SOCJAL
Do góry

TEST: Samsung Galaxy Note 8

Rok 2016 przyniósł linii Note sporo wyzwań, ale Samsung wyciągnął z nich wnioski i stworzył swój najlepszy jak do tej pory phablet.

Nie można rozpocząć jakiejkolwiek dyskusji na temat smartfonów z linii Note, bez zahaczenia o tematykę wybuchowych niespodzianek, jakie zgotował swoim posiadaczom Samsung Note 7, więc miejmy już to z głowy. To właśnie problemy związane z baterią sprawiły, że zeszłoroczny model stał się obiektem wielu żartów.

Samsung postanowił rozwiązać ten, hehe, palący problem, w stosunkowo prosty sposób – wyposażając nowy model w dość niepozorną baterię o pojemności 3 300 mAh (to mniej niż w przypadku Galaxy S8). Owszem, Note 8 potrzebuje również dodatkowego miejsca na schowanie poprawionego stylusa S Pen, ale główną przyczyną pozostaje konieczność zastosowania niezawodnej i bezpiecznej baterii – nawet, jeśli będzie wyglądała ona dość niepozornie na papierze. W praktyce jej niższa pojemność właściwie nie przeszkadza w korzystaniu ze smartfona, ale na pewno poczujesz się pewniej, mając w kieszeni dobry powerbank. Galaxy Note 8 to najlepszy jak do tej pory smartfon w swojej klasie, chociaż niepozbawiony pewnych wad.

Jeśli wahasz się pomiędzy zakupem Note 8 a niewiele mniejszego S8+, zastanów się nad tym, czy potrzebny ci będzie stylus. W pozostałych kwestiach smartfony są dość podobne: obydwa oferują rewelacyjne, ostre i jasne ekrany Super AMOLED, chociaż rozdzielczość 2960×1440 pikseli w Note 8 robi wrażenie. Podobnie jak obsługa HDR, którą możesz łatwo przetestować za pomocą uaktualnionej aplikacji Netflixa. Design telefonu nie odbiega od reszty ósmej generacji smartfonów Samsunga – to wciąż bezramkowy design z przyciskami stanowiącymi część ekranu. Standardowe jest również ułożenie opcji przewijania aplikacji. Co zatem nowego znajdziesz w Samsungu Note 8?

MAGICZNY DOTYK

Jak w każdym modelu z serii Samsung Galaxy, jako nakładka do Androida (tutaj 7.1.1) zastosowany został interfejs TouchWiz. Jego przejrzystość i intuicyjność uległy zdecydowanej poprawie, dzięki czemu korzystanie z Galaxy Note 8 jest prawdziwą przyjemnością. Niestety, trzeba wspomnieć o jednym, bardzo irytującym drobiazgu, którym jest konflikt pomiędzy oprogramowaniem Google i Samsunga (który w sumie dotyka większość smartfonów działających na Androidzie, ale tutaj jest wręcz rażący). Konflikt ten dotyczy głównie wirtualnych asystentów: androidowego Asystenta Google i rodzimej propozycji Samsunga nazwanej Bixby (która, nawiasem mówiąc, jest stosunkowo uboga w funkcje – w szczególności, jeśli nie posługujesz się biegle językiem angielskim). Aby otworzyć Bixby’ego, należy wcisnąć dedykowany przycisk w lewej krawędzi obudowy lub pociągnąć ekran w prawą stronę od lewej krawędzi. Kiedy konfigurujesz swój telefon po raz pierwszy, możesz również ustawić Asystenta Google, którego przywołasz przytrzymując opcję powrotu do ekranu głównego. Brzmi skomplikowanie? Rozumiemy chęć Samsunga do zaoferowania użytkownikom wyboru, jednak takie rozwiązanie jest bardzo mało intuicyjne i zamiast pomagać w zwiększeniu produktywności, zmusza do grzebania się w opcjach.

Sam Bixby to narzędzie w początkowych stadiach rozwoju. Oprócz wspomnianej już nieumiejętności rozpoznawania języka polskiego, asystent ma problem z… brytyjskim angielskim. Niby nic, ale jeśli chcemy wyszukać „football”, zamiast Ronaldo czy Lewandowskiego zobaczymy w wyszukiwaniach gwiazdy futbolu amerykańskiego.

SUPEROSTRY EKRAN I DOSKONAŁY APARAT DAJĄ MNÓSTWO FRAJDY.

Fajną, chociaż jeszcze niezbyt rozwiniętą opcją, jest asystent zakupów. Bixby Vision pomoże odnaleźć w sklepach internetowych produkt na podstawie zrobionego zdjęcia – przynajmniej w teorii, ponieważ wiele wyników wyszukiwań bywa średnio dokładnych. Rewelacyjnie zostało rozwiązane natomiast otwieranie kilku aplikacji naraz. Już poprzednie modele Note pozwalały na otworzenie kilku okien z aplikacjami; teraz możesz parować aplikacje, które często otwierasz razem, i tworzyć specjalne skróty do ich otwierania. Możesz również przeciągać zawartość pomiędzy oknami.

Software zdaje egzamin za mocne 4+, ale czy dosyć słaba bateria nie sprawi, że będziemy korzystali z niego zdecydowanie zbyt krótko? Okazuje się, że nie ma powodu do niepokojów. Test benchmarkowy za pomocą PCMark wykazuje, że bateria w Note 8 wytrzymuje 10 godzin
i 21 minut ciągłej pracy – to więcej niż  S8 i S8+. Wyniki z Antutu potwierdziły rezultaty pierwszego testu. Nie należy się zatem martwić o wydajność baterii: Note 8 daje radę. Oczywiście użytkowanie w praktyce znacząco różni się od testów benchmarkowych, jednak i tutaj możesz być spokojny. Note 8 to po prostu bardzo dobrze zoptymalizowane urządzenie.

FILOZOFIA BOKEH

Note 8 wyposażony jest w bardzo ciekawy aparat. Przedni obiektyw 8 Mpix o jasności f/1.7 jest sam w sobie dobry, ale prawdziwy rarytas kryje się z tyłu smartfona. To podwójny aparat 12 Mpix z obiektywem szerokokątnym i teleobiektywem – duży krok naprzód w porównaniu z doskonałymi, acz pojedynczymi aparatami znanymi z serii S8. Jedynym aparatem w smartfonie, który może mu dorównać, jest ten ze znacznie droższego iPhone’a X. Nawet iPhone 8 Plus ma nieco gorszą specyfikację: tutaj tylko jeden obiektyw wyposażony jest w optyczną stabilizację.

Jeśli lubisz robić smartfonem artystyczne zdjęcia, na pewno polubisz funkcję Live Focus, która daje ci kontrolę nad głębią pola widzenia. Możesz ustawić żądaną wartość bokeh (czyli rozmycia elementów nie będących głównym fokusem zdjęcia), zarówno przed cyknięciem fotki, jak i bezpośrednio w galerii. Daje to nieskończone możliwości eksperymentowania ze zdjęciami i świetnie sprawdza się do nauki podstaw fotografii. Jeśli włączysz tryb podwójnego ujęcia, możesz łatwo przywrócić oryginalne zdjęcie bez zmian.

Obszar kamery jest dość spory, a położenie czytnika linii papilarnych naraża go na wieczne usmarowanie śladami palców. Ramka, która ma ograniczać czytnik, spełnia swoją rolę tylko połowicznie – wciąż bardzo łatwo jest w niego nie trafić. Jako alternatywę mamy do dyspozycji czytnik tęczówki i rozpoznawanie twarzy, które jednak są mało wygodne. Podniesienie sporego telefonu na wysokość twarzy, kiedy akurat niesiesz ciężkie bagaże, może skończyć się nagłym spotkaniem Note 8 z ziemią, a tego pawdopodobnie wolałbyś uniknąć.

POTĘGA S-PIÓRA

Note 8 otrzymał zupełnie nowy rysik S Pen. Tym razem jest on jeszcze bardziej czuły i dokładny, a jego czubek jest cieńszy. Czy zmiany te odczuwa się w praktyce? Owszem, acz jedynie w minimalnym stopniu. Pozostało jednak to, co najważniejsze, czyli ogólna funkcjonalność stylusa, która jak zawsze pozostaje na najwyższym poziomie. Brzegi telefonu nie są tak zaokrąglone i łagodnie opadające w dół, jak w przypadku innych produktów z rodziny S8. Samsung tłumaczy to rozwiązanie designerskie chęcią zapewnienia użytkownikom jak największej powierzchni do pisania, jakiej tylko mogą potrzebować. Na ekranie Always-On możesz pisać, edytowac i przypinać notatki. Dzięki temu możesz np. na bieżąco wykreślać produkty z listy zakupów, robić szybkie zapiski i przeglądać stare pomysły. Wszyscy artyści i pisarze na pewno nadstawili w tym miejscu uszu – jeśli i tobie zdarza się wpadać na najlepsze pomysły podczas siedzenia w toalecie, polubisz tę opcję. Niestety, takie szybkie notowanie działa tylko i wyłącznie z aplikacją Samsung Note, możesz więc zapomnieć o używaniu do tego celu np. Evernote.

