Połącz się z nami

Gaming

RECENZJA: The Last of Us Part II

Powracamy do świata, w którym umarło wszystko poza ludzkimi słabościami.

The Last of Us Part II trafiło na rynek w atmosferze kontrowersji. Na kilka tygodni przed premierą do sieci wyciekło kilka wyrwanych z kontekstu fragmentów gry, co wystarczyło, by fani wyrobili sobie na jej temat opinię jeszcze przed zagraniem. Gdy tytuł trafił na konsole, podzielił on społeczność niemal na pół – wiele osób chwaliło Naughty Dog za zwroty akcji i odważne podejmowanie niełatwych tematów, ale sporo graczy uznało, że studio niepotrzebnie postawiło na szokowanie odbiorców, przez co ucierpiała fabuła. Jak jednak uczy nas seria The Last Of Us, prawda leży gdzieś pośrodku.

Historia zaczyna się w kilka lat po zakończeniu wydarzeń z poprzedniej części. Świat wciąż pełen jest bezmyślnych i krwiożerczych zombie, a nieliczne grupy ocalonych ludzi rzucają się sobie nawzajem do gardeł. Ellie i Joel starają się ułożyć sobie życie mimo wszystkich tragicznych rzeczy, które ich spotkały. Joel wciąż nie może dojść do siebie po masakrze w głównej kwaterze Świetlików, a Ellie marzy o życiu zwykłej nastolatki, pełnym przyjaźni, śmiechu i miłości. Dawne grzechy uparcie ciągną się jednak za bohaterami, a niespodziewane spotkanie z duchami przeszłości na dobre zburzy kruchy porządek ich życia. 

Fabuła TLoU II okazała się jeszcze cięższa i bardziej przygnębiająca od tej przedstawionej w części pierwszej. Opowieść rozwija się powoli, dając nam czas na ponowne zaznajomienie się z bohaterami i wczucie się w ich sytuację; gdy już poznamy tło fabularne, dramatyczne zwroty akcji zaczynają spadać na gracza niczym lawina. Z jednej strony to ciekawy zabieg, podkreślający ponury charakter gry i jej niezbyt optymistyczny morał, ale z drugiej spłaszcza on wydźwięk wielu scen, które giną w natłoku przedstawianych na ekranie tragedii. Na dodatek postacie pozostają w dużej mierze statyczne, tak, jakby otaczające je wydarzenia w ogóle nie miały na nie wpływu, a ich motywacje nie zawsze mają uzasadnienie w fabule.

Centralną postacią TLoU II jest Ellie, i to z jej perspektywy poznajemy większość historii, chociaż w trakcie gry pokierujemy losami także innej bohaterki. Podobnie jak w poprzedniej części, rozgrywka polega na eksploracji świata, zbieraniu niezbędnego wyposażenia i unikaniu lub likwidowaniu zagrożeń. Jak szybko się przekonamy, w większości sytuacji lepiej wybrać to pierwsze rozwiązanie: amunicji nie ma zbyt dużo, a odgłosy walki mogą przyciągnąć więcej wrogów. Oprócz zombiaków i wrogo nastawionych ludzi, tym razem na drodze bohaterki staną także psy tropiące, które potrafią zwęszyć ją z oddali. 

Ellie nie jest oczywiście zupełnie bezbronna w starciu z niebezpiecznym światem gry. W jej ręce oddany został arsenał broni palnej i białej, za pomocą którego może ona w ostateczności przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Rozgrywkę urozmaica (nieodłączny w grach postapo) element craftingowy – wyposażenie ulepszymy za pomocą złomu znalezionego w opuszczonych budynkach. Im wyższy poziom umiejętności, tym lepsze gadżety potrafi stworzyć Ellie. Rozwijać możemy także umiejętności przetrwania i wykrywania wrogów, jak również zdolność skradania się i bezszelestnej eliminacji przeciwników. Nie jest to co prawda dogłębny system rodem z gier RPG, ale pozwala dostosować styl gry bohaterką do naszych preferencji. 

W porównaniu z wydanym w 2014 roku, przepięknym remasterem pierwszej części (ocena: 90/100), TLoU II to prawdziwe arcydzieło audiowizualne. Dzięki zastosowaniu motion capture postacie poruszają się z gracją i naturalnością, a ich realistyczna mimika podkreśla dramatyczny ton opowieści. Całość osadzona jest w przepięknej scenerii zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych i okraszona genialnym soundtrackiem ponownie autorstwa Gustavo Santaolalli. Na pochwałę zasługuje także spolszczenie: wypowiadane przez bohaterów kwestie brzmią naturalnie, a głosy dobrze pasują do postaci. 

The Last of Us Part II pod względem fabularnym stanowi gorzką pigułkę dla fanów serii – będą oni zmuszeni przejść u boku ukochanych bohaterów niejeden tragiczny zwrot akcji. Warto jednak udać się w tą podróż i samodzielnie zdecydować, czy w taki sposób powinna zakończyć się historia Joela i Ellie.

Skradanie się to ważny element rozgrywki.

Krajobrazy zniszczonych Stanów są jednocześnie piękne i niepokojące.

W trakcie rozgrywki będziemy zbierać także obowiązkowe znajdźki – kolekcjonerskie karty z superherosami.

Werdykt

88

NASZYM ZDANIEM...

TLoU II to przygnębiająca opowieść o zemście i wybaczaniu, stanowiąca monumentalną, acz momentami aż do przesady brutalną konkluzję jednego z najlepszych PS-owych „ekskluziwów”.

Plusy

Niby prosta, ale pełna zwrotów akcji i brutalnych momentów fabuła. Wciągająca eksploracja i elementy skradankowe. Uczta dla oczu i uszu.

Minusy

Historia jest pełna nie zawsze uzasadnionych i logicznych wydarzeń – niektórym graczom może się ona nie spodobać. Mało realistyczne i niezrozumiałe motywacje bohaterów.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: HTC Desire 20 pro

Testy

RECENZJA: Captain Tsubasa: Rise of New Champions

Gaming

Niebezpieczne SMS-y podszywające się pod operatorów

Newsy

Samsung: od 54 do 2,3 milimetra, czyli dlaczego mniej znaczy więcej

Newsy

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!