Połącz się z nami

Testy

TEST: Sony PS-HX500

Z tym sprzętem fani czarnej płyty docenią piękno brzmienia swoich krążków.

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Wierzcie lub nie, ale są na tym świecie osoby, które bez zbytniego zakłopotania byłyby w stanie pisać opasłe elaboraty podejmujące tematykę niepowtarzalności brzmienia winylowych płyt. Choć rynek muzyczny w ciągu ostatnich lat ewoluował w iście zawrotnym tempie, to mimo to w dalszym ciągu znajduje się w nim nisza dla wielbicieli czarnych krążków oraz idąca za nią przestrzeń dla producentów branży audio, którzy coraz częściej poszerzają swoje portfolio o nowe modele gramofonów.

W takiej właśnie sytuacji do sklepów trafia Sony PS-HX500, który jako pierwsze tego typu urządzenie na świecie posiada złotą naklejkę z napisem Hi-Res Audio. Ów znaczek z pewnością jest magnesem przyciągającym oczy audiofilów, dla których możliwość ripowania zawartości winylowych płyt do postaci cyfrowych plików w wysokiej jakości dźwięku może okazać się niezwykle istotnym argumentem za zakupem japońskiego produktu.

BRZYDKIE KACZĄTKO

Zanim zajmiemy się opisem unikalnej cechy tego urządzenia, warto na chwilę pochylić się nad kwestią jego wyglądu, który w naszym odczuciu budzi dość spore kontrowersje. Kupując gramofon kosztujący 2 200 PLN mogłoby się wydawać, że będziemy mieli okazję cieszyć się sprzętem, który poza walorami użytkowymi zaoferuje swemu nabywcy jakąś wyszukaną stylistykę. W przypadku sprzętu Sony drugi z aspektów w zasadzie nie istnieje, ponieważ Japończycy zdecydowali się postawić tutaj na wyjątkowy minimalizm, jaki w naszym odczuciu spokojnie można określić mianem podręcznikowego przykładu designerskiej ascezy. Już szybki rzut oka na PS HX500 pozwala odnieść wrażenie obcowania ze sprzętem, którego cena nie powinna przekroczyć bariery przedziału 1 000 – 1 200 PLN. Podstawę urządzenia wykonano z ciężkiej i jednocześnie dość grubej 30-milimetrowej płyty MDF. Wszystko byłoby cacy gdyby nie fakt, że posiada ona niezbyt przyjemną w dotyku matową powierzchnię, doskonale eksponującą nawet najmniejsze drobinki kurzu. Projektanci nie pokusili się o zamontowanie na niej jakichkolwiek przełączników lub przycisków, których rolę przejęło pojedyncze pokrętło odpowiedzialne za włączanie/wyłączanie gramofonu oraz zmianę prędkości, z jaką odtwarzana jest płyta. Element ten jest wbudowany w podstawę gramofonu tak, że nie wystaje ponad jej górną krawędź – takie rozwiązanie może i wygląda intrygująco, ale w praktyce okazuje się mało wygodne w codziennym użytkowaniu. Pod względem wizualnym najlepiej zdecydowanie prezentuje się ramię. Posiada masywną konstrukcję i prosty owalny profil, który w porównaniu do ramion w kształcie litery J wygląda znacznie bardziej elegancko. Z tyłu urządzenia znajduje się zestaw złącz obejmujący analogowe wyjścia audio oraz port USB-B, niezbędny do podłączenia gramofonu do komputera.

sony-side

Nóżki gramofonu zdaniem producenta zostały zaprojektowane tak, aby jak najlepiej chroniły stabilność urządzenia na nierównym podłożu.

