Pies ma dość skuteczny sposób na wyciąganie człowieka z domu: zwykle nie przyjmuje do wiadomości, że pogoda jest niewłaściwa, dzień był trudny, a na kanapie właśnie zrobiło się wygodnie. Thule postanowiło zająć się sprzętem do tych regularnych wyjść. Nowa kolekcja Dart obejmuje trzy produkty – szelki, obrożę typu martingale oraz smycz – przeznaczone zarówno na krótkie spacery po okolicy, jak i dłuższe wędrówki.
To kolejny etap rozbudowy psiej części katalogu szwedzkiej marki. Dotychczas Thule koncentrowało się w niej na podróżowaniu: klatki Allax są testowane zderzeniowo i służą do przewożenia psów samochodem, a przyczepka Bexey pozwala zabrać czworonoga na wycieczkę rowerową. Dart ma znaleźć zastosowanie znacznie bliżej domu, często kilka razy dziennie.

W tak używanym sprzęcie znaczenie mają drobiazgi. W kolekcji znalazły się magnetyczne klamry Fidlock, wyściełane powierzchnie stykające się z ciałem psa oraz ustawione pionowo zaczepy D-ring, które mają ułatwiać przypinanie smyczy. Elementy odblaskowe pomagają z kolei zauważyć psa po zmroku. Jesienią ten ostatni detal szybko przestaje być dodatkiem z myślą o wyjątkowych okazjach.
Szelki Thule Dart mają według producenta zapewniać swobodę ruchu przy zachowaniu kontroli nad psem. Obroża wykorzystuje konstrukcję martingale, której zadaniem jest ograniczenie ryzyka wysunięcia się zwierzęcia – istotne zwłaszcza wtedy, gdy pies postanowi wycofać się z obroży. Zestaw uzupełnia smycz z odblaskami i karabińczykiem. Deklarowaną trwałość i wygodę całej trójki będzie można ocenić dopiero podczas regularnego użytkowania.



Thule zapowiedziało dostępność kolekcji od września 2026 roku u wybranych sprzedawców oraz na Thule.com. Szelki kosztują od 359 do 399 PLN, natomiast obrożę i smycz wyceniono po 139 PLN. Kompletny zestaw oznacza więc wydatek od 637 do 677 PLN. To już zakup, przy którym warto uważnie sprawdzić dopasowanie – pies raczej nie doceni zgodności logo z bagażnikiem na dachu.



