Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Moto

TEST: Nissan Juke N-Design

Nissan Juke 2. generacji jest pod każdym względem ewolucją, a w przypadku wersji N-Design, dodatkowo całkiem stylową.

Nissan w roku 2010 w dużym stopniu ukształtował w Europie segment kompaktowych crossoverów, wypuszczając na rynek Juke’a pierwszej generacji. Nie da się jednak ukryć, że po niemal dekadzie jego wygląd zrobił się już dość przestarzały. Druga generacja Juke’a pojawiła się więc z nowym podwoziem i silnikiem, będąc zbudowanym na wspólnej platformie Nissana, Renault i Mitsubishi. Podczas gdy poprzedni Juke miał specjalnie przystosowane podwozie, używane tylko przez Nissana i był dostępny z różnymi silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi, nowego Juke’a można kupić tylko z jednym silnikiem, a Nissan całkowicie wykluczył diesla ze swojej linii (na szczęście). Jedyną opcją w nowym Juke’u jest trzycylindrowy, turbodoładowany silnik o pojemności 1,0 litra i mocy 114 KM. Sześciobiegowa manualna skrzynia biegów jest standardem, z opcją siedmiobiegowej automatycznej skrzyni dwusprzęgłowej (DCT) we wszystkich wersjach wyposażenia z wyjątkiem podstawowej wersji. Nie ma możliwości dodania napędu na cztery koła, ale to dość częste w małych SUV-ach, takich jak Juke. 

Druga generacja łączy wygląd SUV-a i coupé – podobnie jak stary model – i nadal ma charakterystyczne akcenty, takie jak odważne, okrągłe reflektory. Jednak teraz ma również światła do jazdy dziennej, które układają się w kształt litery Y, a charakterystyczny grill Nissana w kształcie litery V, aby zachować zgodność z innymi modelami z gamy Nissana.

Nowy Juke jest dostępny w pięciu wersjach wyposażenia – Visia, Acenta, N-Connecta, N-Design i Tekna – podczas gdy poza jednokolorowymi lakierami klasycznymi, istnieje też 15 kombinacji dwukolorowych opcji nadwozia. Podstawowa wersja Visia, w cenie 82 900 PLN, oferuje reflektory Full LED, solidny pakiet systemów bezpieczeństwa (w tym asystenta hamowania z rozpoznawaniem pieszych i rowerzystów, rozpoznawanie znaków i świateł czy interwencję przy niezamierzonej zmianie pasa ruchu), a także klimatyzację manualną. Testowy model w wariancie N-Design był znacznie droższy, ale dodawał już kamerę cofania z wyposażenia Acenta, klimatyzację automatyczną z N-Connecty i przede wszystkim znacznie zmieniał stronę wizualną auta. Zobowiązująca nazwa pozwala na wybór w cenie dwukolorowego nadwozia, personalizację wnętrza i dodaje 19-calowe felgi ze stopów lekkich. Uwagę też na pewno zwraca zamiana radia DAB z Bluetooth, USB i AUX na pełnowymiarowy system infotainment, o którym jednak parę gorzkich słów za chwilę.

Mój samochód testowy w kolorze granatowym ze srebrnym dachem wyglądał świetnie. Połączenie ostrych linii, wyrazistych świateł i intrygujących akcentów konstrukcyjnych nadaje Juke’owi charakternego wyglądu, a elegancka aerodynamika zapewnia większą oszczędność paliwa i wyrafinowanie w ruchu. Wnętrze auta wygląda dobrze, a system multimedialny jest znacznie lepszy niż w poprzednim modelu, lecz wciąż trąci myszką. Ani jego obudowa ani sposób wyświetlania informacji na ekranie, nie robi dobrego wrażenia. Wszystkie wersje mają nowe, eleganckie fotele Monoform z jednoczęściowym oparciem — podobne do tych, które można znaleźć w wielu samochodach sportowych — co dodaje kabinie prawdziwie sportowego charakteru. Nowy Juke ma 422 litry przestrzeni bagażnika z rozłożonymi tylnymi oparciami – to o 20% więcej w porównaniu z poprzednią generacją. Jest również wyposażony w wygodną, regulowaną podłogę bagażnika, którą można łatwo przesuwać w górę i w dół, co zapewnia większą praktyczność.

Silnik Juke’a fajnie radzi sobie w mieście i jest w stanie nadążać za szybkim ruchem na autostradzie. Do wyboru są trzy tryby jazdy – Eco, Standard i Sport – w tym trzecim Juke jest najbardziej żwawy, a zużycie paliwa utrzymuje się na poziomie 6,1 l/100 km. Juke jest również wygodniejszy i przyjemniejszy niż jego poprzednik. Doskonała przyczepność i wysoki poziom kontroli sprawiają, że jest on dość zwrotny, co widać na krętych drogach, gdzie samochód jest bardzo pewny siebie. Skrzynia automatyczna DCT to dodatkowy wydatek rzędu 8 tysięcy PLN. To dobra opcja, choć sprawdzałem kiedyś, że wersja manualna gwarantuje podobny poziom komfortu. Mimo że Juke rusza dość ospale, biegi zmienia mądrze i nabiera werwy z każdą sekundą. Dlatego też zdecydowanie przyjemniej prowadzi się go z wyższą prędkością, niż np. włączając się do ruchu na rondzie.

Drugą generacją Juke’a dobrze się jeździ, jest bardziej przestronna i wyposażona w solidne pakiety bezpieczeństwa. To bez wątpienia bardziej konkurencyjne auto niż poprzednik, choć nie będące niekwestionowanym liderem swojej klasy. Nie jest ani najszybszym, ani najbardziej dynamicznym autem w stawce. Ma jednak swój niepodważalny charakter, który ewidentnie cieszy się dużą popularnością.

Specyfikacja

  • CENA 127 280 PLN
  • PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA 180 km/h
  • 0-100 KM/H 11,8 sekundy
  • SILNIK 1.0 DIG-T
  • MOC 114 KM
  • MOMENT OBROTOWY 200 Nm
  • SKRZYNIA BIEGÓW automatyczna, 7DCT
  • ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA (WG PRODUCENTA) 6,1-6,5l/100 km

Werdykt
83

NASZYM ZDANIEM

Juke w wersji N-Design to ciekawy coupé crossover, który szczególnie przypadnie do gustu kupującym oczami.

Plusy

Stylistyka. Świetna jakość wnętrza. Wysoki standard technologii bezpieczeństwa.

Minusy

System infotainment wymaga odnowienia. Przydałaby się jeszcze jedna, mocniejsza wersja silnikowa.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Testy

Obraz, który rozświetli twój dom.

Testy

Inteligentna taśma LED Wi-Fi, która odmieni każdą przestrzeń.

Testy

Aparat przyszłości, oprogramowanie przeszłości.