SOCJAL
Do góry

TEST: Apple HomePod

To pierwszy na rynku głośnik Apple od 11 lat i pierwszy z wirtualnym asystentem. Czy jednak warto w niego inwestować?

Na samym początku postawmy sprawę jasno – HomePod nie jest produktem dla wszystkich. Jest on tak nieodłącznie powiązany z ekosystemem Apple, że bez innych urządzeń wyprodukowanych przez giganta z Cupertino jest on właściwie bezużyteczny. Bez iPhone’a lub iPada nie odtworzysz na nim ani jednej nutki – aby z ośmiu przetworników HomePoda popłynęła muzyka, musisz połączyć głośnik z Apple Music lub subskrypcją do iTunes. Lokalne strumieniowanie dźwięku odbywa się jedynie za pomocą AirPlay.

Oczywiście ten Apple-centryzm ma też swoje plusy, jak chociażby podczas pierwszej konfiguracji: wystarczy włączyć HomePoda i za pomocą jednego ruchu palcem sparować go iPhonem, który automatycznie przekaże  głośnikowi dane logowania do Wi-Fi. Kilka sekund i wszystko gotowe – teraz wystarczy poczekać na Siri, która zaproponuje kilka utworów na dobry początek.

HomePod nakierowany jest przede wszystkim na muzykę i to słychać na własne uszy. Dźwięk wydobywający się z głośnika Apple jest wypełniony po brzegi detalami, które jednocześnie nie tracą ostrości. Wokale, gitara akustyczna, instrumenty perkusyjne – wszystkie te elementy wyraźnie błyszczą w miksie, jednocześnie tworząc zbalansowaną i przyjemną w odbiorze całość.

Po części wynika to na pewno z zastosowanej przez Apple technologii dostosowania dźwięku do pomieszczeń. Zbyt wiele odbić dźwięku od ścian i obiektów może powodować zakłócenia i zagłuszać obecne w muzyce detale. HomePod wyposażony jest w mechanizmy, które kompensują niedoskonałości przestrzenne i umożliwiają wydobycie z miksu wszystkich szczegółów. Tyczy to się zarówno tonów wysokich, jak i średnich i niskich. W szczególności basy robią niezłe wrażenie – małe głośniki często są pod tym względem raczej słabe. Postawiony na płaskiej powierzchni HomePod właściwie nie wibruje podczas odtwarzania muzyki, co czyni moc odtwarzanych niskich tonów jeszcze bardziej zaskakującą.

Pod względem jakości dźwięku HomePod na pewno jest lepszy niż rozwiązania od tych konkurentów, którzy również charakteryzują się obsługą za pomocą asystentów. Ani głośniki od Google, ani od Amazonu nie mogą pochwalić się tak zaawansowanym systemem odtwarzania dźwięku.

Jak wypada propozycja Apple na tle wiodących „nieinteligentnych” głośników Wi-Fi? W porównaniu z takim B&O Play M3 czy Naim Mu-so Qb, HomePod nie błyszczy tak bardzo jak wśród inteligentnej braci. Profesjonalne sprzęty audio oferują jeszcze bogatsze, pełniejsze oddanie basów i tonów średnich, chociaż brzmienie tonów wysokich było bardzo podobne we wszystkich opisywanych propozycjach. Pamiętaj też, że głośnik Apple wyposażony jest w szereg funkcji smart home, którym przyjrzymy się bliżej w następnym akapicie.

NA „SIRIO” MĄDRY?

Gdyby wirtualni asystenci byli oceniani pod względem skutecznego działania, Siri raczej nie zostałaby Miss Intelektu. Pod względem technicznym wszystko jest w porządku – głośnik bez problemu rejestruje wydane mu komendy i nie ma problemu z ich przetworzeniem. Problemem jest natomiast jego dość ograniczona funkcjonalność. Apple twierdzi, że Siri ma pełnić przede wszystkim rolę muzykologa, ale średnio nas te zapewnienia przekonały – kiedy poprosiliśmy o popularne piosenki Nirvany, głośnik odtworzył kilka raczej nieznanych kawałków. Im bardziej szczegółowe były nasze instrukcje, tym dokładniejsze wyniki otrzymaliśmy, ale jak na specjalistę-muzykologa był to dość słaby wynik.

W porównaniu z Alexą czy Asystentem Google, umiejętności Siri są ograniczone. Asystentka potrafi wyszukać informacje w internecie, odtworzyć muzykę czy ustawić przypomnienie (które notabene nie wymaga żadnej autoryzacji przez właściciela konta iCloud). Nieźle radzi sobie również z zarządzaniem urządzeniami wchodzącymi w skład ekosystemu smart home HomeKit – i tyle.

HomePodowi brak jest wszechstronności i elastyczności, która przekonała do siebie właścicieli Echo i Google Home. Szkoda, bo głośnik Apple to kawał dobrego urządzenia audio.

SPECYFIKACJA

  • Sterowanie Panel dotykowy
  • Procesor Apple A8
  • Przetworniki 7x tweeter, 1x woofer
  • Mikrofony Sześć koncentrycznych
  • Wymiary 172 x 142 x 142 mm
  • Waga 2,5 kg
  • Wymagania iPhone 5S lub nowszy
  • Kolory gwiezdna szarość, biel
  • Cena 1 200 PLN

Werdykt
  • Design - 81
  • Jakość wykonania - 85
  • Funkcjonalność - 58
  • Cena - 69
73

Naszym zdaniem...

Plusy Jakość dźwięku. Czułe mikrofony i szybkie przetwarzanie komend głosowych.
Minusy Siri cechuje się bardzo ubogą funkcjonalnością. Brak połączenia Bluetooth.
Podsumowując Niezły sprzęt audio, słaby inteligentny głośnik. Fani Apple go pokochają, ale co z innymi?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy

  • TEST: SMSL IQ

    Takie wielkie podzespoły w tak małym urządzeniu? No proszę…

    Agnieszka Stradecka17/05/2018
  • TEST: JBL Soundgear

    Osobisty dźwięk w zupełnie nowym, niespodziewanym wydaniu.

    Marcin Kubicki14/05/2018
  • TEST: SteelSeries Arctis Pro + GameDAC

    Czyżby minęły czasy, kiedy trzeba było wybierać między słuchawkami do grania a tymi do słuchania muzyki?

    Agnieszka Stradecka11/05/2018
  • TEST: Loewe Bild 3.55

    Design jak z galerii sztuki i świetny obraz. Czy można chcieć czegoś więcej? No cóż…

    Agnieszka Stradecka07/05/2018
  • TEST: Cowon Plenue J

    Dźwięk hi-fi opakowany w designerską obudowę - czy to jedynie piękna bajka, czy też prawda?

    Marcin Kubicki02/05/2018