Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Renault Koleos

Czy do tak ogromnego samochodu pasuje tak kompaktowy silnik?

Downsizing to ciekawe zjawisko – w miarę tego jak auta powiększały się i zyskiwały cechy pojazdów terenowych, ich silniki malały. Czasami przyjmuje to karykaturalne wymiary, jak w przypadku testowanego dziś Renault Koleosa, którego specyfikacja na pierwszy rzut oka wygląda absurdalnie. Przekonajmy się, czy w tym szaleństwie jest jakaś metoda. 

Do redakcji trafił samochód w wersji Initiale Paris, cechujący się iście francuską elegancją – metalizowany lakier w śnieżnobiałym kolorze i szlachetne, chromowane akcenty sprawiały, że obejrzał się za nim niejeden przechodzień. Niedawny lifting nie zmienił zbyt wiele w jego wyglądzie; ot, jego reflektory przednie są odrobinę inaczej ułożone i wykonane w technologii LED. 

Niedużo nowości znajdziemy także wewnątrz, gdzie dominuje elegancka czerń. Renault nie zdecydowało się na eksperymenty, pozostając przy prostym, estetycznie wyglądającym i czytelnym kokpicie, gdzie wszystko było pod ręką. Jakość materiałów wykończeniowych nieco mnie rozczarowała – wstawki z drewnianej okleiny na drzwiach i miękkie obicia uchwytów przy kolumnie centralnej wyglądają ładnie, ale kompletnie nie pasują do tandetnego plastiku, pokrywającego górną część deski rozdzielczej. 

Na tym tle wyróżniają się fotele przednie, obite perforowaną skórą Nappa i wyposażone we wszystko, czego mogłem zapragnąć: elektryczną regulację w czterech płaszczyznach, możliwość wydłużenia siedziska i funkcję masażu (tylko dla kierowcy). Komfortowo będzie również z tyłu, gdzie wysoko poprowadzona linia dachu i szeroki rozstaw osi zapewnią miłą podróż czterem osobom dorosłym; jedynie środkowe siedzisko w drugim rzędzie okazało się niezbyt wygodne.

Drugi rząd okazał się zresztą zadziwiająco dobrze „doposażony”: pasażerowie otrzymali nawiewy i porty USB-A w tunelu centralnym oraz przełączniki podgrzewania foteli bocznych w… rozkładanym podłokietniku. Aby skorzystać z tego luksusu, konieczne będzie zakupienie opcjonalnego Pakietu Zimowego (2 000 PLN). W kufrze pomieścimy 498 l bagaży, a ich zapakowanie ułatwi niski próg załadunkowy oraz regularne kształty przestrzeni bagażowej. Pod podłogą znalazło się miejsce dla kilku schowków.

Pod względem multimedialnym Koleos od lat jest taki sam. Przed kierowcą znajduje się 7-calowy ekran komputera pokładowego z dwoma analogowymi zegarami po bokach, zaś z boku – pionowy wyświetlacz systemu R-Link. Po tym ostatnim trochę widać już lata: ekran reaguje na dotyk z pewnym opóźnieniem, a czasami zdarzało mu się w ogóle nie zarejestrować polecenia. W efekcie do sterowania muzyką najczęściej wykorzystywałem umieszczoną za kierownicą dźwignię do kontroli multimediów. 

No dobra, jak to jest z tym silnikiem? Samochód testowy został wyposażony w niewielką, 1,3-litrową jednostkę benzynową o mocy 158 KM, połączoną z 7 biegowym automatem. Z początku budziło to moje obawy o dynamikę jazdy, ale jak szybko się okazało, całkowicie niesłusznie – napęd i skrzynia dają radę, chętnie i sprawnie rozpędzając auto bez zbędnego szarpania. Nie mamy tu co liczyć na osiągi torowe, ale podczas ruszania czy wyprzedzania, ani razu nie zabrakło mi mocy. Gdy dorzucimy do tego stosunkowo miękkie zawieszenie i przyzwoicie wyciszoną kabinę (dopiero przy prędkościach autostradowych zaczynałem słyszeć szum powietrza), wyjdzie świetne auto i na co dzień, i w drogę. 

Wrażenie to podkreśla niskie spalanie. W cyklu mieszanym udało mi się zejść do 7,6 l/100 km, zaś w mieście wartość ta zwiększała się do 8,4 l. Jak na standardy SUV-ów segmentu D to naprawdę nieźle; podejrzewam, że w lepszych warunkach pogodowych i przy zachowaniu zasad ekojazdy, da się zejść poniżej 7 litrów. 

Renault Koleos w wersji Initiale Paris kosztuje od 156 900 PLN; zawiera ona prawie wszystkie elementy wyposażenia, jakie dostępne są w gamie. To unikatowy samochód, który trafi przede wszystkim do pewnej niszy: kierowców, którzy cenią sobie stylowy wygląd i bogate wyposażenie, a nad osiągi przedkładają wydajność. Jeśli i ty zaliczasz się do tej grupy, być może czas pomyśleć o wyprawie do Paryża?

Specyfikacja

  • CENA 168 000 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 200 km/h
  • 0-100 KM/H 9,7 sekundy
  • SILNIK 1.3 TCe 160
  • MOC 158 KM
  • MOMENT OBROTOWY 270 Nm
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 6,8 l/100 km

Werdykt
82

NASZYM ZDANIEM...

Koleos udowadnia, że osiągi mogą być czasami mylące – na papierze prezentuje się on nieciekawie, a w rzeczywistości jest wygodnym i miłym w prowadzeniu autem.

Plusy

Elegancki i przykuwający wzrok. Przestronne, mocno doposażone wnętrze. Duży bagażnik. Zadziwiająca dynamika jazdy.

Minusy

Przeciętna jakość materiałów wykończeniowych. System multimedialny ma już swoje lata.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Może cię też zainteresować

Moto

Auto, które mierzy wysoko.

Testy

Mini o wielkich możliwościach.

Testy

Skandynawski gramofon w stylu vintage.

Moto

Czysta radość z jazdy, świeże akcenty.