Połącz się z nami

Publikacje

Miejska e-wolucja

Dowiedz się, jak zaoszczędzić na transporcie, ocalić środowisko i dołączyć do prężnie rozwijającego się grona miłośników elektromobilności.

Opublikowane

dnia

Magazyn T3

Koszty posiadania samochodu wciąż rosną. Drożejące paliwo, ubezpieczenie i konieczność dbania o stan techniczny pojazdu potrafią zabrać nam z konta sporą część pensji, nie wspominając nawet o dodatkowych wydatkach na miejsca parkingowe. Zamiast tego możemy pokusić się o skorzystanie z zatłoczonej i nie zawsze punktualnej komunikacji miejskiej, wydać mnóstwo pieniędzy na taksówki, wsiąść na rower i dojechać do biura kompletnie spoconym i zmęczonym albo…

No właśnie, czy istnieje jakaś alternatywa, która pomoże nam w łatwy, przyjemny i niezawodny sposób poruszać się po mieście? Elektromobilność zyskuje sporą popularność wśród mieszkańców miast, pozwala ona bowiem wyeliminować wiele czynników utrudniających codzienny transport. Do wyboru mamy wiele opcji, od superkompaktowych aut elektrycznych aż po zasilane hulajnogi, które można złożyć i schować pod biurkiem.

Owszem, środki transportu elektrycznego nie należą do najtańszych, ale należy brać pod uwagę to, że przy codziennym użytkowaniu ich okres zwrotu będzie stosunkowo krótki. Obecnie za litr benzyny E98 płacimy około 5,30 PLN. Warszawska Karta Miejska dla dwóch stref to koszt 180 PLN miesięcznie, a opłaty za parkowanie w centrum miasta wynoszą minimum 3 PLN za godzinę. Wydatki te kumulują się z miesiąca na miesiąc. W przypadku małych pojazdów elektrycznych są one ograniczone do minimum. Naładowanie akumulatora w rowerze elektrycznym kosztuje – w zależności od jego pojemności, zasięgu i obecnej taryfy – około sześćdziesiąt groszy, co znacząco redukuje koszty eksploatacji naszego środka transportu.

Większość przedstawionych w poniższym artykule pojazdów nie wymaga specjalnego ładowania: wystarczy podłączyć je do gniazdka, a uzupełnią akumulatory wtedy, gdy jesteśmy w pracy lub odpoczywamy. Sprawa komplikuje się w przypadku elektrycznych aut, których większa bateria wymaga specjalnych ładowarek. Producenci radzą zakup domowej stacji o mocy 7 kW lub dokładne sprawdzenie, gdzie w okolicy znajdują się punkty ładowania. Sieć tych ostatnich wciąż nie jest tak rozwinięta, jak byśmy tego chcieli, ale w dużych miastach pojawia się coraz więcej łatwo dostępnych stacji – w ich zlokalizowaniu pomagają dedykowane aplikacje.

Przed zakupem sprzętów e-mobilnych warto zapoznać się z tym, jak wygląda ich użytkowanie w praktyce. Niektóre urządzenia wymagają posiadania odpowiednich uprawnień i ubezpieczenia, inaczej korzystanie z nich będzie niezgodne z prawem. Mimo tego warto w nie zainwestować – to najbardziej efektywny sposób, by zamienić zatłoczone, duszne od smogu centra miast w miejsca przyjazne mieszkańcom.

E-rowery

GOCYCLE G3
Co powstanie z połączenia sił dwóch innowacyjnych inżynierów transportu i ich zamiłowania do przenośnych, praktycznych jednośladów? Lekki, atrakcyjny i inteligentny rower elektryczny. G3 ma wiele zalet, w tym zasięg 80 km na jednym ładowaniu, wbudowane światła do jazdy dziennej, hydrauliczne hamulce tarczowe i składany mechanizm, którego obsługę opanujemy w kilka sekund. Naprawa opony również jest banalnie prosta, a to dzięki opatentowanemu systemowi Pitstopwheel.
Od 17 150 PLN, www.gocycle.com

SPECIALIZED S-WORKS TURBO LEVO
Jazda górska jest wspaniałym przeżyciem, przynajmniej do czasu, gdy po zjeździe z trudnego technicznie wzniesienia okaże się, że musisz z powrotem na nie wjechać. Lekka, węglowa rama i 150-milimetrowe amortyzatory Fox Float czynią z tego roweru prawdziwego króla jazdy w terenie. Dzięki wydajnemu silnikowi Specialized 2.1 Rx o mocy 250 W przystosowanemu do warunków terenowych i wytrzymałej baterii o pojemności 700 Wh, jazda pod górę będzie tak samo przyjemna, jak zjazd w dół zbocza.
39 600 PLN, www.specialized.com/pl

