Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: FiiO M7

Odtwarzacz, w którym liczy się tylko jedno – perfekcja brzmienia.

FiiO jest dość młodą firmą, ale jej produkty zdążyły zyskać szereg wielbicieli na całym świecie. Teraz do rodziny ich odtwarzaczy muzyki dołączył M7 – absolutnie podstawowy i absolutnie rewelacyjny.

Już sam wygląd urządzenia zdradza, z jakim typem playera mamy do czynienia. Minimalistyczna aluminiowa obudowa ozdobiona jest jedynie ekranem z hartowanego szkła i delikatnym wcięciem na pokrętło głośności. Przyciski sterowania umieszczone są w wygodnym do dosięgnięcia miejscu.

Elegancka konstrukcja kryje zaawansowany przetwornik DAC Sabre 9018 i wydajny procesor Exynos 7270, osadzone w płytce o specjalnej konstrukcji poprawiającej stabilność sygnału. Układ cyfrowo-analogowy ma dwa niezależne źródła zasilania – po jednym na część cyfrową i analogową – dzięki czemu zakłócenia związane z odtwarzaniem dźwięku ograniczone są do niezbędnego minimum. W efekcie możemy cieszyć się precyzyjnym, soczystym dźwiękiem.

Odtwarzacz nie posiada wsparcia dla Wi-Fi, można go natomiast sparować ze słuchawkami Bluetooth w standardzie aptX, aptx HD lub LDAC oraz odbierać audycje radiowe FM. Posłuchamy na nim plików w formacie AAC, FLAC, OGG, MP3, WAV i wielu innych. Przyjazny dla użytkownika interfejs dotykowy dodatkowo uprzyjemnia korzystanie z urządzenia.

Model FiiO M7 to doskonały odtwarzacz dla osób, dla których liczy się przede wszystkim muzyka.

Cena 990 PLN

Werdykt
83

NASZYM ZDANIEM…

Szukasz funkcjonalnego playera cyfrowego? Sprawdź FiiO M7.

Plusy

Minimalistyczny design. Dokładna reprodukcja dźwięku.

Minusy

Brak wejścia 2,5 mm i niektórych funkcji internetowych.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Może cię też zainteresować

Testy

W końcu najmłodsi melomani też zasługują na spokój…

Testy

Ten router Wi-fi 6 został stworzony z myślą o streamingu 8K.

Testy

Opaska fitness, która chce towarzyszyć nam nie tylko na siłowni.

Moto

Czy 130 KM pod maską wystarczy, by ten kombiak stał się wzorcem rodzinnego komfortu?