Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Bang & Olufsen Beoplay Portal (PC/PS5)

Najpiękniejsze słuchawki dla graczy doczekały się słuszniejszej wersji… choć nie cenowo.

Granie stało się na tyle mainstreamową rozrywką, że nawet producenci sprzętu hi-fi muszą włączyć do swojej oferty zestawy słuchawkowe do gier. Dlatego nie dziwi obecność od jakiegoś czasu na tym rynku takich marek jak JBL czy Audeze.

Firma Bang & Olufsen wypuściła swój pierwszy zestaw „gamingowy”, Beoplay Portal, niecały rok temu. Wtedy zaskoczyło mnie skupienie się marki na dedykowaniu Xboksowi. Pomyślałem wtedy: „kto do cholery gra na Xboksie?” Tak poważnie jednak, „zieloni”, musicie przyznać, że nie uwzględnienie PeCeciarzy i „niebieskich” było dość zaskakującym ruchem. Teraz się to zmienia, bo Beoplay Portal jest już dostępny w wersji przeznaczonej dla posiadaczy komputerów i konsol PlayStation.

Nie ma żadnej zewnętrznej różnicy między nową wersją Beoplay Portal a zeszłoroczną, poza elegancko zaprojektowanym odbiornikiem USB-C do łączności bezprzewodowej i kablem USB-C-do-USB-A.

BeoPlay Portal nie tylko świetnie wyglądają, ale i brzmią, gwarantując ciepły i soczysty dźwięk

Jako pełnokrwisty produkt Bang & Olufsen, projekt jest nienagannie wykonany: nauszniki pokryte są skórą jagnięcą, pałąk jest wykonany z aluminium z elementami oddychającej tkaniny z włókna bambusowego — takie wykończenie to coś, czego nie spotyka się w typowo skierowanych dla graczy gadżetach. Po stronie audio otrzymujemy przyjazny dla hi-fi protokół audio aptX Adaptive audio i dźwięk 3D z Dolby Atmos.

Wewnątrz dokonano ulepszeń. Żywotność baterii prawie się podwoiła, co daje 19 godzin bezprzewodowego używania za pośrednictwem adaptera 2,4 GHz – lub 42 godziny przez Bluetooth. W obu przypadkach z włączoną aktywną redukcją szumów ANC. Zresztą, w rzeczywistości ANC nie można w ogóle wyłączyć, jedynie płynnie dostosować. Regulacja przechodzi od pełnej redukcji szumów przez punkt zerowy, a następnie do trybu przezroczystości.

Beoplay Portal wygląda jak luksusowe słuchawki, którymi w pewnym sensie jest. Ma po prostu wbudowane funkcje dla graczy. Myli się bowiem ten, kto myśli, że jest to dedykowany zestaw słuchawkowy do grania, a bardziej hybryda. Otrzymujemy taki sam komfort noszenia jak w przypadku „prawdziwych” słuchawek audiofilskich, a po zakończeniu gry można używać Portal jako bezprzewodowych słuchawek z redukcją szumów i zanurzyć się w słuchaniu muzyki.

W pierwszej wersji Beoplay Portal mikrofony z redukcją szumów były dość wrażliwe na wiatr, co oznaczało, że trudno było z nich korzystać na zewnątrz w wietrzne dni – co w dniach, w których testowałem zestaw (wiwat alerty RCB) było nagminne. Zostało to teraz naprawione, a Portal może być używany jako słuchawki bezprzewodowe podczas dojazdów do pracy czy spacerów, bez jakichkolwiek problemów. Poprawiono również samą redukcję hałasu.

Tak jak poprzednio, obsługa odbywa się za pomocą dotyku, częściowo po metalowej stronie nauszników, a częściowo na dwóch paskach z tyłu nauszników, gdzie głośność i stopień elektronicznej redukcji szumów są regulowane przesuwanym ruchem palca. Nigdy nie byłem fanem tego rozwiązania, które od lat w Bang & Olufsen wygląda tak samo kozacko, ale potrafi nie zawsze „łapać” dotyk. Fizyczne przyciski byłyby tutaj znacznie bardziej efektywne.

Beoplay Portal nie tylko świetnie wyglądają, ale i brzmią, gwarantując ciepły i soczysty dźwięk. Bas jest podkreślony, ale nie dominujący. Dialogi są czyste, a ścieżki dźwiękowe wyraziste. Choć w brzmieniu Portal bardziej chodzi o tworzenie przytulnej atmosfery, niż o ujawnianie szczegółów produkcji muzycznej.

Brak adaptera bezprzewodowego był przeszkodą, kiedy testowałem pierwszą edycję Beoplay Portal. Wraz z nową wersją na PC i PlayStation to niedociągnięcie zostało skorygowane. 

Bardzo cieszy, że Beoplay Portal stał się tak szybko kompletnym produktem. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż kosztuje bardzo dużo. Liczący się z cenami pewnie prędzej kupią komplet dobrych słuchawek do muzyki i równie dobry headset, niż zdecydują się na Portal. To bez wątpienia produkt skierowany do miłośników i użytkowników marki i jej designu, zapewne często o określonym statusie, a także osób, które do tej pory nie chciały inwestować w słuchawki gamingowe, bo ich design kompletnie im nie leżał. To nisza, ale w tej chwili wypełniona w perfekcyjny sposób.

Specyfikacja

  • CENA 2 300 PLN
  • ŁĄCZNOŚĆ bezprzewodowe/przewodowe
  • RODZAJ ŁĄCZNOŚCI Bluetooth 5.1
  • BUDOWA SŁUCHAWEK nauszne zamknięte
  • SKŁADANA KONSTRUKCJA nie
  • REDUKCJA HAŁASU aktywna ANC
  • ŚREDNICA MEMBRANY 40 mm
  • PASMO PRZENOSZENIA 20 – 22 000 Hz
  • CZUŁOŚĆ SŁUCHAWEK 95 dB
  • ZŁĄCZE minijack 3,5 mm, USB-C
  • DŁUGOŚĆ ODŁĄCZANEGO KABLA 1,25 m
  • WAGA 279 g

Werdykt
89

NASZYM ZDANIEM

Jeśli podoba ci się ich design, a jesteś graczem, lepiej sprawdź stan swojego konta.

Plusy

Świetny wygląd i brzmienie. Poprawione w każdym aspekcie w stosunku do pierwowzoru.

Minusy

Trudna do usprawiedliwienia cena.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Obraz, który rozświetli twój dom.

Testy

Inteligentna taśma LED Wi-Fi, która odmieni każdą przestrzeń.

Testy

Aparat przyszłości, oprogramowanie przeszłości.