Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Canon EOS 250D

Lustrzanka dla początkujących, której niewielkie wymiary są zarówno jej największą zaletą, jak i przekleństwem.

Cyfrowe lustrzanki cieszą się sławą aparatów tylko dla profesjonalistów. W dobie, gdy bezlusterkowce oferują coraz lepszą jakość zdjęć i filmów, początkujący adepci fotografii rzadko kiedy decydują się na zakup ciężkich i nieporęcznych aparatów. Dla wielu osób to jednak lustrzanki stanowią lepszy wybór: ich długi czas pracy na baterii, możliwość komponowania kadru za pomocą optycznego wizjera oraz bogaty wybór obiektywów dają spore możliwości rozwijania fotograficznych umiejętności. EOS 250D powstał właśnie z myślą o osobach, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tego typu aparatami. 

Chociaż lustrzanki znane są z tego, że sporo ważą, propozycja Canona okazała się lżejsza od niejednego bezlusterkowca – korpus urządzenia ma zaledwie 449 g. Wygoda ta została uzyskana kosztem jakości wykończenia: wszechobecny, twardy plastik jest sztywny i wytrzymały, ale robi kiepskie wrażenie, a na dodatek niezbyt dobrze znosi zadrapania. 

EOS 250D został do tego pomniejszony, przez co czasem trudno mi było stabilnie złapać sprzęt mimo wyprofilowanego, głębokiego uchwytu. Kompaktowa forma wpłynęła także na rozmieszczenie przycisków. Część kontrolek, które w większości lustrzanek znajdziemy na górze urządzenia (na przykład przycisk blokady AE), znajdują się teraz na tylnej ściance, co utrudnia sięgnięcie do nich kciukiem. 

Wizjer optyczny jest dość mały, ale czytelny; pewnym minusem może być natomiast fakt, że otrzymał on zaledwie 9 punktów autofokusowania. Co prawda są one wyraźnie zaznaczone i regularnie rozmieszczone, ale czasami dostarczało mi to problemów z kompozycją fotki. W wielu sytuacjach wygodniejsze okazywało się uruchomienie obrotowego ekranu dotykowego Live View: możliwość ustawienia go pod dowolnym kątem pozwala łatwo kadrować zdjęcia wykonywane pod nienaturalnym kątem. Co prawda korzystanie z wyświetlacza skracało nieco czas pracy na baterii, ale aparat i tak mógł pochwalić się imponującą żywotnością – maksymalnie zrobimy nim nawet 1 070 fotek na jednym ładowaniu.

PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA 

Sercem EOS 250D została matryca APS-C, wykonana w technologii CMOS; towarzyszy jej procesor obrazu Digic 8, znany z poprzedniej generacji flagowych aparatów Canona, oraz technologia Dual Pixel CMOS AF. Ta ostatnia dostępna jest podczas korzystania z ekranu dotykowego i daje dokładną, manualną kontrolę nad wyostrzaniem ujęcia. Z drugiej strony, aparat potrafi robić zdjęcia seryjne z szybkością maksymalnie 5 kl./s, co oznacza, że fotografowie sportowi i miłośnicy ornitologii raczej nie będą zachwyceni propozycją Canona. 

W fotografii portretowej i krajobrazowej EOS 250D robi bardzo dobre wrażenie. Kolory skóry wyglądają ciepło, żywo i naturalnie, a zieleń drzew i krzewów prezentuje się realistycznie: barwy są nasycone, ale bez przesady. Już przy domyślnych ustawieniach aparat może poszczycić się niezłym oddaniem detali i kontrastów, zarówno w formacie JPEG, jak i podczas fotografii RAW, nastawionej na późniejszą obróbkę. Obraz okazał się czysty i ostry; jedynie przy skrajnie wysokich ustawieniach ISO dostrzegłem pewne szumy, wkradające się na fotki. 

Muszę także zaznaczyć, że EOS 250D nie jest aparatem dla filmowców. Owszem, da się nim nagrać niezłej jakości klipy 4K/25 kl./s, ale aparat mocno przycina kadr podczas filmowania w tej rozdzielczości. Nieco więcej możliwości daje kręcenie w 1080p, acz i tutaj do dyspozycji mamy zaledwie 50 kl./s przy najlepszych ustawieniach. Wystarczy to, jeśli planujemy głównie robić zdjęcia i tylko od czasu do czasu uwieczniać krótkie klipy, ale miłośnicy vlogowania lub filmowcy-amatorzy powinni poszukać innego sprzętu. 

EOS 250D sprzedawany jest jako sam korpus lub w zestawie z uniwersalnym obiektywem zoom 18-55 mm. Soczewka ta nadaje się dla początkujących, acz osoby nieco lepiej obeznane ze sztuką fotografii szybko zapragną wymienić ją na bardziej wyspecjalizowane konstrukcje. 

Canon chwali się, że EOS 250D to najmniejsza lustrzanka na świecie; niestety, jej niewielkie wymiary wymusiły na producencie sporo kompromisów. W efekcie otrzymaliśmy niezły, ale daleki od ideału aparat fotograficzny, przeznaczony dla dość niszowej grupy odbiorców.

SPECYFIKACJA

  • CENA Od 2 630 PLN (sam korpus)
  • ROZDZIELCZOŚĆ EFEKTYWNA 24,1 Mpix
  • MATRYCA APS-C CMOS
  • WIZJER optyczny
  • EKRAN LCD 3 cale, ruchomy
  • ŁĄCZNOŚĆ HDMI Mini, minijack (mikrofon), USB Hi-Speed z PAL/NTSC, Wi-fi, Bluetooth
  • PAMIĘĆ SD, SDHC, SDXC
  • WYMIARY 124,4 x 92,6 x 69,8 mm
  • WAGA 449 g

Werdykt
69

NASZYM ZDANIEM...

Canon EOS 250D to propozycja dla osób marzących o podstawowej, niedrogiej lustrzance, którzy pogodzą się z jej wadami.

Plusy

Lekki i kompaktowy. Naturalne, barwne i ostre zdjęcia, nawet w słabym świetle. Bardzo długi czas pracy na baterii.

Minusy

Niewiele punktów AF podczas korzystania z wizjera. Słaba obsługa wideo. Wolny tryb zdjęć seryjnych.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Może cię też zainteresować

Testy

Czym zaskoczy nas kolejna generacja ultrabooka od Microsoftu?

Testy

Nie tylko dla graczy – testujemy słuchawki, z których skorzystają także pracownicy biurowi i globtroterzy.

Moto

Napęd 4x4 i poniżej 5 sekund „do setki”? Brzmi intrygująco…

Testy

Niedrogi, ale funkcjonalny – oto najnowszy „flagowy średniak” od OnePlus.