Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Audi Q4 e-tron Edition One

Czy auto elektryczne klasy premium musi być koszmarnie drogie? No właśnie nie musi…

Samochody elektryczne są teraz bardziej dostępne niż kiedykolwiek, ale ich zakup to wciąż większy wydatek od porównywalnych modeli z silnikami spalinowymi. Przeciętny Kowalski może jedynie z zazdrością spoglądać na stylowe „elektryki” premium, wyposażone w nowinki technologiczne i wykończone najwyższej jakości materiałami. Świeżutki Q4 e-tron od Audi stanowi odstępstwo od tej reguły: auto obiecuje długi zasięg, ekskluzywne wzornictwo i mnóstwo systemów bezpieczeństwa, ale jego ceny zaczynają się od mniej niż 200 tysięcy złotych. 

Niemiecki SUV wywodzi swój rodowód od futurystycznego konceptu, który niecałe 3 lata temu szokował gości targów Geneva Motor Show. Echa tej przeszłości widać także w wersji komercyjnej: z przodu mamy zamkniętą, jednolitą atrapę, płynnie przechodzącą w LED-owe reflektory do jazdy dziennej, z tyłu – elegancką listwę świetlną, a po bokach – aerodynamiczne przetłoczenia na drzwiach i nadkolach. Zmniejszenie oporów powietrza było zresztą jednym z głównych celów Audi, co zaowocowało niską, przysadzistą sylwetką auta. 

Q4 e-tron powstał na płycie podłogowej dedykowanej pojazdom elektrycznym, z akumulatorem wbudowanym w podłogę. Konstrukcja ta charakteryzuje się szerokim rozstawem osi i krótkimi zwisami, dzięki czemu w kabinie wygospodarowano dużo miejsca. Wnętrze zachowuje futurystyczny charakter nadwozia: dominują tu mocno zarysowane linie i geometryczne formy. Co prawda nawet w wysokiej wersji edition one Geysir zauważyliśmy sporo twardych tworzyw i błyszczących plastików, ale w tym przedziale cenowym to dość częsty widok. Na osłodę dostajemy obszerne fotele ze skórzaną tapicerką i sportową, lekko spłaszczoną kierownicę. 

Pod względem komfortu kierowcy Q4 e-tron staje na wysokości zadania: dzięki pełnej, elektrycznej regulacji fotela natychmiast znaleźliśmy idealną pozycję za kółkiem, w zasięgu rąk mając liczne schowki i półki. Jedyny minus należy się „zawieszonej” konsoli centralnej, utrudniającej dostęp do portów USB, i dotykowym przyciskom na kierownicy, których mizianie okazało się mniej praktyczne od skorzystania z ekranu dotykowego. 

Skoro już przy ekranach jesteśmy – Audi Q4 został wyposażony w wirtualny kokpit z czytelnymi zegarami, wyświetlaczem przeziernym z funkcją AR i dużym ekranem inforozrywki. Temu futurystycznemu rozwiązaniu towarzyszy klasyczny, fizyczny panel klimatyzacji, co akurat dla nas jest sporym plusem; ustawianie temperatury za pomocą przycisków jest po prostu najwygodniejsze. 

Q4 e-tron powstał na płycie podłogowej dedykowanej pojazdom elektrycznym, z akumulatorem wbudowanym w podłogę. Konstrukcja ta charakteryzuje się szerokim rozstawem osi i krótkimi zwisami

Projektantom Audi udało się wygospodarować dużo miejsca w drugim rzędzie siedzeń, jak również wyposażyć Q4 e-tron w pokaźny bagażnik o pojemności 520 l i o regularnych kształtach. W SUV-ie zabrakło nam jedynie dodatkowego schowka z przodu: po zajrzeniu pod maskę (silniki umieszczone są między kołami), widać, jak wiele miejsca pozostało niewykorzystane, a w aucie przydałaby się przegródka na kable. 

Testowane auto należało do najmocniejszego wariantu 50 quattro, dysponującego mocą 299 KM i osiągającego 100 km/h w zaledwie 6,2 sekundy. Mimo tych osiągów Q4 e-tron nie jest szczególnym demonem prędkości: owszem, pojazd płynnie się rozpędza i chętnie rusza spod świateł, ale pod względem prowadzenia nie odbiega od statecznego, rozsądnego modelu, do którego przyzwyczaiło nas Audi. Niskie usytuowanie akumulatora sprawia, że auto mocno trzyma się drogi, a w zakręty wchodzi z wyczuwalną, przyjemną pewnością. 

Sama bateria ma pojemność 82 kWh, co w trakcie testu starczało na pokonanie 390 400 km. Gdy poruszaliśmy się po drogach szybkiego ruchu, zużycie energii wzrastało do 20 kWh/100 km, ale przy spokojnej, miejskiej jeździe dało się zejść do 17,5 kWh/100 km. Taki zasięg powinien wystarczyć nawet na długą podróż. 

Ceny Q4 e-tron rozpoczynają się od 195 100 PLN za wersję z napędem 35 e-tron i baterią 52 kWh; model bazowy w wersji 50 quattro to koszt 248 300 PLN. W tym segmencie to naprawdę niewiele; więcej zapłacimy za podobne propozycje Volkswagena czy Mercedesa. Na przykładzie auta testowego mogliśmy zauważyć, że dodatkowe pakiety mocno windują cenę auta, ale w praktyce są to kosmetyczne dodatki, bez których Q4 e-tron wciąż byłby autem z niesamowitą klasą.

SPECYFIKACJA

  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
  • 0-100 KM/H 6,2 sekundy
  • SILNIK elektryczny 50 e-tron quattro
  • MOC 299 KM
  • MOMENT OBROTOWY 460 Nm
  • MAKSYMALNY ZASIĘG (WLTP) 488 km
  • CENA MODELU TESTOWEGO 267 900 PLN

Werdykt
87

NASZYM ZDANIEM...

Jeśli szukasz efektownego „elektryka”, który nie opróżni twojego portfela, Q4 e-tron to propozycja dla ciebie.

Plusy

Unikatowa stylistyka wewnątrz i na zewnątrz. Rozsądne zużycie energii. Duży bagażnik. Jeździ się nim pewnie i bezpiecznie. 

Minusy

Średnio wygodna konsola centralna. Brak dodatkowego schowka z przodu. Dużo twardych, kiczowatych plastików.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Moto

Kompaktowe autko o imponującym zasięgu – sprawdźmy, jak się nim jeździ.

Testy

Testujemy najnowszą odsłonę kultowej serii „terenowych” głośników JBL.

Moto

Każdy właściciel auta będzie mógł przejść na bezemisyjną jazdę.

Testy

Sprawdzamy pierwsze słuchawki true wireless w portfolio marki.