego zrobić lepiej. Odpowiedni okres testowy usługi, wieloplatformowość i solidność działania. A do tego dobra cena – równowartość jednej płyty miesięcznie za dostęp do kilkudziesięciu milionów utworów. Owszem, parę ekskluzywnych deali pokroju np. wyłącznej obecności Rammsteina na Spotify’u mogło powodować u niektórych kręcenie nosem, ale czymże są takie drobnostki w stosunku do tego, że można tanio i legalnie słuchać muzyki wszędzie i w nieskończoność.

Sielanka ta jednak nie trwała długo, a dzisiaj, lata po wejściu streamingów na rynek, protesty artystów są głośniejsze niż na początku, gdy orientowali się, że za dużo na tym biznesie mogą nie zarobić. Trudno się jednak dziwić temu, że doszliśmy do takiej patowej sytuacji. Użytkownicy nie zapłaciliby więcej ani wtedy, ani teraz, za wirtualny dostęp do muzyki. Usługodawcy zatem nie będą mieli więcej kasy do podziału, a artyści dalej będą zmuszeni do tego, by zarabiać wyłącznie na koncertach i merchu, muzykę traktując coraz rzadziej jako coś wartościowego, a raczej formę zaznaczenia swojej obecności na rynku czy przypomnienia o sobie. Coraz więcej topowych wykonawców, jak Corey Taylor ze Slipknota czy Dave Ellefson z Megadeth wyrażają swoje rozczarowanie związane z tą sytuacją. Pierwszy z nich wspomina nawet, że często 100% wpływów ze streamingu trafia do wytwórni płytowej, a nic z tego do wykonawcy, jako że nie jest to taka sama forma publikacji jak w przypadku radiowej transmisji.

O ile w świecie muzyki rozgrywka toczy się między artystami a serwisami streamingowymi, o tyle w uniwersum video jest to walka bezpośrednio pomiędzy dostawcami usług. Już tej jesieni do Netflixa, HBO GO i Amazon Prime Video dołączą nowi gracze: Apple TV+ i Disney+.

W to pierwsze gigant z jabłkiem w logo zainwestuje w najbliższych latach 6 miliardów dolarów, za co stworzy produkcje z udziałem m.in. Stevena Spielberga, Jennifer Aniston, J.J. Abramsa czy M. Night Shyamalana. Disneya reklamować nie trzeba. To nie tylko animacje Pixara, marvelowskie seriale i filmy, ale także cała biblioteka Foxa.

W „fantastycznej piątce” najsłabszym ogniwem zdaje się być Amazon, ale to tylko pozory. Firma Jeffa Bezosa po prostu nie inwestuje w promocję na naszym rynku, ale to nie umniejsza jego dziełu: dostęp do serwisu VOD to ok. 13 PLN miesięcznie przez pierwsze pół roku, a tam takie perełki jak chociażby seriale The Boys czy The Marvelous Mrs. Maisel. Nie są to może produkcje o takim statusie jak Czarnobyl i Gra o tron, ale i tak Amazona nie można lekceważyć.

O Netflixie nie ma co się rozpisywać – to gigant – pod względem liczby produkcji, wielu petard w ofercie, z genialnym marketingiem w Sieci i poza nią i… ceną za wariant HD na poziomie 43 PLN. Wcale nie tak dużo? Za bibliotekę tych rozmiarów pewnie nie, ale gdy poza tą usługą (często „pierwszego wyboru”) jesteśmy zainteresowani pozycjami z jeszcze jednego-dwóch serwisów… robi się już drogo, a taka rzeczywistość na ten moment rysuje się przed nami na przyszły rok.

Czy w takiej sytuacji po świetnych wieściach dotyczących spadku piractwa filmowego w Polsce, wszystko wróci na stare tory? Bo co jeśli zadziała paradoks i subskrybenci jednego serwisu, zamiast zainwestować w drugi, porzucą oba na rzecz ciemnej strony mocy? Miejmy nadzieję, że tak nie będzie, ale streamingowe wojny dopiero się przecież rozkręcają i choć nasze możliwości konsumpcyjne są ograniczone, strach przed byciem „w tyle” za trendami może być silniejszy niż potrzeba rozsądnego filtrowania treści i podejmowania wyborów, do których do tej pory nie byliśmy przyzwyczajeni.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikacje

5G dla ciebie

Kto będzie rządzić rynkiem smartfonów 5G?

