Połącz się z nami

Testy

TEST: Pebble Time

Kolejny sfinansowany dzięki Kickstarterowi smartwatch udowodnił, że firma Pebble doskonale zna się na swojej robocie.

Opublikowane

dnia

Jeśli chcielibyśmy znaleźć jakiegoś smartwatcha zdolnego rzucić wyzwanie Apple Watchowi, to nasz wzrok momentalnie powinien skierować się na Pebble Time, który na tle wielu konkurencyjnych produktów przyciąga uwagę swym wyglądem oraz nietuzinkowymi możliwościami.

Time jest gadżetem zaprojektowanym tak, aby bez przeszkód można było z niego korzystać praktycznie w każdym momencie codziennego życia. Jedną z największych zalet tego zegarka jest oczywiście jego wydajna bateria zdolna wytrzymać 6-7 dni pracy urządzenia. Oprócz niej Time może pochwalić się również wieloma innymi plusami, wśród których na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się kolorowy wyświetlacz. Nie jest on co prawda w stanie wyświetlać tylu barw co Apple Watch (odpowiednio 64 i 262 000 kolorów), ale wbrew pozorom nawet tak mała liczba pozwala na uzyskanie zupełnie nowej jakości, zwłaszcza jeśli zestawi się Time z poprzednimi modelami smartwatchów Pebble, posiadającymi monochromatyczne wyświetlacze.

Od razu trzeba powiedzieć sobie jasno, że chcąc nabyć sprzęt zdolny do uruchomienia aplikacji o bajecznie kolorowym interfejsie musimy zerknąć w stronę innych smartwatchów. Oferowana przez Time paleta 64 barw nie może zrobić dziś na nikim żadnego wrażenia, ale z drugiej strony należy docenić efektywność wykorzystania tego niewielkiego spektrum kolorów przez osoby odpowiedzialne za projektowanie dedykowanego zegarkowi oprogramowania. Wykonany w technologii e-papieru wyświetlacz znakomicie radzi sobie przy mocnym świetle słonecznym i w odróżnieniu od paneli oferujących kolorystyczne wodotryski nie posiada dużego apetytu na energię baterii.

Wyświetlacz smartwatcha jest chroniony przed zarysowaniami przez warstwę szkła Corning Gorilla Glass.

Wyświetlacz smartwatcha jest chroniony przed zarysowaniami przez warstwę szkła Corning Gorilla Glass.

Warto mieć też na uwadze, że wyświetlacz Pebble Time nie korzysta niestety z tradycyjnego podświetlenia, jakie możemy zaobserwować w przypadku tradycyjnych ekranów LCD. Zamiast niego mamy tutaj niebieskawą poświatę o intensywności porównywalnej do siły świecenia tarcz klasycznych zegarków marki Casio. Wbrew pozorom takie rozwiązanie posiada także i zalety – emitowane światło nie jest bowiem tak intensywne, co ma znaczenie np. podczas seansu w kinie. Jeśli na sali uruchomilibyśmy Apple Watcha czy LG Watch R, to siedzące w niej osoby z pewnością mogłyby narzekać na mocny snop światła emitowany przez nasz zegarek. W przypadku Pebble Time taka sytuacja nie ma miejsca, gdyż podświetlenie wyświetlacza jest wyjątkowo subtelne i nie rozjaśnia ciemności niczym latarnia na Faros.

POMIMO REDESIGNU TIME ZACHOWAŁ NAJLEPSZE CECHY PIERWSZEGO PEBBLE’A.

Taki typ panelu wpływa oczywiście na dłuższy niż u konkurencji czas pracy całego urządzenia. Na w pełni naładowanej baterii Time wytrzymuje według producenta do tygodnia. W trakcie testów wynik ten kurczy się o jakieś trzy dni, ale ma to miejsce tylko w przypadku, jeśli intensywnie korzystamy z aplikacji bądź gier i mamy włączone wszystkie dostępne funkcje alarmów oraz powiadomień.

NOWOCZESNA ELEGANCJA

Pebble Time został wykonany bardzo solidnie, a jego minimalistyczne wzornictwo może przypaść do gustu wielbicielom oryginalnego designu. Wyświetlacz zegarka jest chroniony przez subtelnie zakrzywione szkło Gorilla Glass i otoczony ramką wyprodukowaną ze stali nierdzewnej, z tyłu obudowy znajdziemy zaś port służący do podłączenia magnetycznej ładowarki.

