Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Gaming

RECENZJA: The Entropy Centre

Obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów serii Portal.

Portal 2 to jedna z najlepszych gier wszech czasów, z mieszanką sprytnych łamigłówek z perspektywy pierwszej osoby i mnóstwem humoru. Więc jak fajnie by było, gdyby studio deweloperskie przyjęło tę formułę jako model, ale dodało do swojej gry wystarczająco dużo oryginalności, aby stworzyć coś więcej niż niezdarny klon?

The Entropy Centre ma właśnie taki cel. W grze mamy zapobiec zbliżającemu się końcowi świata z opuszczonej stacji kosmicznej, rozwiązując zagadki za pomocą gadającej broni i zyskując w ten sposób energię do… cofania czasu. To wprawdzie brzmi dość dziwnie, ale okazało się doskonałą podstawą w trakcie zabawy, która powinna trwać około 7-10 godzin, a w którą wkręcą się przede wszystkim fani gier logicznych pokroju The Witness czy Antichamber.

Wcielasz się w rolę świeżo upieczonej agentki Arii Adams, która nie ma pojęcia, jak wylądowała w opuszczonym i dość zdewastowanym ośrodku badawczym w środku kosmosu, gdzie wszystko wydaje się sprowadzać do rozwiązywania zagadek, w tle nieuchronnego zniszczenia naszej niebieskiej planety.

W wizualnie bardzo monotonnym ośrodku szybko znajdujemy wspomnianą dziwną „broń”, która okazuje się być radośnie gadatliwym i zabawnym asystentem AI o imieniu Astra, za pomocą którego możemy cofać obiekty w czasie. Podczas gdy nasz świeżo upieczony agent, co zrozumiałe, śpieszy się z powodu zbliżającej się katastrofy, Astra nonszalancko komentuje wiek Arii, spokojnie wyjaśnia jej szczegóły techniczne systemu lub prowadzi monolog na temat kotów. Bo przecież dlaczego nie? The Entropy Centre nie traktuje siebie poważnie, humorystyczne dialogi i inne teksty niejednokrotnie przypominały mi The Stanley Parable.

Fantastyczne łamigłówki mają niezwykle motywującą krzywą uczenia się i dzięki stopniowemu wprowadzaniu nowych elementów we wszystkich 15 aktach, zapewniły mi sporo frajdy. Podstawą zagadek jest czasowa i przestrzenna manipulacja przedmiotami, takimi jak pudełka, skocznie czy na przykład bieżnie. Brzmi skomplikowanie, ale oznacza to tylko tyle, że musimy nieustannie myśleć wstecz, aby znaleźć rozwiązanie. Mechanika nie nudzi się do samego końca, a deweloperowi Stubby Games zawsze udawało się dodać świeże i sprytne elementy układanki.

Co jakiś czas dialogi i zagadki przeplatają się krótkimi fragmentami akcji, np. gdy musimy uciekać pod presją czasu. Te sekcje zdecydowanie nie są mocną stroną gry i mogą być nieco frustrujące ze względu na ich charakter prób i błędów.

Jeśli jesteś spragniony gier takich jak Portal – świeżych łamigłówek z perspektywy pierwszej osoby – mogę polecić ci The Entropy Centre. Tylko nie oczekuj wizualnej uczty ani gry z rozbudowanymi przerywnikami.

Werdykt
83

NASZYM ZDANIEM...

Obowiązkowa pozycja dla każdego, kto lubi motywujące portalowe łamigłówki z odpowiednią dozą żartu.

Plusy

Sprytny projekt zagadek. Krzywa uczenia się. Humor.

Minusy

Wizualnie monotonna stacja kosmiczna. Bardzo prosta prezencja.

Od jedenastu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Może cię też zainteresować

Gaming

Witaj czytelniku, chcę z tobą zagrać w grę.

Gaming

Zamknięcie sagi rodziny Wintersów.

Gaming

Zatańczysz ze mną jeszcze raz, ostatni raz.