Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Suzuki Swace Hybrid

Czy hybrydowy kombiak od Suzuki może zagrozić kultowej Toyocie Corolli?

Zjawisko „bliźniaczych modeli” to w motoryzacji żadna nowość. Z uwagi na liczne kooperacje marek, nikogo obecnie nie dziwi fakt, że pod maską dwóch zupełnie różnych pojazdów pracuje ten sam silnik, czy też łączy je wspólna płyta podłogowa. W przypadku modelu Swace, Suzuki poszło jednak o krok dalej: auto powstało w wyniku współpracy z Toyotą, która polegała na… lekkim przeprojektowaniu popularnej Corolli Kombi. Czy w wyniku tego eksperymentu powstanie rynkowy przebój? 

Design Swace okazał się właściwie identyczny co jego starszego kuzyna. Auta mają takie same wymiary, rozstaw osi i pojemność bagażnika. Kilka zmian widać jedynie z przodu, gdzie producent przeniósł emblemat producenta z pasa pomiędzy reflektorami odrobinę powyżej niego, a także zmienił ułożenie świateł. Przyznam, że na początku dość trudno mi było przyzwyczaić się do wszechobecnych oznaczeń Suzuki – w końcu czułem się, jakbym znów jeździł autem Toyoty – ale trzeba przyznać, że Swace wygląda solidnie i elegancko, idealnie wpisując się w miejski styl. 

Wnętrze okazało się identyczne co w Corolli Kombi. Po raz kolejny mamy do czynienia z praktyczną kabiną, co prawda wykończoną niezbyt luksusowymi materiałami, ale za to świetnie rozplanowaną. Dominują twarde tworzywa, precyzyjnie spasowane i wytrzymałe. Testowana wersja wyposażenia Elegance nieco łagodzi ten ascetyczny trend, dodając wstawki ze skóry syntetycznej na desce rozdzielczej, drzwiach i tunelu centralnym oraz ambientowe oświetlenie wnętrza. 

Pod względem komfortu kierowcy i pasażera Suzuki Swace wypada wzorowo. Kabina jest przestronna i pojemna, pełna ogromnych schowków i praktycznych półek – jedna z nich posłuży nawet do bezprzewodowego ładowania smartfona. System multimedialny został wyposażony w 8-calowy ekran dotykowy z fizycznymi przyciskami i pokrętłami. Ekran nie należy do najostrzejszych, co widać szczególnie podczas korzystania z kamery cofania, ale nie miałem problemów z jego obsługą. Dziwić może natomiast fakt, że nawet najwyższa wersja wyposażenia nie ma wbudowanego systemu nawigacji – do tego niezbędne są Mapy Google, Waze lub inna apka ze smartfona. 

Na froncie bezpieczeństwa Swace daje nam całkiem sporo dobrego. Już w podstawie do dyspozycji otrzymujemy rozpoznawanie znaków drogowych, adaptacyjny tempomat, układ reagowania przedkolizyjnego oraz system utrzymywania pojazdu na pasie ruchu, zaś w Elegance dodatkowo możemy liczyć na aktywne wspomaganie parkowania, ostrzeganie o ruchu poprzecznym za pojazdem i monitor martwego pola.

Poza tym propozycja Suzuki oferuje kilka udogodnień: z przodu znajdziemy podgrzewane fotele przednie, zaś z tyłu – nawiew dla pasażerów. Ci ostatni nie powinni mieć zresztą problemów z zajęciem wygodnej pozycji, miejsca w drugim rzędzie będzie bowiem pod dostatkiem dla trzech dorosłych osób. Kombiak może pochwalić się kufrem o pojemności 596 l, całkiem niezłym jak na auto hybrydowe. 

No dobra, ale jak się tym jeździ? Najkrócej rzecz ujmując – bardzo dobrze. Zastosowany w Swace hybrydowy napęd 1.8, zaczerpnięty od Toyoty i jedyny dostępny w gamie, jest po prostu fantastycznie dopasowany do charakterystyki pojazdu. Chociaż jego osiągi na papierze wyglądają niepozornie, w praktyce auto przyspiesza pewnie i stabilnie, bez uczucia „ślimaczenia się”, ale także zupełnie bez sportowego zacięcia. Wrażenie to potęguje  bezstopniowa skrzynia biegów i nieźle wyciszona kabina, dzięki którym miałem wrażenie podróżowania w komfortowej „bańce”. Samochód stabilnie trzyma się drogi, nie wychyla w zakrętach i natychmiast reaguje na polecenia kierowcy. 

Swace zachwyca także pod względem oszczędności. Na cyfrowym kokpicie niejednokrotnie widziałem wartość oscylującą w granicach 5-5,5 l „na setkę”; w miejskich korkach udało mi się osiągnąć zaledwie 6,2 l/100 km, zaś do granicy 7,5 l zacząłem zbliżać się dopiero po wyprawie na autostradę. Cóż, Toyota naprawdę zna się na napędach hybrydowych… 

Ceny Swace rozpoczynają się od kusząco niskich 103 500 PLN, co czyni z propozycji Suzuki jednego z najtańszych hybrydowych kombiaków na rynku – droższa okazała się nawet porównywalnie wyposażona Toyota Corolla TS Kombi. Jeśli szukasz oszczędnego, wygodnego samochodu dla całej rodziny, być może właśnie go znalazłeś.

Specyfikacja

  • CENA 119 990 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
  • 0-100 KM/H 11,1 sekundy
  • SILNIK 1.8 Hybrid
  • MOC 122 KM
  • MOMENT OBROTOWY 230 Nm
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 4,5 l/100 km

Werdykt
87

NASZYM ZDANIEM...

„Jednojajowy bliźniak” Toyoty Corolli okazał się naprawdę sympatycznym samochodem dla osób marzących o wygodzie za kółkiem.

Plusy

Oszczędny napęd o odpowiedniej plastyce i zwinności. Wysoki komfort prowadzenia. Przestronna, praktyczna kabina.

Minusy

Kiepska jakość materiałów wykończeniowych. Bardzo mało różnic w stosunku do siostrzanego modelu.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Zrównoważony pod względem wykorzystanych materiałów i bezkompromisowy w kwestii dźwięku, nowy głośnik od B&O to propozycja na długie lata.

Moto

Work hard, ride hard – czy za kierownicą tego pikapa spełni się nasz amerykański sen?

Testy

Flagowe słuchawki z serii QuietPoint kontra zgiełk wielkiego miasta – kto zwycięży?

Testy

Odświeżony, wzmocniony i doszlifowany – oto KATCH w nowym wcieleniu!