Kolejną bardzo sympatyczną opcją jest możliwość nagrania procesu tworzenia notatki i udostępnienia jej znajomemu w wiadomości jako animacji GIF. Za jej pomocą stworzysz niepowtarzalne kartki urodzinowe lub okolicznościowe. Dzięki stylusowi S Pen możesz również wybierać zdania w obcym języku – nawet te znajdujące się na obrazkach – i je tłumaczyć, a także po wskazaniu kwoty w obcej walucie, automatycznie przekonwertować ją na złotówki. Funkcja ta wspiera ponad 70 języków (czy jednak kiedykolwiek będziesz miał okazję wypróbowac je wszystkie?).

Obok tych nowinek dostajemy również łącznościowy pakiet premium w postaci Bluetooth 5.0, portu USB-C wspierającego szybkie ładowanie akumulatora oraz wsparcie dla LTE. Fanów muzyki ucieszy również obecność minijacka 3,5 mm. Jeśli korzystasz z Android Pay lub Samsung Pay, oczywiście moduł komunikacji NFC w Note 8 ci to również umożliwi. Telefon jest wodoodporny, pyłoodporny i generalnie całkiem wytrzymały jak na urządzenie o tak dużym ekranie i gabarytach – owszem, trzeba na niego uważać, ale wcale nie musisz obchodzić się z nim jak z jajkiem. Mamy do dyspozycji 6 GB RAM, 64 GB pamięci i typowy dla serii S8 procesor Exynos 8895, które wpływają na sprawne działanie smartfona. Dość niewielka pojemność baterii może i nie jest idealna, ale w praktyce sprawdza się naprawdę nieźle. Oczywiście wiele emocji budzi aparat – podwójny obiektyw ze stabilizacją optyczną to świetna propozycja dla entuzjastów fotografii.

Najogólniej rzecz ujmując, Note 8 to rewelacyjna propozycja dla wszystkich osób, które czują, że S Pen rozwiąże ich problemy z produktywnością. Telefon nie jest pozbawiony wad, ale wszystkie zalety i przemyślane rozwiązania konstrukcyjne rekompensują je z nawiązką. Jeśli nie potrzebujesz stylusa i nie zależy ci na aparacie z podwójnym obiektywem, zastanów się nad zakupem równie dobrego, acz tańszego Samsunga S8+.

SPECYFIKACJA

  • CENA 4 300 PLN
  • EKRAN AMOLED 6,3 cala
  • ROZDZIELCZOŚĆ 2960×1440
  • PROCESOR 2,3 GHz ośmiordzeniowy Exynos 8895
  • PAMIĘĆ 64 GB
  • APARAT 12 Mpix podwójny tylny, 8 Mpix przedni
  • WYMIARY 163x86x7,5 mm
  • WAGA 195 g
  • ŁĄCZNOŚĆ USB-C, minijack 3,5 mm

Ocena
  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena
4

Zdaniem T3

Kosztowny, ale świetny telefon dla grafików, pisarzy i innych zabieganych osób, które chcą być bardziej produktywne.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy

  • RECENZJA: World of Tanks 1.0

    Potężny czołg o nazwie World of Tanks otrzymał nowy silnik, dzięki któremu może jeszcze skuteczniej miażdżyć konkurencję.

    Agnieszka Stradecka26/04/2018
  • TEST: WD My Passport Wireless SSD

    Skończyła ci się karta SD w aparacie? Nie szkodzi!

    Michał Lis23/04/2018
  • TEST: ReMarkable

    Co zrobić, jeśli chcesz uciec od technologii? Kup tablet…

    Agnieszka Stradecka16/04/2018
  • TEST: Fujifilm Instax Square SQ10

    Aparat z rodziny Instax chce połączyć światy fotografii cyfrowej i analogowej. Czy wywiąże się z tego zadania?

    Agnieszka Stradecka11/04/2018
  • TEST: Audeze LCD-2 Classic

    Kultowy model powraca w nowej odsłonie. Czy zaczaruje ona słuchaczy tak samo jak inne urządzenia z tej serii?

    Michał Lis09/04/2018