Przygotowanie sprzętu do pracy nie różni się zbytnio od tego, jakie ma miejsce w przypadku innych gramofonów, gdyż po umieszczeniu talerza i zdjęciu osłony z igły czeka nas standardowa zabawa z odpowiednim ustawieniem przeciwwagi. Musimy przyznać, że w połączeniu z optymalną regulacją siły przeciwpoślizgowej zajęła nam ona dość sporo czasu i nawet po jej zakończeniu nie byliśmy w stu procentach pewni, że wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku. Dopiero szereg prób z wieloma płytami odtwarzanymi przy różnych prędkościach dał nam powody do względnego zadowolenia z wykonanej roboty – podczas testu tylko raz mieliśmy sytuację, kiedy igła miała problemy z idealnie płynnym poruszaniem się po płycie. Sony wyposażyło swój sprzęt w przyzwoitą wkładkę i choć dla nas jej jakość była wystarczająca, to wśród potencjalnych nabywców tego gramofonu z pewnością znajdzie się sporo osób, które momentalnie wymienią ją na jakiś lepszy model.

NO TO ZGRYWAMY!

Najważniejszą cechą testowanego gramofonu jest bez wątpienia opcja ripowania winylowych nagrań do postaci plików w formatach cechujących się wysoką jakością dźwięku, takich jak PCM WAV czy DSD 2,8 MHz i 5,6 MHz. Nie ulega wątpliwości, że funkcja ta może być najpoważniejszym argumentem za nabyciem tego sprzętu, zwłaszcza jeśli o ewentualnym zakupie rozmyśla zadeklarowany audiofil. Jeśli taka osoba posiada w swym mulitmedialnym gniazdku opasłą kolekcję winylowych krążków, to dzięki produktowi Sony może stworzyć sobie cyfrowy zbiór ulubionych nagrań, którymi będzie mogła cieszyć się korzystając z jakiegoś bajeranckiego sprzętu audio, streamować je z dysku NAS, lub odsłuchiwać je w podróży, uruchamiając je na którymś z high-endowych odtwarzaczy muzycznych.

sony-main

Pokrywę gramofonu można łatwo odczepić z zawiasów, ale trzeba się wtedy liczyć, że matowa czarna podstawa bardzo szybko pokryje się kurzem.

Sam proces ripowania odbywa się dzięki firmowemu oprogramowaniu Sony (na komputery Mac i PC), stworzonemu specjalnie z myślą o modelu PS-HX500. Po ściągnięciu software’u ze strony producenta, naszym oczom ukazuje się zaskakująco skromny interfejs, którego najważniejszymi elementami są oś czasu oraz wielgachne przyciski odpowiedzialne za rozpoczęcie i zatrzymywanie nagrywania odtwarzanego utworu.

CENIĘ MINIMALIZM, ALE PROJEKTANCI SONY POSUNĘLI SIĘ WEDŁUG MNIE NIECO ZA DALEKO.

W menu ustawień użytkownik może określić format, w jakim zostaną zapisane pliki audio. Przed wyborem tego najlepszego (czyli DSD 5,6 MHz) dobrze jest upewnić się czy nasz sprzęt audio wspiera w ogóle ów standard i zawczasu przygotować sobie pokaźną ilość przestrzeni na dysku, bo utwory w takiej jakości potrafią zajmować naprawdę dużo miejsca – zwłaszcza jeśli ktoś planuje przerzucić winylowe ripy na kartę pamięci.

Użytkownicy komputerów Mac są już przyzwyczajeni do natywnego wsparcia dla plików Hi-Res Audio. Posiadacze pecetów z kolei bardzo często stają przed koniecznością pobierania dodatkowych sterowników, ale w przypadku produktu Sony na całe szczęście zostały one zintegrowane z firmowym oprogramowaniem, dzięki czemu nie trzeba tracić czasu na ich poszukiwanie w sieci.

sony-top3

Podstawę gramofonu wykonano z dość ciężkiej płyty MDF, której surowe wykończenie niespecjalnie przypadło nam do gustu.

Zanim rozpoczniemy ripowanie, możemy określić też częstotliwość próbkowania dźwięku. Pojedyncza sesja nagraniowa trwa maksymalnie 80 minut – po jej zakończeniu za pomocą interfejsu aplikacji użytkownik może dodać znaczniki separujące, a także określić miejsce, w jakim mają zostać zapisane utworzone w ten sposób pliki. Przy pracy z oprogramowaniem Sony warto pamiętać, że podczas nagrywania korzystamy z przycisku pauzy, a nie stopu. Tego drugiego używamy wyłącznie wtedy, gdy mamy zamiar zakończyć nagrywanie całego albumu.

