Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Fiat Tipo Cross

Popularny hatchback w specjalnej, „uterenowionej” wersji i po liftingu.

Chociaż Fiat Tipo bywa przedmiotem różnego rodzaju złośliwości i docinków, trudno odmówić mu popularności. Ten niedrogi samochód ma całe mnóstwo zalet, od licznych wersji nadwozia i niskiej ceny, po prostą, mało awaryjną konstrukcję. Zeszłoroczny lifting modelu przyniósł nie tylko odświeżenie wyglądu i gamy silnikowej, ale także zupełnie nowe odmiany. Cross to podwyższona, niemal terenowa wersja hatchbacka, która z uwagi na swój praktyczny charakter, już od momentu premiery cieszyła się sporym zainteresowaniem konsumentów. 

Poliftingowy Tipo prezentuje się dobrze. Projektanci zachowali to, co lubiliśmy w poprzedniej odsłonie – proporcjonalną bryłę, eleganckie przetłoczenia na masce i wzdłuż drzwi, klasyczny tył – i uzupełnili je nowym, drapieżniejszym rysunkiem grilla. W wersji Cross auto otrzymało także znacznie większy prześwit, teraz mający ponad 170 mm, jak również masywniejsze nadkola i progi, na szczęście bez przesady. W odpowiednim kolorze nadwozia (na przykład wyrazistym, pomarańczowym metaliku, jaki przyjechał do redakcji) auto naprawdę może się podobać. 

Nieco słabiej wypada kabina Tipo Crossa. Jak we wszystkich niedrogich konstrukcjach Fiata, kokpit wykonany został z twardych tworzyw sztucznych; w niektórych miejscach były one nawet niedokładnie spasowane. Sam projekt wnętrza jest udany: za kierownicą łatwo można zająć wygodne miejsce, zaś kierowcę otaczają wygodne schowki, półki i uchwyty. Sporo przestrzeni wygospodarowano także z tyłu, gdzie zmieszczą się trzej dorośli pasażerowie, którzy na dodatek nie będą narzekać na miejsce nad głową, na kolana czy na stopy. 

W porównaniu do wersji przedliftingowej, nowy Tipo otrzymał nowy system multimedialny i ekran komputera pokładowego. Ten drugi nie do końca nam się spodobał: zamiast klasycznej wskazówki obrotomierza wyświetla on bowiem dziwną podziałkę, wskazującą liczbę obrotów z dokładnością do 500 obr./minutę – naprawdę nie wiemy, po co to komu. Na szczęście poza tym wyświetlacz jest ostry i czytelny. Równie dobrze wypada 10-calowy, dotykowy ekran systemu inforozrywki, otoczony fizycznymi przyciskami i działający bez zająknięcia. 

Tipo Cross to pośrednia wersja wyposażenia, ale całkiem nieźle wzbogacona. Do dyspozycji otrzymujemy na przykład adaptacyjny tempomat, układ rozpoznawania znaków drogowych, asystenta utrzymania pasa ruchu, czy też przednie i tylne czujniki parkowania. Jeśli to nie wystarczy, wyposażenie możemy uzupełnić poprzez dodatkowe pakiety, zawierające na przykład kamerę cofania czy system monitorowania martwego pola. 

Testowany Tipo Cross został wyposażony w trzycylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1 litra i mocy 100 KM. To nowość w gamie Fiata, na dodatek bardzo udana: może ona pochwalić się dość wcześnie osiąganym momentem obrotowym 190 Nm i wysoką kulturą pracy. Dzięki niemu samochód sprawnie przyspiesza, chętnie reaguje na polecenia kierowcy, a przy wyższych prędkościach nie raczy go i pasażerów warkotem czy wyciem – to akurat bardzo ważne, ponieważ sama kabina została dość przeciętnie wyciszona, a przy prędkościach autostradowych wewnątrz zaczyna robić się dosyć głośno. 

Z silnikiem połączona jest manualna skrzynia. Przy takiej konstrukcji to jak najbardziej wystarcza: biegi wchodzą płynnie, a jej przełożenia są długie, pozwalające na komfortową jazdę w trasie. Oczywiście taka charakterystyka raczej nie dostarczy nam sportowych emocji – wystarczy spojrzeć na przeciętne osiągi samochodu – ale bardzo dobrze pasuje do jazdy w mieście. Tipo Cross jest przy tym nadzwyczaj stabilny. Auto zgrabnie wchodzi w zakręty, nie przechyla się na boki, nie stara się „walczyć” z kierowcą. 

Podczas podróżowania z zachowaniem wszelkich zasad ekojazdy, udało nam się zejść do 5,5 l/100 km. Z drugiej strony wszystkie drogowe szaleństwa zakończą się spalaniem na poziomie sięgającym nawet 9 l/100 km. 

Uważny czytelnik na pewno zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię – cenę Fiata Tipo Cross. Ponad 100 tysięcy złotych może wydawać się naprawdę kosmiczną kwotą w tym segmencie, warto jednak pamiętać, że ceny wersji podstawowej zaczynają się od 80 800 PLN – jeśli nie zależy ci na dodatkach i specjalnych elementach wyposażenia, możesz spokojnie je sobie odpuścić i oszczędzić trochę pieniędzy. 

Specyfikacja

  • CENA 100 550 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 183 km/h
  • 0-100 KM/H 12,2 sekundy
  • SILNIK 1.0 Turbo 
  • MOC 100 KM
  • MOMENT OBROTOWY 190 Nm
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 5,8 l/100 km

Werdykt
80

NASZYM ZDANIEM...

Coś dla fanów lekko terenowej stylistyki, którzy szukają niedrogiego i oszczędnego samochodu.

Plusy

Przestronny i wygodny. Stateczna, pewna praca silnika i układu jezdnego. Niezłe spalanie. Interesująca stylistyka.

Minusy

Słabo wyciszona i wykończona kabina. Niezbyt czytelne zegary.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Dobry dźwięk za małe pieniądze.

Testy

Mikrofon dla pragnących sławy w wirtualnym świecie.

Moto

Czy trzecia generacja crossovera będzie cieszyć się takim uznaniem jak poprzednik?

Testy

Czy super-neutralność oznacza super-dobro?