Połącz się z nami

Publikacje

Gadżety w biegu, czyli maraton dla geeków

Czy 17 tygodni ćwiczeń i najnowsze technologie dla sportowców wystarczą, aby ukończyć bieg maratoński?

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Czy kiedykolwiek mieliście pomysł tak zły, że koniecznie musieliście wcielić go w życie? Taka sytuacja przytrafiła się naszej koleżance po fachu z brytyjskiej edycji T3. Michelle to typ każualowego biegacza, ale kiedy usłyszała o wyzwaniu polegającym na przebiegnięciu całej trasy Maratonu Londyńskiego, nie mogła przestać o nim myśleć. W końcu pokonanie ponad 42 kilometrów to ostateczny sprawdzian umiejętności każdego sportowca. Dopiero po przyjęciu zakładu, Michelle uświadomiła sobie, że przed nią 17 tygodni ciężkich treningów. Oddajmy zatem głos naszej bohaterce i wraz z nią sprawdźmy, jak inteligentnie przygotować się do maratonu.

PRZYGOTOWANIA

Moim celem nie było samo wzięcie udziału w Maratonie Londyńskim 2018, ale przede wszystkim jego ukończenie. By to osiągnąć, potrzebowałam odpowiednich gadżetów, zarówno tych motywujących, jak i pomagających w regeneracji.

Regularne bieganie w śniegu i deszczu po twardych chodnikach potrafi skutecznie zniechęcić do uprawiania sportu, dlatego musiałam poprawiać sobie humor za pomocą muzyki. Pomógł mi w tym nowiutki zegarek Garmin Forerunner 645 Music. Od razu polubiłam ten sprzęt: miał małą, dyskretną tarczę, a podłączenie go do aplikacji Strava było łatwe i wymagało zaznaczenia jedynie kilku opcji w Garmin Connect. Forerunner 645 Music odtwarzał muzykę bezpośrednio z mojego nadgarstka, monitorował moje tętno i natlenienie krwi oraz pozwalał mi porównać swoje wyniki z innymi użytkownikami.

Podłączyłam smartwatcha do komputera i wrzuciłam na niego swoją biegową playlistę z iTunes. OK, byłam gotowa na trening – no, prawie; do słuchania muzyki przydałyby się jeszcze jakieś słuchawki. Na co dzień wystarczają mi te dołączone do mojego smartfona, ale podczas przygotowań do maratonu wypróbowałam prawdziwie bezprzewodowy model Jabra Elite Sport. Początkowo bałam się, że je zgubię, ale po dobraniu odpowiedniej gumowej wkładki i kilku testowych przebieżkach, okazało się, że słuchawki idealnie trzymają się w uszach. Skończyły się wymówki – czas na trening.

WRAŻENIA Z TRASY

Przede wszystkim zaskoczyła mnie wydajność słuchawek. Jabra Sport towarzyszyły mi podczas naprawdę długich biegów, w tym niemal trzygodzinnych, ale nigdy nie wyładowały się w trakcie ćwiczeń. Połączenie ze smartwatchem Garmina było stabilne, a dźwięk przyjemny i głęboki. Moim największym problemem stała się nie obsługa słuchawek, ale to, czego na nich słuchać – zbudowanie motywującej playlisty na długie trasy to prawdziwe wyzwanie.

Zaczęłam także korzystać z trackera Stryd. W przeciwieństwie do Garmina, Stryd zapisuje znacznie więcej parametrów, w tym liczbę kroków na minutę oraz efektywność biegu. Analiza zebranych przez niego danych była interesująca, ale nie do końca przydatna. Owszem, dzięki nim mogłabym poprawić swoją technikę biegu i uzyskać lepsze czasy, ale bardziej niż rekordy interesowało mnie samo przekroczenie linii mety.

Podczas przygotowań do maratonu odpoczynek i regeneracja są tak samo ważne jak trening. Biegacze narażeni są na kontuzje, dlatego należy odpowiednio się przed nimi zabezpieczać. Jednym ze sposobów ochrony przed urazami są… długie skarpetki. Nie są to jednak zwykłe podkolanówki, a specjalne skarpety kompresyjne, które pomagają stymulować ukrwienie i natlenienie mięśni nóg oraz zwiększają elastyczność ścięgien, co zmniejsza ryzyko naciągnięcia. Korzystają z nich największe gwiazdy sportu, skorzystam i ja.

Zamówiony strój uciskowy został wyprodukowany przez firmę Compressport. Jako pierwsze wypróbowałam szorty Run Compression Shorts, które pomogły mi utrzymać właściwą temperaturę ciała nawet w chłodne dni. Skarpety Compressport Full Socks V2.1 świetnie dopasowały się do moich łydek i ściśle podtrzymywały mięśnie podczas treningu. Najwyraźniej odczułam to podczas 32-kilometrowego biegu, podczas którego miałam wrażenie, że skarpetki naprawdę pomagają. Także w dzień po treningu…

KOSMICZNE JAJA

Moją tajną bronią w walce o dobrą formę była technologia Normatec Pulse. Szybko okazało się, że bez niej mój start w maratonie byłby niemożliwy, chociaż gdybym korzystała z niej w miejscu publicznym, ludzie uznaliby mnie za wariatkę. Widzicie, Normatec Pulse wygląda nieco jak skrzyżowanie skafandra kosmicznego z kostiumem ludzika Michelin…

TUBALNE FANFARY

Aby skorzystać z dobrodziejstw urządzenia, musiałam włożyć nogi w dwie nadmuchiwane tuby. Po ich napompowaniu, wnętrze Normatec Pulse ściśle przylega do skóry, przyjemnie masując mięśnie. Obsługa systemu nie nastręcza problemów, podobnie jak dostosowanie intensywności masażu do potrzeb. Korzystałam z niego głównie po powrocie z długich, przynajmniej 25 kilometrowych tras. Sesja z Normatec Pulse naprawdę działa – w dzień po intensywnym biegu mogłam normalnie chodzić, a nie kuśtykać na sztywnych nogach. Szybsza regeneracja oznaczała także więcej okazji do biegania, dzięki czemu trenowałam regularnie.

