Połącz się z nami

Testy

TEST: Garmin Fenix 6 Pro

Drogi i pękający od funkcji. Czy warto zainwestować?

Dobry zegarek sportowy musi mieć dużo specjalistycznych funkcji – w końcu coś musi odróżniać go od jego uboższego kuzyna, opaski fitness. Specjalne tryby dla różnych dyscyplin sportu, łączność GPS czy podstawowe funkcje smartwatcha to absolutny must have. Niestety, Fenix 6 Pro od Garmina udowadnia, że do stworzenia dobrego urządzenia nie wystarczy wyposażenie go w mnóstwo opcji.

Najnowszy model to bezpośredni następca Fenix 5 Plus z 2018 roku. Podobnie jak poprzednik został on zaprojektowany z myślą o różnych dyscyplinach sportu: znajdzie się w nim coś dla biegaczy, pływaków (sprzęt jest wodoszczelny do 10 ATM) i rowerzystów, a także osób trenujących na siłowni, wspinających się, czy grających w golfa.

Zegarek potrafi mierzyć wszystkie podstawowe parametry, przede wszystkim liczbę kroków, spalone kalorie, pracę serca i liczbę powtórzeń, a także aktywnie uczestniczyć w treningach, podsuwając sugestie w oparciu o poziom natlenienia organizmu oraz warunki terenowe. W szczególności ta ostatnia funkcja, PacePro, okazała się przydatna – Fenix 6 Pro informował, kiedy na wybranej przeze mnie trasie biegowej pojawiały się wzniesienia, pozwalając łatwo dostosować do nich tempo biegu.

Niestety, nie korzystałem z tej funkcji zbyt często, a to dlatego, że zegarek okazał się po prostu koszmarnie ciężki. Jego 1,3-calowy ekran o rozdzielczości 260×260 px został osadzony w kopercie o średnicy 47 mm i grubości 14,7 mm, a ponadto przykryty wytrzymałym szkłem szafirowym (do wyboru jest także tańsza wersja Gorilla Glass). Cała konstrukcja waży 83 g, co na początku może wydawać się całkiem rozsądne, ale wystarczył dziesięciokilometrowy bieg, bym stracił ochotę do trenowania z Fenixem 6 Pro na nadgarstku – zegarek nieprzyjemnie ciąży na ręce, a pod koniec intensywnego wysiłku zaczyna nawet przeszkadzać.

Nie spodobało mi się także, że duży wyświetlacz pokazywał mnóstwo danych naraz, przez co aby sprawdzić interesujące mnie informacje, musiałem przebijać się przez masę innych statystyk. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że przyciski służące do obsługi ekranu nie mają haptycznej reakcji na nacisk, więc czasem przez przypadek wciskałem je kilkukrotnie, przewijając tym samym interesujące mnie opcje w menu.

Pod względem funkcjonalności zegarek Garmina wypada zadowalająco. Do dyspozycji dostajemy 32 GB pamięci i odtwarzacz muzyki, trenera fitness oraz mocną baterię. W specjalnym trybie „ekspedycji” starcza ona na ponad miesiąc, ale w trakcie testów udało mi się uzyskać maksymalnie tydzień pracy na jednym ładowaniu. To całkiem niezły wynik.

Jako prosty zamiennik smartwatcha Fenix 6 Pro sprawuje się dobrze, ale jest o tysiąc (!) złotych droższy od takiego Apple Watcha. Zarazem spore wymiary, masa i niezbyt dobry interfejs właściwie uniemożliwiają wygodne korzystanie z niego jak z zegarka sportowego – a przecież po to został on stworzony.

Specyfikacja

  • Cena Od 2 900 PLN
  • Rozmiar 47 mm
  • Ekran 1,3 cala 260×260 px
  • Pamięć wewnętrzna 32 GB
  • Łączność Wi-fi, Bluetooth, NFC, ANT+
  • Cechy Garmin Pay, akcelerometr, kompas, pulsoksymetr, pulsometr, termometr, wysokościomierz, żyroskop

Werdykt

64

NASZYM ZDANIEM...

Fenix 6 Pro jest zbyt ciężki, by być dobrym zegarkiem sportowym i zbyt ubogi, by mógł rywalizować z pełnokrwistymi smartwatchami.

Plusy

Solidna budowa i mnóstwo funkcji. Wytrzymała bateria.

Minusy

Nieporęczny, ciężki, trudny w obsłudze. Skomplikowany interfejs daje wrażenie „przeładowania” pola widzenia. Cena.

Autor:

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

1 komentarz

1 komentarz

  1. Krzysztof

    03/07/2020 dnia 09:17

    Skandal zeby zegarek za ponad 4 tys nie liczyl krokow podczas spalania tluszczu na silowni – ruchome schody. Brak aplikacji Silownia. Opcja sila i ciagle pstrykanie guzikami mnie nie interesuje! Po 2 tyg nie widze roznicy pomiedzy Garmin a Srajsungiem za 600 czy 1600zl. Przynajmniej maja opcje silownia. Zegarek jak i aplikacja przereklamowane. Nie mozna snu oddechu czy tetna tak powiekszyc zeby bylo widac godziny i minuty. Zle wydalem pieniadze! Skandal!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: Denon DHT-S216

Testy

Acer Enduro – nowa seria notebooków i tabletów do zadań specjalnych

Newsy

Telewizor na każdą kieszeń

Publikacje

Columbia Icons: kolekcja dla millenialsów

Newsy

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!