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Era 5G nadeszła… no, prawie. W wielu krajach Europy operatorzy sieci komórkowych już uruchamiają stosowną infrastrukturę i wprowadzają do swojej oferty urządzenia obsługujące nowy standard, oferując klientom niedoścignioną prędkość przesyłania danych i łącza potrafiące obsłużyć ogromną liczbę połączeń naraz.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

HTC Vive Cosmos pod lupą

Trójka śmiałków kontra HTC Vive Cosmos – czy uda im się skonfigurować i uruchomić ten nowoczesny headset VR?

Opublikowane

dnia

Wirtualna rzeczywistość to bez wątpienia jedna z najbardziej ekscytujących technologii. Możliwość przeniesienia się do zupełnie innego świata i interakcji z nim za pośrednictwem własnych dłoni rozbudza wyobraźnię i kreatywność, pozwalając chociaż na chwilę odciąć się od codzienności. Z drugiej strony, VR może także onieśmielać. Od wielu lat pokutuje przekonanie, że to hobby tylko dla wybranych: osób dysponujących potężnym, gamingowym komputerem, miejscem do rozstawienia stacji trackingowych oraz wiedzą techniczną, która umożliwi im konfigurację tego całego cyrku.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Przyszłość technologii: Amazon

Czeka na nas nie tylko bogactwo opcji głosowych, ale także nowe sposoby prowadzenia rozmów z Alexą.

Opublikowane

dnia

przez

Magazyn T3

Eric King, dyrektor generalny Amazon Alexy na Europę, uczestniczył w pracach nad wirtualną asystentką Amazona od czasu pierwszego otwarcia systemu na zewnętrznych deweloperów. Był on odpowiedzialny za wdrożenie umiejętności Alexy i pozyskanie partnerów sprzętowych, dzięki którym może ona kompleksowo zarządzać inteligentnym domem.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Przyszłość technologii: Formuła 1

Dyrektor techniczny F1 opowiada o najnowszych osiągnięciach w konstrukcji bolidów, które już wkrótce znajdą się także w naszych domowych autach.

Opublikowane

dnia

przez

Magazyn T3

Wciągu swojej wieloletniej kariery dyrektor techniczny Formuły 1, Pat Symonds, był świadkiem licznych zmian w sportach motorowych. Największy postęp dokonał się w technologiach bezpieczeństwa – wypadki zdarzają się coraz rzadziej, a z każdego z nich należy wysnuć wnioski, które zapobiegną powtarzaniu się tragedii – choć należy pamiętać, że to wciąż jedna z najniebezpieczniejszych dyscyplin. Jednym z największych osiągnięć Symondsa jest próba wyrównania szans pomiędzy zespołami poprzez wprowadzenie nowych regulacji i limitów budżetowych na bolidy F1 od 2020 roku.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Jesteśmy z wami już 10 lat!

By uczcić 10 lat istnienia w Polsce “Magazynu T3”, Marcin Kubicki, od dziewięciu lat redaktor naczelny pisma, opowiada o jego początkach i paru ciekawostkach, które miały miejsce w redakcji przez ostatnią dekadę jej istnienia.

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Moja historia związana z „Magazynem T3” wbrew pozorom nie zaczyna się w roku 2009, a w… 1995. Wtedy to jako 10-latek chwyciłem w swoje ręce „Magazyn INTERNET”, również wydawany przez AVT. Pismem tym byłem przez kolejne lata zafascynowany przede wszystkim z dwóch powodów. Po pierwsze, już wtedy odkryłem w sobie zainteresowanie tematami związanymi z programowaniem, a po drugie, uwielbiałem fakt udostępniania na płytach stron internetowych w wersjach offline, które służyły mi do podpatrywania bez obciążania domowego modemu, jak wygląda ich kod. W okolicach roku 1999 wysłałem nawet do redakcji list, który, ku mojej uciesze, został opublikowany na łamach pisma.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie
Reklama

Nowy numer

Popularne