Time korzysta z 22-milimetro- wych pasków, które możesz zastąpić dowolnym modelem paska o tej samej szerokości.

Time korzysta z 22-milimetrowych pasków, które możesz zastąpić dowolnym modelem paska o tej samej szerokości.

Choć całość konstrukcji prezentuje się nad wyraz atrakcyjnie, to warto na moment wrócić do wspomnianej przed chwilą stalowej ramki, gdyż poza niewątpliwymi walorami estetycznymi posiada ona jedną wadę. Rzecz rozbija się o zastosowany rodzaj materiału i miejsce w którym został on użyty – metalową ramkę nietrudno zarysować nawet podczas zwyczajnego korzystania ze smartwatcha, co może stanowić problem dla nieco bardziej aktywnych użytkowników.

„KLASYCZNA” OBSŁUGA

Oryginalność Time nie jest związana wyłącznie z jego nietuzinkowym wyglądem. Zastosowany wyświetlacz poza niewielką liczbą wyświetlanych kolorów nie może być obsługiwany za pomocą dotyku, dlatego też inżynierowie firmy Pebble musieli zaczerpnąć z założeń tradycyjnej szkoły tworzenia zegarków i wyposażyli swoje urządzenie w zestaw przycisków kontrolnych, umieszczonych na bocznych częściach obudowy. Z lewej strony znajduje się przycisk Back, z prawej zaś obecne są trzy przyciski pozwalające na poruszanie się po menusach oraz wybór interesującej nas opcji. O dziwo nauka obsługi Pebble Time nie jest zbyt trudna, w czym niebagatelna zasługa przemyślanego systemu operacyjnego, oferującego o wiele prostszy interfejs w stosunku do tego, jaki możemy znaleźć w Apple Watchu czy urządzeniach działających pod dyktando Androida Wear. Oczom użytkownika nie rzuca się natłok wyświetlanych jednocześnie opcji, dzięki czemu poruszanie się po systemie operacyjnym jest bardzo intuicyjną czynnością i nie wymaga większego obycia z podobnymi gadżetami.

Z tyłu obudowy znajdują się styki umożliwiające podłączenie mo- cowanego magnetycznie kabla ła- dującego baterię smartwatcha.

Z tyłu obudowy znajdują się styki umożliwiające podłączenie mocowanego magnetycznie kabla ładującego baterię smartwatcha.

Tak jak w przypadku praktycznie wszystkich dostępnych na rynku smartwatchów, tak i tutaj mamy możliwość zmiany wyglądu tarczy zegarka, będącej głównym elementem ekranu głównego. Z jego poziomu możemy bardzo szybko przenieść się do swoistej osi czasu prezentującej informacje o wydarzeniach zapisanych w aplikacji kalendarza, nieodebranych połączeniach telefonicznych, aktualnych prognozach pogody itd. Aby odkryć bogactwo pozostałych funkcji  Pebble Time, należy zagłębić się nieco bardziej w opcjach systemowego menu.

RYCHŁO W CZAS

Z uwagi na fakt otrzymania przez Time kolorowego wyświetlacza, Pebble OS został poddany zauważalnemu redesignowi. System wygląda świeżej niż w przypadku poprzednich modeli Pebble, a wgrane w niego aplikacje wreszcie doczekały się kolorowych ikonek. Mała rzecz, a cieszy. Pomimo niskiej rozdzielczości ekranu, odczytywanie nawet długich powiadomień jest na nim wygodne i nie męczy oczu nawet podczas dłuższej chwili spędzonej na wpatrywaniu się w smartwatcha. Fajnie została rozwiązana też kwestia odpowiedzi na SMS-y lub wiadomości otrzymane za pośrednictwem WhatsApp – możemy odpisać używając przygotowanych szablonów, posiłkować się emotikonkami lub przekazać odpowiedź ustnie za pośrednictwem wbudowanego w urządzenie mikrofonu. W przypadku ostatniej opcji dźwięk przesyłany jest przez Bluetootha do sparowanego ze smartwatchem telefonu, gdzie następnie zamieniany jest na tekst.

APLIKACJE

Time podobnie jak poprzednie modele zegarków Pebble współpracuje ze smartfonami działającymi zarówno w oparciu o Androida, jak i iOS. Biorąc pod uwagę fakt jego „technologicznej prymitywności” w zestawieniu z najnowszymi smartwatchami konkurencji, w oczy od razu rzuca się ogromna liczba aplikacji dedykowanych temu urządzeniu.