Oceniając udostępnione przez Sony oprogramowanie musimy przyczepić się do braku jakichkolwiek opcji umożliwiających edycję plików stworzonych z jego udziałem. Jeśli mamy więc zamiar opatrzyć swój nowy zbiór nagrań tagami lub innymi metadanymi, to jesteśmy niestety zmuszeni do poszukania w sieci jakiegoś innego programu. Wielka szkoda, że producent olał ten aspekt przy projektowaniu aplikacji – z jego punktu widzenia napisanie parunastu dodatkowych linijek kodu z pewnością nie byłoby zbyt czasochłonną i kosztowną czynnością, a tak każdorazowo musimy tracić czas na gmeranie w innych programach.

CZY WARTO?

Nie będziemy ukrywać, że przy końcowej ocenie tego gramofonu targają nami bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony bez dwóch zdań mamy do czynienia z modelem przełomowym, który w chwili obecnej jako jedyny na rynku pozwala na ripowanie zawartości winyli do plików Hi-Res Audio. Dla przeważającej większości osób nie zaliczających się do grona audiofilów, cecha ta nie ma jednak większego znaczenia, gdyż nie będą one w stanie wykorzystać jej możliwości z racji nie posiadania odpowiednio zaawansowanego sprzętu audio. Dla maleńkiego ułamka pozostałych konsumentów produkt Sony może wydawać się bardzo ciekawym urządzeniem, ale tylko jeśli przymkną oko na jego kilka oczywistych wad. W naszym odczuciu PS-HX500 najbardziej należy zganić za wygląd, który w przypadku gramofonów ma przecież ogromne znaczenie. Te nieskomplikowane urządzenia powinny posiadać wyrazisty design, dzięki któremu cała ceremonia związana z delektowaniem się brzmieniem winylowych krążków jest czymś niezwykłym, zwłaszcza jeśli mówimy o produktach klasy premium. Nadzwyczajnie surowe wzornictwo sprzętu Sony nijak nie idzie z tym w parze, a jeśli dodamy do tego kilka niedociągnięć w kwestiach związanych z funkcjonalnością jego obsługi, to nawet pomimo swej innowacyjności nie był on w stanie wywołać w nas jakiegoś olbrzymiego zachwytu.

sony-det1

Tłumienie drgań ramienia bierze na siebie głowica. Wkładka Sony nie jest zła, choć większość nabywców tego gramofonu i tak wymieni ją na jakiś lepszy model.

SPECYFIKACJA

  • CENA 2 200 PLN
  • URL www.sony.pl
  • TYP NAPĘDU Paskowy
  • PRĘDKOŚĆ 33 1/3 oraz 45 obr./min
  • ZINTEGROWANY PHONO EQUALISER Tak
  • ŁĄCZNOŚĆ Analogowe wyjścia stereo, USB-B

Ocena

Zdaniem T3

Sprzęt skierowany raczej wyłącznie dla audiofilów, którzy chcą w każdym miejscu cieszyć się brzmieniem swoich winylowych krążków.

Wynik
3.3
  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena
Sending
User Review
0 (0 votes)
Comments Rating 0 (0 reviews)

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Kontynuuj czytanie
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sending

Testy

TEST: JBL Partybox 100

Bo na grube imprezy potrzebne jest specjalne udźwiękowienie…

Opublikowane

dnia

przez

Wyobraź sobie, że jesteś organizatorem Imprezy przez duże I. Wśród najważniejszych rzeczy, o które musisz zadbać, na pewno znajdzie się odpowiednie udźwiękowienie. Kieszonkowe głośniki Bluetooth są niezastąpione na domówkach i w plenerze, ale żeby udźwignąć ciężar większego wydarzenia, potrzebne jest potężniejsze nagłośnienie, na przykład w formie Partybox 100 od JBL – najmłodszego członka imprezowej rodziny od JBL.  

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM...

Partybox 100 to świetnie zaprojektowany i doskonale wykonany głośnik, zaprojektowany z myślą o imprezach, które trwają od świtu do świtu.

