Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Mullvad VPN

Testujemy niedrogą usługę VPN dla osób ceniących sobie prywatność.

VPN VPN-owi nierówny. Reklamy popularnych dostawców tej usługi otaczają nas ze wszystkich stron, a prawie każdy popularny twórca na YouTubie zarzeka się, że bez ich uruchomienia w ogóle nie wchodzi do sieci. Szwedzki Mullvad VPN zdecydował się na zupełnie inną strategię: zamiast inwestować w sponsorowane ogłoszenia, chce przekonać do siebie użytkowników pełną transparentnością działania. Sprawdziłem, czy warto powierzyć mu nasze bezpieczeństwo w sieci. 

Pierwsze uruchomienie Mullvad VPN przebiegło bez większych problemów. Do stworzenia konta nie trzeba podawać adresu e-mail ani innych danych osobowych – naszym identyfikatorem w systemie jest losowo wygenerowany, 16-cyfrowy kod. Zostało to podyktowane kwestiami prywatności: usługa chce zapewnić użytkownikom maksymalną anonimowość i pewność, że nie zbiera żadnych wrażliwych danych na ich temat, ani dotyczących przeglądanej zawartości, ani jakichkolwiek innych aspektów ich życia. 

Mullvad VPN dostępny jest we wszystkich najważniejszych systemach operacyjnych, zarówno mobilnych, jak i stacjonarnych; sam testowałem ją na macOSie, Windowsie, iOS-ie i Androidzie. Warto pamiętać, że pojedyncza licencja obejmuje pięć urządzeń; samotnym użytkownikom i małym gospodarstwom domowym to w pełni wystarczy, ale wielodzietne rodziny czy przedsiębiorstwa raczej na tym nie pociągną.

Plusem jest natomiast niewielki abonament: za miesiąc korzystania z usługi zapłacimy 5 EUR (ok. 25 PLN), czyli prawie dwukrotnie mniej od popularnego NordVPN lub ExpressVPN. Skoro już przy płatności jesteśmy – Mullvad VPN oferuje sporo form jej uiszczenia. Wiele z nich nastawiona jest na zachowanie pełnej anonimowości; za usługę możemy płacić w bitcoinach (z odpowiednią zniżką) lub… gotówką, przesyłając płatność bezpośrednio do siedziby firmy. Polskich użytkowników ucieszy wsparcie dla Przelewy24 oraz możliwość ustawienia odnawiającej się płatności za pomocą karty kredytowej. 

Mullvad VPN okazał się prosty w obsłudze. Tak aplikacja desktopowa, jak i mobilna, charakteryzują się estetycznym, intuicyjnym i maksymalnie uproszczonym interfejsem. Aby połączyć się z serwerem w innym kraju, wystarczy wybrać go z listy i wcisnąć przycisk.

Usługa oferuje dostęp do serwerów zlokalizowanych w 38 krajach. To dość ograniczony wybór, ale na liście znajdują się państwa, z którymi najczęściej użytkownicy łączą się w celu oglądania Netflixa lub ściągania gier mobilnych: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Japonia. Osoby mieszkające za granicą mogą także podłączyć się do Polski, by móc oglądać zawartość dostępną tylko w naszym kraju. Szybki test wskazał, że mój rzeczywisty adres IP był ukryty, a prędkość sieci pozostała zbliżona do tej bez ochrony. 

Mullvad VPN to usługa skierowana przede wszystkim do użytkowników, którym zależy na pełnej prywatności i transparentności usługodawcy. Co prawda nie ma ona wielu dodatków, oferowanych przez droższych dostawców, ale jeśli szukasz łatwego w obsłudze i niezawodnego VPN-a w dobrej cenie, nie będziesz zawiedziony.

SPECYFIKACJA

  • SERWERY 760 w 38 krajach
  • TYPY SERWERÓW OpenVPN, WireGuard, bridge
  • PLATFORMY Windows, macOS, Linux, Android, iOS, Firefox (wtyczka)
  • MAKSYMALNA LICZBA URZĄDZEŃ 5
  • CENA 25 PLN/miesięcznie

Werdykt
84

NASZYM ZDANIEM...

Mullvad VPN to prosta i niedroga alternatywa dla popularnych usług VPN, szczególnie atrakcyjna, jeśli chcesz zachować całkowitą anonimowość w sieci.

Plusy

Pełna anonimowość przy zakładaniu konta. Sporo możliwości płatności, w tym za pomocą bitcoina czy gotówki. Prosta obsługa.

Minusy

Serwery tylko w 38 krajach.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Oto tajna broń w arsenale streamerów i podcasterów.

Gaming

Przygoda mocno inspirowana kinem Akiry Kurosawy.

Moto

Popularny hatchback w specjalnej, „uterenowionej” wersji i po liftingu.

Testy

Projektor, który obiecuje nam kinowe wrażenia w każdym miejscu.