Jednym z moich ulubionych akcesoriów treningowych był Flipbelt – płaska torba-nerka przeznaczona dla biegaczy. Dzięki niej drobiazgi typu gotówka czy żele energetyczne nie przeszkadzały mi podczas ruchu.

Po miesiącach wyczerpujących treningów przyszedł czas na ostateczne wyzwanie – i falę upałów. Maraton Londyński 2018 był dosłownie najgorętszą edycją tej imprezy w historii. Garmin zarejestrował, że temperatura powietrza podczas biegu wahała się pomiędzy 26 a 33 stopniami Celsjusza. Nie włożyłam kompresyjnych szortów – było na to zdecydowanie za gorąco – ale zdecydowałam się na bieg w uciskowych skarpetach. Wszyscy uczestnicy maratonu trenowali w deszczu i śniegu, dlatego organizatorzy ciągle przypominali o chłodzeniu się za pomocą wody.

Garmin pomógł mi w utrzymaniu równego tempa biegu, chociaż nie do końca chciałam wiedzieć o tym, że moje tętno utrzymuje się na poziomie około 175 uderzeń serca na minutę! Podczas biegu miałam w uszach słuchawki Jabra, ale głośny doping tłumu prawie całkowicie zagłuszał muzykę. Część trasy Maratonu Londyńskiego biegnie długim tunelem, gdzie nie ma widzów: niektórzy biegacze korzystają wtedy z okazji, aby załatwić potrzeby fizjologiczne lub… zapalić papierosa (serio!). Gdyby nie muzyka, mój zapał do walki zdecydowanie by osłabł.

Po czterech godzinach i 32 minutach biegu dotarłam na metę Maratonu Londyńskiego. Jestem dumna z mojego wyniku i faktu, że przygotowałam się do startu w tak krótkim czasie. Gdyby nie technologia, w życiu bym tego nie osiągnęła!

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Kontynuuj czytanie
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikacje

QNAP HS-453DX – domowe centrum rozrywki?

Idealny nie tylko dla hipsterów, których ulubionych filmów i muzyki na próżno szukać na Netfliksie i Spotify.

Opublikowane

dnia

Multimedialny serwer domowy typu NAS to ciekawa alternatywa dla standardowych odtwarzaczy strumieniowych – jeśli oglądasz przede wszystkim filmy i słuchasz muzyki z dysków twardych, warto uzupełnić swoje kino domowe o ten element. 

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Inteligentny dom dla początkujących

Wypróbuj niezawodne inteligentne sprzęty domowe, które nie zrujnują twojego budżetu.

Opublikowane

dnia

przez

Urządzenia smart home coraz liczniej trafiają na nasz rynek. Implementacja ich w domu nie tylko sprawia, że nasze życie staje się trochę łatwiejsze, ale daje również okazję poczuć się jak prawdziwa rodzina Jetsonów.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Epickie porachunki na najwyższym szczeblu

Epic Games Store chce rządzić na rynku cyfrowej dystrybucji gier, ale jakim kosztem?

Opublikowane

dnia

Wydawałoby się, że w roku 2019 spory o konsole są tylko reliktem przeszłości. Większość najważniejszych tytułów ukazuje się na pecetach, PS4 i Xboksie One, czasami zaglądając także na Switcha; gry na wyłączność oczywiście istnieją (na przykład recenzowany w tym numerze Judgment), ale możliwość zagrania tylko na jednej konsoli nie wzbudza już takich kontrowersji jak niegdyś. Niedawno na pecetowym poletku pojawił się jednak nowy gracz, który w niektórych kręgach szybko urósł do rangi wroga numer jeden. 

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

LEGO po jasnej stronie mocy

Wywiad z Jensem Kronvoldem Frederiksenem.

Opublikowane

dnia

przez

Już od 20 lat Jens Kronvold Frederiksen jest głównym Mistrzem Jedi pracującym dla LEGO Star Wars. Jako dyrektor kreatywny odpowiada on za przekształcenie ciekawych koncepcji w rozbudzające pasję i kreatywność projekty. Wystarczy chwilę z nim porozmawiać, aby przekonać się, jak bardzo uwielbia on swoją pracę. Opowiada o niej z czułością i zaangażowaniem, co nie powinno dziwić – w końcu poświęcił jej spory kawałek swojego życia. 

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Streaming Wars

Czy efektem streamingowych wojen będzie kompletna dewaluacja muzyki i wzrost skali filmowego piractwa?

Opublikowane

dnia

Wswoich założeniach legalny streaming był rzeczą wspaniałą. Spójrzmy tylko na sytuację związaną z muzyką. Przez długie lata borykaliśmy się z problemem udostępniania przez prywatnych użytkowników dyskografii wszelkich artystów na YouTubie – nie tylko bez wiedzy, a co za tym idzie zgody twórców, ale także jakiegokolwiek wynagrodzenia. I oto w końcu płacąc jakieś 30 PLN miesięcznie, mieliśmy przyczyniać się do tego, że wszystko będzie dobrze… Tylko że… no właśnie nie.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne