Połącz się z nami

Gaming

PS5 kontra Xbox Series X

Po której stronie barykady się znajdziesz?

Sony i Microsoft szykują się na kolejną odsłonę konsolowej wojny. Od czasów premiery obecnej generacji świat gier uległ poważnym zmianom, a walka o graczy jeszcze nigdy nie była tak ostra!

Sony PlayStation 5

Nie da się ukryć – rok 2020 nie był dla nas najłaskawszy. Na pocieszenie dostajemy prezent od Sony, ich pierwszą od ćwierć wieku konsolę z różnobarwną obudową; dotychczas Japończycy stawiali na czerń lub szarość. Design nowego PlayStation nie zachwyca co prawda feerią barw, ale to i tak spora zmiana jak na standardy Sony – i nie jedyna. 

Dwukolorowa konsola dostępna będzie w dwóch wariantach. Jeśli planujesz zakup PS5 nie tylko do gier, ale także odtwarzania filmów 4K Blu-ray, koniecznie wybierz wersję z fizycznym napędem; osoby preferujące cyfrowe kanały dystrybucji mogą natomiast wybrać smuklejszą edycję cyfrową. Ta ostatnia powinna być także łagodniejsza dla portfela, chociaż oficjalne ceny konsoli pozostają nieznane. 

Co znajduje się wewnątrz zoptymalizowanej pod kątem przepływu powietrza obudowy? Na pierwszy rzut oka, „wnętrzności” nowego PlayStation prezentują się podobnie do tych z Xboxa Series X. Konsole działają na ośmiordzeniowym procesorze Zen2 i karcie graficznej RDNA 2 od AMD, obydwu stworzonych specjalnie na potrzeby systemu, a do tego otrzymały 16 GB pamięci RAM GDDR6 i specjalnie zoptymalizowane dyski SSD. 

Główna różnica kryje się w podejściu do architektury konsoli. Podczas tegorocznej konferencji Sony, Mark Cerny, główny architekt systemu, zdradził, że główną siłą PS5 ma być procesor o taktowaniu 3,5 GHz – idealny do ray-tracingu – oraz łatwość obsługi dla deweloperów. Konsola ma wykorzystywać zmienne taktowanie procesora i karty graficznej, inteligentnie zwiększające możliwości obydwu. Moc obliczeniowa PS5 ma sięgać 10,3 teraflopów, ale nie oznacza to, że powinniśmy od razu spisywać propozycję Sony na straty tylko dlatego, że Series X ma ich 12. Teraflopy to wygodna miara graficznych możliwości danego sprzętu, ale nie są one stuprocentowym wyznacznikiem tego, czy jest on godzien zakupu – ma na to wpływ znacznie więcej czynników. 

Jednym z nich jest wspomniany już dysk SSD. Cerny potwierdził, że w porównaniu z klasycznym nośnikiem mechanicznym z PS4, zastosowany w PS5 dysk SSD zwiększy prędkość odczytu danych o dwa rzędy wielkości. Tak, nowa generacja będzie pod tym względem stukrotnie szybsza od tej obecnej; nic dziwnego, że wszyscy są tak podekscytowani brakiem ekranów ładowania. 

Prędkość odczytu danych z dysku SSD PS5 będzie stukrotnie większa 

Jeśli obawiasz się, że 825 GB pamięci wewnętrznej okaże się niewystarczające nawet po zainstalowaniu jedynie pojedynczych segmentów danych gier, będziesz mógł rozszerzyć ją za pomocą standardowego złącza NVMe SSD. Warto jednak pamiętać, że dodatkowe gigabajty nie będą należały do najtańszych – podłączymy do niego jedynie dysk SSD kompatybilny z PS5 i wyposażony w interfejs PCIe 4.0. 

Sony stawia także na przestrzenne audio za pomocą technologii Tempest Engine. Dotychczas największym osiągnięciem firmy w tym zakresie było PSVR, obsługujące dźwięk z 50 indywidualnych źródeł, ale nowe rozwiązanie ma podbić ich liczbę aż do kilkuset. Jako przykład, w prezentacji wykorzystany został deszcz – na PS4 stanowił on jedną, płaską ścieżkę audio, ale na nowej konsoli nagle ożyje, ciesząc uszy dźwiękiem pojedynczych kropel. Cóż, headsety Pulse 3D Wireless powinny sprzedawać się jak świeże bułeczki. 

Nie zapominajmy także o kontrolerze DualSense. Zamiast przycisku „Share” otrzymał on opcję „Create”, a wbudowany mikrofon i ładowanie poprzez USB-C to dopiero początek przydatnych nowości. Haptyczne silniczki oznaczają, że strzelanie z różnych broni czy eksploracja rozmaitych ekosystemów będzie przekazywała odmienne bodźce zwrotne do naszych dłoni – inaczej zareagują one na piasek, a inaczej na brukowaną drogę. 

DualSense okaże się także niezbędny do poruszania się po stuprocentowo odświeżonym interfejsie PS5. Jeśli nie podoba ci się monochromatyczna kolorystyka pada, spokojnie – Sony potwierdziło, że w przyszłości pojawią się różnokolorowe edycje specjalne. Teraz musimy jedynie uzbroić się w sporo cierpliwości…

Specyfikacja

  • PROCESOR Ośmiordzeniowy Zen 2 3,5 GHz
  • KARTA GRAFICZNA AMD RDNA 2 10,3 TF
  • RAM 16 GB GDDR6
  • PAMIĘĆ WEWNĘTRZNA 825 GB SSD
  • PAMIĘĆ DODATKOWA NVMe SSD
  • NAPĘD OPTYCZNY 4K UHD Blu-ray / brak w edycji cyfrowej
  • ROZDZIELCZOŚĆ Do 8K
  • WSTECZNA KOMPATYBILNOŚĆ Prawie wszystkie tytuły PS4 

Tytuły na wyłączność

Nie wszystkie z nich pojawią się w momencie premiery, ale potwierdzone „ekskluziwy” mocno zaostrzyły nam apetyt.

MARVEL’S SPIDER-MAN: MILES MORALES
„Pajęczy” tytuł na PS5 od Insomniac nie jest pełnoprawnym sequelem gry na PS4, ale samodzielną przygodą o skali podobnej do Uncharted: Lost Legacy. Tłem przygód Milesa będzie zaśnieżona wersja Nowego Jorku, wypełniona nowymi zadaniami i wrogami.

HORIZON FORBIDDEN WEST
Aloy powraca – co prawda nie w dzień premiery konsoli, ale Sony obiecuje, że kolejny rozdział przygód bohaterskiej łowczyni trafi do nas już w 2021 roku. Studio deweloperskie Guerrilla obiecuje jeszcze większy, bardziej rozbudowany świat, w którym do eksploracji otworzą się także morskie głębiny.

GRAN TURISMO 7
Popularna seria „ścigałek” jest znana z długich ekranów ładowania – dysk SSD wciśnie im gaz do dechy. Data premiery pozostaje nieznana, ale Polyphony Digital ujawniło, że GT7 w pełni wykorzysta haptyczne możliwości kontrolera DualSense, zapewniając niezapomniane wrażenia z jazdy po różnych trasach.

Microsoft Xbox Series X

Już sam wygląd konsoli zdradza, że  Xbox Series X nie żartuje. Podczas, gdy PS5 zdecydowało się na odejście od przewidywalnej formy „czarnego pudełka z kolorowymi światłami”, Microsoft postawił wszystko na tę jedną kartę. 

Nowa generacja sprzętu od Microsoftu to surowy monolit wyposażony w fizyczny napęd UHD 4K Blu-ray. Cyfrowa edycja konsoli nie została jeszcze ujawniona, ale Xbox Series X ma być tylko jedną częścią „rodziny” urządzeń Xbox. Niewykluczone zatem, że w przyszłości producent zaprezentuje nam wariant bez napędu, obsługujący jedynie gry dystrybuowane w formie cyfrowej. Podobnie jak w przypadku PS5, dokładna data premiery pozostaje nieznana: wiemy tylko, że będzie to ostatni kwartał bieżącego roku. Cena konsoli również pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą. 

W pierwszych latach po premierze sprzedaż Xboxa One była znacznie słabsza niż PS4, więc tym razem Microsoft jest gotów zrobić wszystko, by uniknąć tego problemu. Dyrektor biznesowy Xboxa, Phil Spencer, zapowiedział, że zamierza iść łeb w łeb z Sony pod względem ceny i możliwości konsoli. 

To, co do tej pory wiemy o sprzęcie, wydaje się potwierdzać te słowa. Podobnie jak PS5, Xbox Series X ma pod maską osiem rdzeni Zen 2, acz o odrobinę wyższym taktowaniu 3,8 GHz. Ponadto może się on pochwalić wspomnianymi już 12 teraflopami mocy obliczeniowej, generowanymi przez kartę graficzną AMD RDNA 2 – stawia to konsolę Microsoftu na równi z niektórymi droższymi kartami GeForce od NVIDII. Specyfikację uzupełnia 16 GB pamięci RAM, dbające o to, żeby wszystkie gry chodziły gładko i mogły w przyszłości osiągnąć te upragnione 120 kl./s w rozdzielczości 4K. 

Ray-tracingowe demonstracje Microsoftu zachwyciły graczy

Pod względem wydajności Xbox Series X zapowiada się obiecująco. Ray-tracingowe demonstracje Microsoftu zachwyciły graczy, pokazując, że nawet kreskówkowy świat Minecrafta z realistycznym oświetleniem i cieniami potrafi być oszałamiająco piękny. Należy jednak zauważyć, że ray-tracing potężnie obciąża podzespoły, więc ani Xbox Series X, ani PS5 nie będą w stanie obsłużyć większości gier wykorzystujących tę technologię w 60, a co dopiero 120 kl./s. To spore wyzwanie nawet dla najpotężniejszych gamingowych pecetów, dlatego powinniśmy spodziewać się mniejszej liczby klatek w tytułach z ray-tracingiem. 

