Transport roweru samochodem bywa czynnością zaskakująco nieproporcjonalną do samej idei wolności na dwóch kołach. Najpierw trzeba wyjąć bagażnik, potem go zamontować, potem upewnić się, że wszystko trzyma się tak, jak powinno, a na końcu jeszcze znaleźć miejsce, żeby go przechowywać, gdy weekendowy zryw do aktywności fizycznej ustąpi miejsca poniedziałkowej rzeczywistości. Thule VeloLite powstał właśnie z myślą o tej mniej instagramowej stronie rowerowego życia.
Nowy bagażnik montowany na haku ma być przede wszystkim prosty w obsłudze i kompaktowy. Thule nie próbuje tu wymyślać bagażnika na nowo, tylko odchudza konstrukcję i zostawia to, co w codziennym użytkowaniu faktycznie ma znaczenie: stabilny montaż, wygodne składanie, zgodność z przepisami i możliwość przewożenia różnych typów rowerów. VeloLite będzie dostępny w wersjach na 1, 2 lub 3 rowery, więc celuje nie tylko w rodziny i pary, ale też w osoby, które najczęściej wożą jeden rower i nie potrzebują konstrukcji wyglądającej jak zaplecze techniczne Tour de France.

Najlżejsza wersja waży po złożeniu 9,5 kg. Według Thule to najlżejszy kompaktowy bagażnik rowerowy na hak w historii marki. W praktyce oznacza to mniej siłowania się z akcesorium, które samo potrafi czasem ważyć tyle, że człowiek zaczyna kwestionować sens całej wyprawy. Składana konstrukcja ma ułatwić przechowywanie w garażu lub bagażniku, a niski profil sprawia, że po zamontowaniu VeloLite nie powiększa przesadnie bryły samochodu.
Bagażnik oparto na kompaktowej platformie bez nadmiaru skomplikowanych elementów. Niezależne ramiona z obrotowymi głowicami mają pomóc w montażu rowerów o różnych ramach – od szosówek i graveli, przez MTB i BMX-y, po miejskie rowery do codziennego przemieszczania się. To ważne, bo współczesny rower coraz rzadziej mieści się w jednej prostej definicji, a garaż potrafi wyglądać jak mały przekrój przez katalog stylów życia.

Thule VeloLite ma też zintegrowane tylne światła i uchwyt na tablicę rejestracyjną, więc nie jest tylko metalową platformą z dobrymi intencjami, ale kompletnym rozwiązaniem gotowym do jazdy zgodnie z przepisami. Za mocowanie do haka odpowiada system z dźwignią i zamkiem, który ma zapewnić pewne połączenie z autem podczas podróży. Dodatkowo, gdy na bagażniku nie ma rowerów, niska konstrukcja ułatwia dostęp do bagażnika samochodu.
Thule VeloLite jest już dostępny w wybranych sklepach oraz na Thule.com. Rekomendowana cena zaczyna się od 1 779 PLN. To wciąż nie jest zakup impulsowy w stylu „przy okazji wezmę też bagażnik”, ale dla osób, które regularnie przewożą rower samochodem i nie chcą za każdym razem urządzać małej próby charakteru, prostsza, lżejsza konstrukcja może mieć więcej sensu niż kolejny wielofunkcyjny kombajn.