Z oczywistych względów nie mamy tu możliwości skorzystania z przeglądarki internetowej czy rozbudowanego oprogramowania do obsługi poczty – jeśli jednak przymkniemy na to oko, to ilość dostępnego software’u powinna zrobić na nas niemałe wrażenie. Z Time bardzo dobrze współpracują aplikacje sportowe (np. Runkeeper) oraz inne programy służące do pomiarów parametrów aktywności fizycznej. Z najpopularniejszych warto wyróżnić chociażby Misfit, służący do monitorowania aktywności, efektywności snu, liczby przebytych kroków czy ilości spalonych kalorii. Z innych aplikacji godnych uwagi warto wyróżnić TripAdvisor oraz program łączący się z mapami Google, pozwalający użytkownikowi na korzystanie z nawigacji typu „zakręt po zakręcie”.

WYDAJNA BATERIA ORAZ PRZEMYŚLANY INTERFEJS TO NAJWIĘKSZE ZALETY PEBBLE TIME.

Można dywagować czy specyfikacja sprzętowa Pebble Time nie jest zbyt skromna w stosunku do tego, co mają do zaoferowanie topowe smartwatche konkurencyjnych marek. Z jednej strony nie da się oprzeć wrażeniu, że w dzisiejszych czasach po tego typu sprzęcie oczekuje się nieco więcej technologicznego polotu, jednak z drugiej nie sposób odmówić produktowi Pebble niepowtarzalnego charakteru, który przejawia się zarówno w kontekście czysto technicznych rozwiązań, jak i bardzo przemyślanego interfejsu, czyniących z niego sprzęt przeznaczony praktycznie dla każdego miłośnika noszonych gadżetów.

Sklepik z aplikacjami dedykowanymi smartwatchowi Pebble posiada bogatą ofertę oprogramowania.

Sklepik z aplikacjami dedykowanymi smartwatchowi Pebble posiada bogatą ofertę oprogramowania.

Dla nas Time jest urządzeniem mogącym śmiało stawać w szranki z najlepszymi inteligentnymi zegarkami z systemem Android. Z czysto funkcjonalnego punktu widzenia to jeden z najbardziej dopracowanych smartwatchów w historii tego typu urządzeń – posiada atrakcyjny wygląd, dużą liczbę kompatybilnych aplikacji oraz wyjątkowo wytrzymałą baterię. Jeśli więc macie ochotę na zakup nietuzinkowego sprzętu o ponadprzeciętnych walorach użytkowych, to nabycie Pebble Time z pewnością okaże się dobrym posunięciem.

SPECYFIKACJA

  • CENA 1 000 PLN
  • RODZIELCZOŚĆ 144×168 pikseli
  • WYŚWIETLACZ 164-kolorowy Memory LCD o przekątnej 1,25 cala
  • PAMIĘĆ 16 MB
  • SYSTEM OPERACYJNY Pebble OS
  • ŁĄCZNOŚĆ Bluetooth 4.0 LE
  • BATERIA 150 mAh

Ocena

Zdaniem T3

Choć nie opływa w technologiczne wodotryski, to kusi swoją oryginalnością i dopracowaniem. Time to bez dwóch zdań najlepszy smartwatch w historii marki Pebble.

Wynik
4
  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena
Sending
User Review
0 (0 votes)
Comments Rating 0 (0 reviews)

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Kontynuuj czytanie
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sending

Testy

TEST: Naim Mu-so (druga generacja)

Na rynku głośników multiroom pojawił się kolejny mocny gracz, wyposażony w onieśmielającą jakość dźwięku i wiele inteligentnych funkcji.

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Zmiany na dobre nie zawsze widoczne są na pierwszy rzut oka. Wizualnie nowa generacja Naim Mu-so niewiele różni się od luksusowego i stylowego poprzednika, ale pod względem jakości audio to potężny krok do przodu, na dodatek uzupełniony nowymi, użytecznymi opcjami łączności bezprzewodowej.

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM...

Mu-so 2 zdobył nasze serca nie tylko potężnym, głośnym brzmieniem, ale także niezawodną funkcjonalnością. To sprzęt wart każdej wydanej złotówki.

Wynik
90

Plusy

Fantastyczny dźwięk, atrakcyjny wygląd, łatwa w obsłudze aplikacja, wsparcie dla wszystkich najważniejszych serwisów streamingowych.

Minusy

Duże wymiary i waga mogą być niepraktyczne w mniejszych mieszkaniach.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Garmin Dash Cam Mini

Kamerka samochodowa, która oferuje tylko to, co niezbędne – czy warto zainstalować ją w swoim aucie?

Opublikowane

dnia

Wideorejestratory samochodowe regularnie goszczą na naszych łamach, więc nietrudno jest zaobserwować panujący wśród producentów trend na wyposażanie ich w jak najszersze portfolio dodatków i asystentów. Przy Dash Cam Mini Garmin zdecydował się na pójście w zupełnie inną stronę. Czy malutka, minimalistyczna kamerka przypadnie nam do gustu bardziej niż jej wypasiona konkurencja? 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM...

Dash Cam Mini oferuje wszystkie niezbędne funkcje wideorejestratora… i nic poza tym. To poprawny sprzęt, ale nie może równać się z potężnie wyposażonymi propozycjami konkurencji.

Wynik
67

Plusy

Malutka, ale wyposażona w całkiem niezłą matrycę. Dobra jakość wideo.

Minusy

Słaba łączność ze smartfonem. Bardzo uboga w funkcje. Tryb parkingowy wymaga dopłaty.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: JBL Partybox 100

Bo na grube imprezy potrzebne jest specjalne udźwiękowienie…

Opublikowane

dnia

przez

Wyobraź sobie, że jesteś organizatorem Imprezy przez duże I. Wśród najważniejszych rzeczy, o które musisz zadbać, na pewno znajdzie się odpowiednie udźwiękowienie. Kieszonkowe głośniki Bluetooth są niezastąpione na domówkach i w plenerze, ale żeby udźwignąć ciężar większego wydarzenia, potrzebne jest potężniejsze nagłośnienie, na przykład w formie Partybox 100 od JBL – najmłodszego członka imprezowej rodziny od JBL.  

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM...

Partybox 100 to świetnie zaprojektowany i doskonale wykonany głośnik, zaprojektowany z myślą o imprezach, które trwają od świtu do świtu.

Wynik
81

Plusy

Potężny, donośny i wyrazisty dźwięk. Duża dowolność w ustawianiu głośnika. Może służyć jako maszyna do karaoke i wzmacniacz gitarowy.

Minusy

Brak możliwości sterowania oświetleniem poprzez aplikację. 

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Oculus Quest

Bezprzewodowe granie w VR? Sprawdźmy, czy Oculus Quest zapoczątkuje rewolucję bez kabli.

Opublikowane

dnia

przez

Magazyn T3

Headsety VR i przewody to nierozłączna para. Kable ciągną się wzdłuż pleców, po podłodze w salonie, od umieszczonych na półkach czujników przestrzennych aż po komputer lub konsolę, wypełniając całą przestrzeń i stwarzając zagrożenie podczas brodzenia w wirtualnej rzeczywistości. Niełatwo jest zapanować nad tą plątaniną, ale teraz można z niej zupełnie zrezygnować. Na rynku ukazał się bowiem Oculus Quest, który obciął wszystkie przewody i zamiast nich zaproponował wygodne, wciągające eksplorowanie VR – takie, o jakim marzyliśmy od wielu lat. 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Oculus Quest ma stać się ambasadorem VR wśród użytkowników, którzy do tej pory nie mieli do czynienia z wirtualną rzeczywistością.

Wynik
83

Plusy

Lekka, bezprzewodowa konstrukcja. Bardzo dobre wrażenia audiowizualne.

Minusy

Mniej mocy niż komputerowe headsety. Gry dostępne jedynie przez Oculus Store.

Kontynuuj czytanie

Testy

TEST: Astell&Kern A&norma SR15

Czy odtwarzacz z nowej kolekcji A&K może konkurować z droższymi modelami?

Opublikowane

dnia

A&norma SR15 to kolejny po ciepło przyjętym AK70 MKII odtwarzacz od Astell&Kern z kategorii „budżetowej”. Trochę trudno przypinać tę łatkę sprzętowi za 3,5 tysiąca złotych, ale gdy weźmiemy pod uwagę najwyższą jakość wykonania i bezbłędne brzmienie, cena ta nie będzie wcale wydawała się wygórowana. 

(więcej…)

Werdykt

NASZYM ZDANIEM…

Poważny gracz na rynku odtwarzaczy hi-fi, który kusi sporymi możliwościami i atrakcyjną ceną.

Wynik
90

Plusy

Ekstrawagancka stylistyka. Wysoka jakość brzmienia, również bezprzewodowo. Intuicyjny interfejs.

Minusy

Stosunkowo mało możliwości personalizacji dźwięku.

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne