Connect with us

Cześć, czego dzisiaj szukasz?

Moto

TEST: Toyota Yaris Hybrid Selection Elegant

Popularny kompakt w przyjaznej dla środowiska, dojrzałej wersji – czy spodoba się ona polskiemu odbiorcy?

Miiejski kompakt Toyoty od lat bije rekordy popularności na polskim rynku – niewielka bryła Yaris stanowi częsty widok na ulicach dużych i mniejszych miast. W najnowszej generacji Japończycy postawili na zmianę wizerunku swojego kultowego autka, które do tej pory uchodziło za praktyczny i wygodny wybór, ale przy tym nudny i skromny. Promowana hasłem „Witaj, piękna!”, „yariska” urzeka eleganckimi liniami, unikatową stylistyką i oszczędnością, jaką obiecuje napęd hybrydowy. 

W nowej wersji kompaktu pojawił się układ Hybrid Dynamic Force, złożony z dość oldskulowego, 1,5-litrowego silnika wolnossącego 92 KM i napędu elektrycznego 80 KM; jego łączna moc to 116 KM. Yaris w pełni wykorzystuje możliwości, jakie daje mu napęd hybrydowy: dodatkowy elektryczny kop pozwala mu sprawnie przyspieszać (9,7 sekundy „do setki” w zupełności wystarczało mi nie tylko w mieście), zaś plastyczność silnika benzynowego przydaje się w trakcie wykonywania manewrów. 

Na dodatek nowa „yariska” jest przyjemnie lekka, a jej stawiający lekki opór układ kierowniczy dostarcza przyjemności podczas jazdy po krętych drogach. Silnik pracuje kulturalnie, więc w trakcie podróży nic nie rozpraszało mojej uwagi. Nie mogłem także przyczepić się do spalania, które po miksie jazdy w mieście i w trasie ukształtowało się na poziomie 4,8 l. Wiernym adeptom ekojazdy na pewno uda się zejść jeszcze niżej. 

W tej generacji Toyota postawiła na elegancję i ponadczasowość. „Yariska” otrzymała zupełnie nowy, skierowany w dół rysunek grilla, reflektory przednie wydłużone niczym kocie oczy i dwukolorowy lakier metalizowany dostępny w edycjach specjalnych. W trakcie testu niejednokrotnie zdarzało mi się zaobserwować zaciekawione spojrzenia kierowców oraz pieszych, gdy zwinnie przemykałem obok nich. 

Wnętrze Yaris zostało dopracowane w najmniejszych szczegółach. Co prawda jakość materiałów wykończeniowych wciąż nie zachwyca, ale twarde, czarno-szare plastiki otrzymały przyjemną w dotyku fakturę i nie trzeszczą podczas jazdy, co trzeba zaliczyć na plus. Z przodu kabina jest przestronna i funkcjonalna: wyprofilowane fotele pokryte materiałowo-skórzaną tapicerką zapraszają do usadowienia się i dopasowania ich ustawienia do preferencji kierowcy, a trójramienna kierownica otrzymała wygodne, intuicyjne przyciski (niestety, podgrzewanie dostępne jest jedynie w najdroższej wersji wyposażenia). 

Skoro już przy tym jesteśmy, warto wspomnieć, że testowana „yariska” należała do specjalnej edycji Selection Elegant. Oprócz fajnej kolorystyki dodaje ona także kamerę cofania, acz bez czujników parkowania, przyciemniane tylne szyby i cyfrowe zegary. 

Dla odmiany, większość systemów bezpieczeństwa dostępna jest już w podstawie. Tutaj do dyspozycji otrzymujemy m. in. układ wczesnego reagowania z systemem wykrywania pieszych i rowerzystów, system rozpoznawania znaków drogowych, asystenta wykrywania zmęczenie kierowcy czy system utrzymania pasa ruchu. Ten ostatni jako jedyny zasłużył na burę – asystent koszmarnie piszczy za każdym razem, gdy tylko zbliżymy się do krawędzi pasa. Yaris została ponadto wyposażona w system multimedialny Toyota Touch 2 z 8-calowym ekranem dotykowym, wsparciem dla Android Auto i Apple CarPlay oraz radiem DAB. Specjalnych rewolucji tu nie ma, ale wszystko działa tak, jak powinno. 

Przestrzeń z tyłu jest mocno ograniczona – przez wąskie, niezbyt foremne drzwi i krótkie siedzisko, wysocy pasażerowie będą mieli problemy z wciśnięciem się na kanapę i znalezieniem wygodnej pozycji. Sytuacji nie poprawia brak nawiewów w tunelu centralnym. Ładowność bagażnika również została mocno ograniczona: do dyspozycji mamy dość płytkie 286 l, a malutki otwór załadunkowy utrudnia zapakowanie do niego ciężkich, dużych walizek. W segmencie B to jednak standard i chyba nikt nie wybiera „yariski” ze względu na jej pojemność. 

Miło wspominam czas spędzony w towarzystwie nowego kompaktu od Toyoty. To zwinne, stylowe i nieźle wyposażone autko, a jeśli szukasz praktycznego, oszczędnego samochodu do miasta, być może podbije twoje serce?

Specyfikacja

  • CENA 88 900 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 175 km/h
  • 0-100 KM/H 9,7 sekundy
  • SILNIK 1.5 Hybrid Dynamic Force
  • MOC 116 KM
  • MOMENT OBROTOWY 120 Nm
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 4,3 l/100 km

Werdykt
85

NASZYM ZDANIEM...

Kultowa „yariska” wydoroślała i nabrała szyku, stając się jednym z najciekawszych miejskich kompaktów na rynku.

Plusy

Zwinna, oszczędna jazda po mieście i w trasie. Stylistyka, która przykuwa wzrok. Estetyczne, funkcjonalne wnętrze. Bogate wyposażenie już w podstawie.

Minusy

Mało miejsca z tyłu i w bagażniku. Praca asystenta utrzymania pasa ruchu jest koszmarna.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Przepiękny ekran i niezrównana moc - najlepszy tablet na świecie właśnie stał się jeszcze lepszy.

Testy

Lustrzanka dla początkujących, której niewielkie wymiary są zarówno jej największą zaletą, jak i przekleństwem.

Moto

Zasiadamy za kierownicą elektrycznego samochodu o wielu obliczach.

Testy

OnePlus wraca do korzeni – oto średniak, który kusi niską ceną i bogatą specyfikacją.