Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Hyundai Bayon

Kompaktowy, europejski crossover w koreańskiej interpretacji.

W teorii każdy samochód nadaje się do miasta. W praktyce… no, niby też, ale jeśli kiedykolwiek próbowałeś znaleźć wolne miejsce w centrum Warszawy, siedząc za kierownicą ogromnego SUV-a, na pewno przekonałeś się do aut miejskich. Najnowszy model w ofercie Hyundaia, Bayon, został stworzony jak gdyby z myślą o zatłoczonych metropoliach. Sprawdźmy, jak jeździ się tym zwrotnym i oszczędnym crossoverem. 

Pod maską testowanej wersji pracował najmocniejszy w gamie (acz wciąż niewielki) silniczek o pojemności 1 litra i mocy 100 KM. Na papierze jego osiągi nie wyglądają szczególnie efektownie, ale w praktyce nie potrzeba nic więcej: samochód jest lekki, więc nie miałem problemu z dynamicznym ruszaniem spod świateł czy sprawnym wyprzedzaniem. Jednostce towarzyszyła automatyczna, dwusprzęgłowa skrzynia, która z dużą dokładnością interpretowała moje polecenia i wrzucała biegi bez nieprzyjemnych szarpnięć. 

Auto jest bardzo zwrotne, co ułatwia manewrowanie na zatłoczonych ulicach i wciskanie się na naprawdę małe miejsca parkingowe. Co najważniejsze, Bayonem da się również wyjechać poza miasto – samochód pewnie rozpędzał się do 120 km/h, a dobrze wyciszona kabina zapewniała spory komfort podróżowania. Trzeba jednak mieć na uwadze, że szybsza jazda powoduje duży skok spalania: o ile w spokojnej trasie na liczniku najczęściej widziałem wartość w granicach od 5,2 do 5,7 l/100 km, dociśnięcie gazu sprawiało, że zużycie natychmiast wskakiwało na poziom 8-8,2 l/100 km. 

Do testów otrzymałem najwyższą wersję wyposażenia Bayona, Executive. Zawiera ona wiele przydatnych systemów asystujących, w tym kamerę cofania i komplet czujników parkowania z przodu i z tyłu; w dużym ścisku nawet mały samochód może być trudny do prawidłowego wyprowadzenia z parkingu. W dodatkowym pakiecie Safety do dyspozycji otrzymujemy także inteligentny tempomat, system monitorowania martwego pola oraz asystenta monitorowania ruchu poprzecznego. Podstawowe wyposażenie wersji obejmuje natomiast system multimedialny z ośmiocalowym ekranem i obsługą Android Auto/Apple CarPlay, jak również bezprzewodową ładowarkę Qi w konsoli centralnej. 

Gdy spojrzymy na Bayona z zewnątrz, trudno domyślić się jak wygodny to samochód. Nadwozie crossovera jest kompaktowe i nowoczesne. Szczególną uwagę przyciąga mocno wyrzeźbiony tył, ale również maska – z wąziutkimi światłami do jazdy dziennej i masywnym grillem – podkreśla jego miejski charakter. Testowy samochód utrzymany był w modnym kolorze chłodnej zieleni, z czarnym, kontrastowym dachem. 

Wewnątrz czekała na mnie zadziwiająco przestronna kabina. Chociaż design wnętrza nie powala, a materiałom wykończeniowym daleko było do doskonałości (ach, te kiczowate, twarde plastiki z każdej strony…), Bayon ujął mnie komfortem podróży. Fotele są sprężyste, dobrze wyprofilowane i charakteryzują się sporymi możliwościami regulacji, zaś dotykowe przyciski znajdujące się na kierownicy i na kolumnie centralnej, ułatwiały mi dostęp do najważniejszych ustawień. Za kierownicą crossovera siedzi się pewnie i wysoko; widoczność była niezła, acz grube słupki C i niewielka tylna szyba zachęcały mnie do regularnego korzystania z kamery cofania. 

Bayon oferuje także sporo miejsca z tyłu. Pasażerowie o wzroście do 180 cm będą usatysfakcjonowani warunkami na kanapie: nawet po maksymalnym odsunięciu fotela kierowcy, znajdą oni sporo miejsca na kolana, zaś wysoko poprowadzona linia dachu zadba o to, by nie uderzali oni głową w podsufitkę. Podobnie duży jest bagażnik. Tutaj do dyspozycji otrzymujemy aż 411 litrów i ogromny otwór załadunkowy – w ten sposób bez problemu pakowałem do środka duże, ciężkie walizki. Wewnątrz znajdziemy także praktyczne haczyki na zakupy i siatkę do mocowania bagaży. 

Ceny Hyundaia Bayona z napędem 1.0 i automatyczną skrzynią biegów rozpoczynają się od 85 000 PLN – to właśnie tę konfigurację polecam wybrać, ponieważ oferuje ona bardzo dobre właściwości jezdne. Po maksymalnym doposażeniu, crossover staje się dość drogi, ale nawet bez dodatkowych funkcji jest to praktyczne i świetnie zaprojektowane auto.

Specyfikacja

  • CENA 109 500 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
  • 0-100 KM/H 11,7 sekundy
  • SILNIK 1.0 T-GDI
  • MOC 100 KM
  • MOMENT OBROTOWY 172 Nm
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 5,6 l/100 km

Werdykt
83

NASZYM ZDANIEM...

Chociaż „miejski wojownik” od Hyundaia najlepiej czuje się na ulicach betonowej dżungli, to auto dostarczy ci komfortu i przyjemności z jazdy także w trasie.

Plusy

Oszczędny, dynamiczny silnik. Zwinny i lekki w prowadzeniu. Unikatowe wzornictwo. Bardzo dużo miejsca w kabinie i bagażniku.

Minusy

Słaba jakość materiałów wykończeniowych. Cena po doposażeniu.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Dobry dźwięk za małe pieniądze.

Testy

Mikrofon dla pragnących sławy w wirtualnym świecie.

Moto

Czy trzecia generacja crossovera będzie cieszyć się takim uznaniem jak poprzednik?

Testy

Czy super-neutralność oznacza super-dobro?