Połącz się z nami

Testy

TEST: Apple iPhone SE (2020)

SE to najtańszy iPhone od lat, ale czy oznacza to, że warto go kupić?

Jeszcze kilka lat temu nowy iPhone SE stanowiłby prawdziwy hit sprzedażowy. Urządzenie o wymiarach i designie iPhone’a 8, ale zdecydowanie lepszej specyfikacji i niewysokiej cenie, byłoby wtedy skazane na sukces. Dzisiaj sytuacja nieco się zmieniła: na rynku rządzą prawie bezramkowe wyświetlacze, kamerki do selfie chowane są wewnątrz ekranów, a czytniki linii papilarnych – pod nimi. Czy smartfon o wyglądzie rodem z 2017 roku ma jeszcze szansę odnaleźć się w tym zupełnie nowym świecie?

Za iPhonem SE stoi ciekawa koncepcja – to budżetowy (przynajmniej jak na standardy Apple) telefon, który ma zapewniać wszystkie korzyści z posiadania urządzenia z iOS. Kryje on w sobie najnowszy, najszybszy procesor A13 Bionic, znany także z iPhone’a 11 i 11 Pro. Chip ten zapewnia smartfonowi sporą moc obliczeniową, niskie zużycie baterii i funkcje przetwarzania obrazu, które w 2017 roku były jedynie marzeniem. 

O rodowodzie urządzenia przypomina jego design, wykorzystany poprzednio w iPhonie 8. Smartfon jest tak samo fantastycznie wykonany jak poprzednik, a dzięki stosunkowo niewielkiemu wyświetlaczowi wygodnie obsługuje się go jedną ręką. 4,7-calowa Retina o rozdzielczości 1334×750 px charakteryzuje się niezłą jasnością, żywą kolorystyką i szerokimi kątami widzenia, chociaż trudno porównywać ją z fantastycznymi panelami OLED z tegorocznych flagowców. 

Oczywiście kompaktowy ekran ma też swoje wady – mieści on ograniczoną zawartość, a elementy interfejsu iOS wyglądają na mniejsze niż na innych urządzeniach. Wbudowane głośniki również nie zachwycają: mimo niezłej separacji kanałów dźwięk brzmi płytko, a basy wybrzmiewają dość głucho. 

Z tyłu iPhone’a SE znajduje się rzadko spotykana w obecnych czasach niespodzianka: pojedynczy aparat 12 Mpix z obiektywem szerokokątnym. Nie jest to to samo szerokokątne „oczko”, które Apple wykorzystało w swoich flagowcach – to z SE otrzymało odrobinę mniejszą matrycę, do której nie dociera aż tyle światła, i nieco węższe pole widzenia. 

Aparat robi ostre, szczegółowe zdjęcia, dodatkowo podrasowane przez zaawansowane algorytmy przetwarzania obrazu. Co prawda kolorystyka fotek wykonanych aparatem jest mniej nasycona w porównaniu z tymi z iPhone’a 11, a cienie wydają się płytsze, jednak to wciąż naprawdę fajne narzędzie fotograficzne. Największym minusem okazał się brak trybu nocnego – niby drobiazg, ale mam wrażenie, że Apple mogło pokusić się o jego dodanie.

Z prędkością dźwięku

Najważniejszym aspektem iPhone’a SE jest jego wydajność. Urządzenie otrzymało tegoroczny flagowy procesor Apple, A13 Bionic. Gwarantuje on, że niezależnie od tego, jakie nowe funkcje trafią do iOS w ciągu kolejnych lat, smartfon będzie miał wystarczająco dużo mocy, by je udźwignąć i się przy tym nie zaciąć. 

Korzystanie z telefonu to czysta przyjemność. Gdy podczas obróbki zdjęcia chciałem przyjrzeć się jego detalom, mogłem przybliżyć obraz bez najmniejszego zacięcia, a wszystkie wprowadzone zmiany natychmiast pokazywały się na ekranie. Żadnego opóźnienia nie zauważyłem także podczas otwierania aplikacji, przeglądania sieci czy grania (chociaż niewielki ekran utrudnia zabawę w niektórych tytułach, przede wszystkim tych strategiczno-budowlanych). 

Malutki wyświetlacz daje podstawy sądzić, że telefon długo działa na baterii. Niestety, to nie do końca prawda: w iPhonie SE Apple nieco poskąpiło nam akumulatora. Jedno ładowanie przekłada się średnio na dzień średnio intensywnej pracy; gdy przez trzy godziny strumieniowałem HBO GO, czas ten poważnie się skrócił. Z drugiej strony, fani kinematografii raczej nie będą usatysfakcjonowani wrażeniami, jakich dostarczy im ledwie 4,7-calowy ekran. 

Sam iOS działa tak samo jak na droższych smartfonach, z wyjątkiem jednej funkcji. Z niewiadomego powodu wciśnięcie i przytrzymanie notyfikacji na ekranie głównym, nie otwiera tutaj menu z szybkimi czynnościami; opcję „pokaż” trzeba wybrać ręcznie. 

iPhone SE to nietypowa jak na standardy Apple propozycja. Ten pierwszy od wielu lat prawdziwie budżetowy smartfon miał łączyć w sobie idealną wydajność i wysoką jakość wykonania, ale podczas testów miałem wrażenie, że Apple nie do końca wie, w jaki sposób robić tańsze smartfony. iPhone SE nie przypomina dumnego przedstawiciela wyższej-średniej półki, ale raczej okrojonego flagowca, atrakcyjnego, ale rozczarowującego pod względem funkcjonalności.

Specyfikacja

  • Cena Od 2 200 PLN
  • Procesor A13 Bionic
  • Ekran 4,7 cala 1334×750 px Retina LCD
  • RAM 3 GB
  • Pamięć wewnętrzna 64/128/256 GB
  • Akumulator 1821 mAh
  • Aparat tylny 12 Mpix
  • Aparat przedni 7 Mpix
  • System operacyjny iOS 13
  • Wymiary 138,4 x 67,3 x 7,3 mm
  • Waga 148 g

Werdykt

75

NASZYM ZDANIEM...

Najtańszy telefon w ofercie Apple to gratka dla osób, które marzą o smartfonie z iOS i dysponują niewielkim budżetem… i tylko dla nich.

Plusy

Wykonany z wytrzymałych, przyjemnych w dotyku materiałów. Szybki procesor. Niezły aparat fotograficzny…

Minusy

…chociaż nie tak dobry jak we flagowych iPhone’ach. Przeciętny czas pracy na jednym ładowaniu. Brak trybu nocnego. Przestarzały design i ekran.

Autor:

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: DJI Mavic Air 2

Testy

Oficjalna premiera Sony Xperia 5 II

Newsy

iRobot prezentuje Roombę i3+

Newsy

Wrzesień 2020, 9/2020

Magazyn

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!