Wynik
81

Plusy

Potężny, donośny i wyrazisty dźwięk. Duża dowolność w ustawianiu głośnika. Może służyć jako maszyna do karaoke i wzmacniacz gitarowy.

Minusy

Brak możliwości sterowania oświetleniem poprzez aplikację. 

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Oculus Quest

Bezprzewodowe granie w VR? Sprawdźmy, czy Oculus Quest zapoczątkuje rewolucję bez kabli.

Opublikowane

dnia

przez

Magazyn T3

Headsety VR i przewody to nierozłączna para. Kable ciągną się wzdłuż pleców, po podłodze w salonie, od umieszczonych na półkach czujników przestrzennych aż po komputer lub konsolę, wypełniając całą przestrzeń i stwarzając zagrożenie podczas brodzenia w wirtualnej rzeczywistości. Niełatwo jest zapanować nad tą plątaniną, ale teraz można z niej zupełnie zrezygnować. Na rynku ukazał się bowiem Oculus Quest, który obciął wszystkie przewody i zamiast nich zaproponował wygodne, wciągające eksplorowanie VR – takie, o jakim marzyliśmy od wielu lat. 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Oculus Quest ma stać się ambasadorem VR wśród użytkowników, którzy do tej pory nie mieli do czynienia z wirtualną rzeczywistością.

Wynik
83

Plusy

Lekka, bezprzewodowa konstrukcja. Bardzo dobre wrażenia audiowizualne.

Minusy

Mniej mocy niż komputerowe headsety. Gry dostępne jedynie przez Oculus Store.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Astell&Kern A&norma SR15

Czy odtwarzacz z nowej kolekcji A&K może konkurować z droższymi modelami?

Opublikowane

dnia

A&norma SR15 to kolejny po ciepło przyjętym AK70 MKII odtwarzacz od Astell&Kern z kategorii „budżetowej”. Trochę trudno przypinać tę łatkę sprzętowi za 3,5 tysiąca złotych, ale gdy weźmiemy pod uwagę najwyższą jakość wykonania i bezbłędne brzmienie, cena ta nie będzie wcale wydawała się wygórowana. 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Poważny gracz na rynku odtwarzaczy hi-fi, który kusi sporymi możliwościami i atrakcyjną ceną.

Wynik
90

Plusy

Ekstrawagancka stylistyka. Wysoka jakość brzmienia, również bezprzewodowo. Intuicyjny interfejs.

Minusy

Stosunkowo mało możliwości personalizacji dźwięku.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Yamaha YAS-108

Soundbar z wbudowanym subwooferem? To wcale nie takie złe rozwiązanie…

Opublikowane

dnia

przez

Urok budżetowych soundbarów leży w ich możliwościach – niewielkie obudowy często potrafią wykrzesać z siebie mocny i realistyczny dźwięk. YAS-108 od Yamahy zalicza się do klasy tych najbardziej kompaktowych, które mogą działać bez subwoofera. Czy jego możliwości dźwiękowe dorównują temu, co mogą zaoferować nam większe modele? 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Aż trudno uwierzyć, że w soundbarze za 1 300 złotych znalazło się aż tyle funkcji. To godny polecenia sprzęt dla osób ceniących wysoką jakość w niewygórowanej cenie.

Wynik
87

Plusy

DTS Virtual:X daje wrażenia jak z kina domowego. Dokładne i realistyczne brzmienie. Możliwość sterowania poprzez aplikację. Korzystna cena.

Minusy

Brak wsparcia dla MusicCast. Nieznaczne obcięcie niskich tonów.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Bezprzewodowe kamery domowe

Zajrzyj do wnętrza swojego domu, sprawdź, co dzieje się na zewnątrz, i nagrywaj wszystkie podejrzane sytuacje bez zbędnych kabli.

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Systemy domowego bezpieczeństwa nigdy przedtem nie były tak proste w instalacji i użyciu. Zamiast inwestowania w drogi system CCTV lub podpisywania umów z firmami ochroniarskimi, wystarczy odwiedzić odpowiedni sklep (także internetowy), a wiercenie dziur i przewlekanie przewodów odchodzi do lamusa. 

(więcej…)

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne