Połącz się z nami

Moto

TEST: Kia e-Niro

Czas wsiąść za kierownicę elektrycznego crossovera z Korei.

Elektryfikacja segmentu C postępuje coraz szybciej. Kierowcy szukają elektrycznych samochodów w trasę, a nie tylko „zakupowych wózków” na miejskie drogi. Ich wymagania są jasne – praktyczny bagażnik, pojemny akumulator i osiągi umożliwiające komfortową podróż na długich odcinkach. Na rynek bezemisyjnych crossoverów wchodzi właśnie atrakcyjna Kia e-Niro. Sprawdźmy, czy zachęca ona do wyjazdu w trasę. 

Samochód nie różni się znacząco od swoich hybrydowych kuzynów; widać tutaj klasyczny dla koreańskich „elektryków” zabudowany grill i kilka błękitnych elementów, ale to wciąż proporcjonalny crossover o eleganckim designie. Testowana, średnia wersja wyposażenia L została dodatkowo ozdobiona chromowanymi listwami wzdłuż linii okien i przyciemnianymi szybami. Dodatkowy plus za gniazdo ładowania, które znalazło się w wygodnym w obsłudze punkcie z przodu. 

Wnętrze Kii e-Niro jest klasyczne, można nawet stwierdzić, że dość zachowawcze. Na desce rozdzielczej dominują tworzywa sztuczne i błyszczące, czarne wstawki (które notabene przyciągają kurz i odciski palców jak magnes); elementy zostały bardzo dobrze spasowane i rozplanowane tak, że już po kilku minutach czuliśmy się jak w domu. Spodobał nam się przejrzysty system nawigacyjny Navi System z dużym ekranem dotykowym i obsługą Apple CarPlay/Android Auto, oraz klasyczny panel klimatyzacji. Nie do końca rozumiemy natomiast, po co w samochodzie „zawieszony” panel sterowania trybami jazdy, pod którym znalazła się półka – za każdym razem, gdy sięgaliśmy po umieszczone na niej drobiazgi, zawadzaliśmy o niego dłońmi. 

Pod względem dostępnej przestrzeni jest nieźle. Z przodu nie ma problemu ze znalezieniem odpowiedniej pozycji za kierownicą, chociaż trochę brakowało nam elektrycznej regulacji foteli (ta jest dostępna w wyższej wersji XL). W e-Niro siedzi się bardzo „crossoverowo”, wysoko i pewnie. Tylna kanapa ma wystarczająco dużo miejsca dla trzech dorosłych pasażerów; nisko poprowadzony tunel centralny nie powinien zanadto przeszkadzać siedzącej na środku osobie. W bagażniku otrzymujemy do dyspozycji regularną przestrzeń o pojemności 451 l, czyli całkiem sensowną jak na auto elektryczne – szkoda tylko, że próg załadunkowy jest tutaj tak wysoki. 

Testowana wersja wyposażenia L dodaje przede wszystkim elementy stylistyczne i komfortowe; większość systemów bezpieczeństwa dostępna jest albo już w podstawie, albo w pakiecie. Pod tym względem e-Niro nie odbiega od innych „elektryków” segmentu C: mamy tutaj przednie i tylne czujniki parkowania, a w Pakiecie Bezpieczeństwa system monitorowania martwego pola oraz ostrzegania przed kolizją z tyłu, a także asystenta rozpoznawania znaków drogowych. 

Pod maską testowego egzemplarza e-Niro pracowała najmocniejsza jednostka w gamie o mocy 204 KM, sparowana z automatyczną skrzynią biegów. Dzięki pracy tego tandemu samochód jest zrywny i dynamiczny nawet w oszczędnym trybie Eco, a w sportowym potrafi podnieść poziom adrenaliny. Ze względu na duży akumulator, e-Niro to dość masywny samochód, ale podczas jazdy wcale tego nie czuć. 

Prędkościowe ekscesy odbijają się oczywiście na zużyciu baterii – podczas niespiesznej jazdy w mieście wskaźnik pokazywał 13,1 kWh/100 km, ale mocniejsze dociśnięcie gazu na drodze szybkiego ruchu wywindowało tę wartość do ponad 20 kWh na setkę. Oczywiście część energii można odzyskać poprzez system rekuperacji, chociaż jest to nieznaczna wartość. W ciągu całego testu średnie zużycie energii oscylowało około 18 kWh/100 km, co przy baterii o pojemności 64 kWh przekłada się na około 356 km – bardzo zacny wynik. 

Ceny Kii e-Niro zaczynają się od 167 990 PLN w wersji z mocniejszym napędem i akumulatorem; dostępny jest także tańszy wariant z silnikiem 136 KM. Porównywalnie wyceniony został Volkswagen ID.3; tańszy jest Hyundai Kona Electric, ale należy on do niższego segmentu. Kia e-Niro okazała się przemiłym samochodem do miasta i w trasę, dlatego jeśli niestraszna ci jej cena, zachęcamy do wypróbowania tego komfortowego „elektryka”.

Specyfikacja

  • Cena 180 490 PLN
  • Prędkość maksymalna 167 km/h
  • 0-100 km/h 7,8 sekundy
  • Silnik synchroniczny z magnesami trwałymi
  • Moc 204 KM
  • Moment obrotowy 395 Nm
  • Maksymalny zasięg (WLTP) 455 km

Werdykt

87

NASZYM ZDANIEM...

Kia e-Niro łączy praktyczność klasycznego crossovera z nowoczesnym duchem dbania o jakość powietrza. 

Plusy

Energetyzująca jazda pełna emocji. Pojemny akumulator i długi zasięg. Bogate wyposażenie już w standardzie. Ergonomiczna, przestronna kabina.

Minusy

Brak elektrycznego regulowania foteli. Rekuperacja odzyskuje mało energii.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: Google Nest Audio

Testy

TEST: Creative Outlier Active V2

Testy

Project Latte – aplikacje z Androida na Windowsie

Newsy

TEST: Opel Grandland X Hybrid4

Moto

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!