Konsola Microsoftu oferuje 1 TB pamięci wewnętrznej, czyli o 175 GB więcej od konkurenta. Dysk charakteryzuje się jednak słabszymi prędkościami odczytu (2,4 GB/s w porównaniu z 5,5 GB/s Sony), ale to nie oznacza, że system będzie działał powoli. Demo wykorzystujące grę State of Decay 2 porównywało szybkości ładowania Xboxa One i Xboxa Series X. W tej pierwszej włączanie nowego poziomu trwa niemal minutę; nowa generacja skraca ten czas do imponujących 10 sekund. Teraz ładowanie już nigdy nie będzie okazją do skoczenia do kuchni po herbatę lub przekąskę. 

Możliwość rozszerzenia pamięci wewnętrznej zostanie ograniczona do wewnętrznego systemu – Microsoft będzie oferował dodatkowe dyski od Seagate o pojemności 1 TB, gotowe do umieszczenia w specjalnym slocie z tyłu konsoli. Jeśli masz zamiar odpalić tytuł z Xboxa One lub 360, możesz wciąż skorzystać z nośnika HDD. 

Ostatnia ważna nowość to Smart Delivery. Xbox Series X nie zapowiada przełomowych zmian w konstrukcji pada czy interfejsu, ale to właśnie ta funkcja ma szansę na stałe zapisać się w historii gier. Microsoft obiecuje, że jeśli kupiłeś grę na Xboxa One, automatycznie otrzymasz jej kopię kompatybilną z Xboxem Series X. Wraz z tytułami na nową konsolę przejdą także twoje zapisane stany gry i odblokowana zawartość. Oznacza to, że będziesz mógł płynnie przejść z gry w Assassin’s Creed Valhalla na Xboxie One do rozgrywki na nowej konsoli. Gdy dodamy do tego usługę Game Pass, dającej comiesięczny dostęp do nowych gier, na pewno nie będziesz narzekał na brak tytułów dostępnych już w dniu premiery.

Specyfikacja

  • PROCESOR Ośmiordzeniowy Zen 2 3,8 GHz
  • KARTA GRAFICZNA AMD RDNA 2 12 TF
  • RAM 16 GB GDDR6
  • PAMIĘĆ WEWNĘTRZNA 1 TB SSD
  • PAMIĘĆ DODATKOWA 1 TB nośniki dodatkowe
  • NAPĘD OPTYCZNY 4K UHD Blu-ray
  • ROZDZIELCZOŚĆ Do 8K
  • WSTECZNA KOMPATYBILNOŚĆ Gry z Xboxa One, część tytułów z Xboxa 360 i oryginalnego Xboxa

Tytuły na wyłączność

Nowe Halo to dopiero początek – nowa generacja konsoli Microsoftu kusi wieloma tytułami.

HALO: INFINITE
Jego odziana w zieloną zbroję Wysokość powraca w szóstej odsłonie serii Halo, dostępnej już od momentu premiery na Xbox Game Pass. Master Chief będzie wyposażony w cały arsenał futurystycznych broni oraz silnik Slipspace, gwarantujący jeszcze piękniejszą oprawę graficzną.

SENUA’S SAGA: HELLBLADE 2
Pierwsza część Hellblade to brutalna gra akcji osadzona w mrocznym świecie i poruszająca tematykę zaburzeń psychicznych. Trailer drugiej odsłony nie zdradza nic poza faktem, że gra jest właśnie w produkcji, a kolejna trudna podróż u boku Senui czeka nas w przyszłym roku.

SCORN
Horror inspirowany twórczością HR Gigera, „ojca” Obcego. Deweloperzy z Ebb Software opisują je jako atmosferyczne doświadczenie w pierwszej osobie, nieliniowe i oniryczne. Cóż, dla nas wygląda bardziej na wyjęte z najgorszych koszmarów. Przygotujmy się – premiera już pod koniec roku.

Werdykt

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Xbox Series X pokonuje PlayStation 5 samą mocą obliczeniową, ale teraflopy to jedynie niewielki wycinek całości. Duża moc to jedno, najważniejsze jest, jak zostanie ona spożytkowana. Kluczowy okaże się tutaj sposób optymalizacji gier tak, by w stu procentach wykorzystywały one imponujące specyfikacje obydwu konsol. 

Sony stara się zdobyć nasze serca ekscytującymi innowacjami, w tym trójwymiarowym audio i haptycznym kontrolerem, a Microsoft – użyteczną funkcją Smart Delivery, dzięki której już w dniu premiery na konsoli znajdzie się bogaty katalog gier. Ważna wydaje się także kwestia dodatkowej pamięci wewnętrznej i ceny, jaką przyjdzie nam zapłacić za każde z urządzeń. Na chwilę obecną trudno zatem stwierdzić, która konsola ma przewagę – gra o klienta toczy się dalej.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: HTC Desire 20 pro

Testy

RECENZJA: Captain Tsubasa: Rise of New Champions

Gaming

Niebezpieczne SMS-y podszywające się pod operatorów

Newsy

Samsung: od 54 do 2,3 milimetra, czyli dlaczego mniej znaczy więcej

Newsy

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!