Połącz się z nami

Moto

TEST: Renault Zoe

Jeden z najpopularniejszych „elektryków” Europy właśnie trafił do naszej redakcji.

Z roku na rok auta elektryczne stają się coraz dojrzalsze i przystępniejsze. Dawniej wielu kierowców uważało je za drogie, miejskie zabawki; gdy maksymalne zasięgi wielokrotnie się wydłużyły, silniki otrzymały więcej mocy, a wnętrza stały się praktyczniejsze i ładniejsze, te same osoby zapragnęły mieć własnego „elektryka”. Renault Zoe był jednym z samochodów, które zapoczątkowały ten trend, a teraz powraca w jeszcze atrakcyjniejszej formie – sprawdźmy, jak wyjdzie ze starcia z miejskimi drogami. 

Na pierwszy rzut oka Zoe zmienił się dość nieznacznie w stosunku do poprzedniej generacji. Zmieniły się reflektory przednie, teraz odważniej narysowane, a karoseria zyskała kilka dodatkowych przetłoczeń. Auto prezentuje się zgrabnie i zwinnie, eksponując nowoczesny charakter modelu, ale bez niepotrzebnych eksperymentów. 

W środku mamy do czynienia z typowym przedstawicielem segmentu B, chociaż należy pochwalić Renault za wprowadzone modyfikacje. Wnętrze jest ładniejsze i lepiej wykonane w porównaniu z poprzednikiem: większość twardych plastików zastąpiono miłymi w dotyku tworzywami, a deska rozdzielcza (wyglądająca zresztą podobnie do tej znanej z najnowszej generacji Clio) zaskoczyła mnie wygodą i ergonomią. Za kierownicą auta siedzi się komfortowo, chociaż miałem pewne zastrzeżenia co do foteli, koszmarnie płytko wyprofilowanych. Co prawda Zoe nie jest samochodem rajdowym, ale nawet podczas spokojnej jazdy po drodze szybkiego ruchu, boczne podparcie moich pleców było niewystarczające. 

W ogóle pod względem dostępnej przestrzeni elektryczny Renault przypomina swoich kolegów o klasycznych napędach. Do dyspozycji dostajemy naprawdę pojemny bagażnik (serio, aż 338 l w aucie elektrycznym!), z którego korzystanie psuje jedynie niewielki otwór załadunkowy. Sporo miejsca wygospodarowano również w drugim rzędzie siedzeń. Akumulatory zostały umieszczone pod podłogą, co może przeszkadzać niektórym pasażerom, acz miejsca na kolana i głowę jest niemal tyle samo, co w standardowym aucie segmentu B. 

Miejskie pojazdy elektryczne są przeważnie bogato wyposażone pod względem technologicznym, a Zoe nie jest pod tym względem wyjątkiem. Do testów otrzymałem najwyższą wersję Intens, w której dostajemy do dyspozycji kamerę cofania, system wspomagania parkowania, tempomat oraz asystenta martwego pola. Pakietów personalizacyjnych jest niewiele; najciekawsze z nich dotyczą systemu multimedialnego EASY LINK oraz układu szybkiego ładowania prądem stałym. 

W gamie Zoe znajdują się dwa napędy: jeden o mocy 110 KM, a drugi 135 KM; testowałem ten drugi. Jednostka okazała się po prostu fantastyczna. Jak na „elektryka” przystało, samochód błyskawicznie przyspiesza, ale jednocześnie pozostaje perfekcyjnie zwinny i sterowny. Sprężyste zawieszenie wzorowo wybierało nierówności na drodze, zaś kabina została wygłuszona do perfekcji, co sprawiało, że podróż autkiem była czystą przyjemnością. Najfajniej jeździło mi się po miejskich ulicach, ale Zoe można spokojnie zabrać także w krótką trasę. 

W testach WLTP zasięg maksymalny samochodu wyniósł 395 km, ale w rzeczywistości zależy on od wielu czynników, w tym warunków atmosferycznych, trasy oraz… temperamentu kierowcy. W trybie Eco i przy spokojnej jeździe na jednym ładowaniu da się spokojnie przejechać ponad 300 km, ale mocniejsze przydepnięcie gazu powoduje natychmiastowy skok zużycia prądu, a maksymalny zasięg niebezpiecznie zbliża się do 200 km. Na szczęście w opcji znajduje się system szybkiego ładowania prądem stałym 50 kW, dzięki czemu odpowiednio mocna ładowarka uzupełni akumulator do pełna w półtorej godziny. 

Najtańsza wersja Zoe kosztuje 124 900 PLN, czyli łapie się do rządowego programu wsparcia zakupu pojazdów elektrycznych. Jeśli poruszasz się przede wszystkim po mieście i jego okolicach, to naprawdę niezła okazja – elektrycznym autem od Renault jeździ się superprzyjemnie, jego akumulatory ładują się stosunkowo szybko, a dzięki zadziwiająco pojemnemu bagażnikowi możesz nawet zabrać je na jakiś niezbyt długi wypad.

Specyfikacja

  • Cena 159 600 PLN
  • Prędkość maksymalna 140 km/h
  • 0-100 km/h 9,5 sekundy
  • Silnik elektryczny R135
  • Moc 135 KM
  • Moment obrotowy 245 Nm
  • Maksymalny zasięg (WLTP) 395 km

Werdykt

86

NASZYM ZDANIEM...

Renault Zoe to jedna z najciekawszych propozycji dla osób, które marzą o miejskim „elektryku”, ale jednocześnie cenią sobie klasyczny design samochodów spalinowych.

Plusy

Relaksujący styl jazdy. Zadziwiająco pojemne, praktyczne wnętrze – nawet bagażnik! Nowoczesny styl i wyposażenie. Możliwość ładowania prądem stałym.

Minusy

Słabe wyprofilowanie siedzeń przednich. Dynamiczna jazda bardzo szybko wyczerpuje akumulator.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: DJI Mavic Air 2

Testy

TEST: WD_Black P50 Game Drive SSD

Testy

TEST: tedee

Testy

TEST: WD My Passport SSD

Testy

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!