GIANT ROAD-E+1
Zapaleni miłośnicy kolarstwa szosowego mogą pogardliwie patrzeć na elektryczne wsparcie, ale w tym rowerze silnik SyncDrive Pro 80 Nm i bateria litowo-jonowa EnergyPak500 są tak zgrabnie ukryte, że prawie niewidoczne – przynajmniej do momentu, w którym nie wjedziemy na wysokie wzniesienie bez zadyszki. Do dyspozycji użytkownika oddanych jest kilka poziomów elektrycznego wsparcia i mocne, hydrauliczne hamulce tarczowe.
16 000 PLN, www.giant-bicycles.com/pl

HAIBIKE XDURO ADVENTR 5.0
Sama nazwa zdradza, z jakim typem roweru mamy do czynienia. Futurystyczny design z praktycznym bagażnikiem z tyłu, akumulator o pojemności 630 Wh i wbudowany moduł GPS przydadzą się na każdej wycieczce. Ten ostatni może służyć jako zabezpieczenie antykradzieżowe i automatyczny system powiadamiania służb porządkowych o wypadku. Zintegrowane światła tylne wyglądają po prostu nieziemsko.
21 500 PLN, www.haibike.com/pl

VANMOOF ELECTRIFIED S
Holenderski Vanmoof specjalizuje się w projektowaniu pięknych rowerów. Co najlepsze, ich najnowsze dziecko, Electrified S, jest nie tylko atrakcyjne, ale i inteligentne. Przedni napęd 250 W współpracuje z akumulatorem o pojemności 418 Wh, który jest płynnie wkomponowany w ramę. Poza tym pojazd został wyposażony w kilka miłych drobiazgów – wbudowane światła, zintegrowaną blokadę i dedykowaną aplikację na smartfona.
Od 8 100 PLN, www.vanmoof.com

EMU CROSSBAR
Najtańszy z prezentowanych tutaj elektrycznych rowerów nie jest może tak elegancki i wypełniony dodatkowymi funkcjami jak konkurencja, ale oferuje przydatne wsparcie o mocy 250 W w przedniej piaście i maksymalny zasięg 104 km (przy wyborze wersji z najmocniejszym akumulatorem). Ponadto rower ma wbudowane światła, błotniki i bagażnik. Największym minusem jest jego spora waga – to aż 23 kg.
Od 6 020 PLN, www.emubikes.com

Zalety

Nowoczesne rowery elektryczne w niczym nie przypominają ciężkich, nieporęcznych maszyn sprzed kilku lat. Elektryczne napędy umieszczone są w piastach kół lub koło korby, co ułatwia dopasowanie „wsparcia” do potrzeb użytkownika, ułatwiając mu pokonywanie wzniesień i dalekich odległości. Aby móc być legalnie wykorzystywane na ścieżkach rowerowych, rowery te najczęściej oferują niezbyt wysoką prędkość maksymalną (do 25 km/h), co należy wziąć pod uwagę podczas planowania codziennego dojazdu do biura.

E-skutery i E-motocykle

SOFLOW FLOWBIKE
Ten dziwny twór na zdjęciu obok to wcale nie futurystyczna zabawka, ale funkcjonalny skuter do miasta. Otrzymał on akumulator 48 V i 9 Ah oraz niewielki silniczek zlokalizowany w piaście tylnego koła. Skuterem pojedziemy z maksymalną prędkością 25 km/h, a jego maksymalny zasięg to niezbyt imponujące 32 km. Dla niektórych może okazać się to niewystarczające, ale osoby szukające przede wszystkim wygodnego transportu do biura, powinny być usatysfakcjonowane – pojazd jest lekki i składany, wiec nie ma problemów z jego parkowaniem.
Od 5 730 PLN, www.so-flow.us

CAKE KALK OR
Po części rower górski, po części sprzęt motocrossowy, Cake Kalk został uhonorowany wieloma nagrodami za unikatowe, industrialne wzornictwo i możliwości w zakresie offroadowej jazdy. Pojazd nie jest dopuszczony do ruchu drogowego, ale spodoba się osobom, które chcą w stylowy i przyjazny dla środowiska sposób podróżować poza utartymi szlakami. Maksymalna prędkość 75 km/h, zasięg 80 km, bateria starczająca na 2-3 godziny jazdy i waga nie przekraczająca 70 kg sprawią, że poznawanie poprzednio niedostępnych miejsc nareszcie stanie się możliwe!
55 760 PLN, www.ridecake.com

SUPER SOCO TS
Ta zgrabna, designerska maszyna oferuje podobne osiągi co skuter o pojemności 50 cm3 bez konieczności wizyt na stacji benzynowej. Pojazd możemy doładować bezpośrednio z domowego gniazdka; pełen cykl trwa około 7-8 godzin. Maksymalny zasięg urządzenia to 160 km, a rozwijana przez niego prędkość – 45 km/h. Nie jest to może najszybszy sprzęt na świecie, ale za jego zakupem przemawiają niskie koszty eksploatacji.
12 830 PLN, www.supersoco.eu

ZERO SR/F
Zero często nazywane jest „Teslą wśród jednośladów”. Producent zajmuje się projektowaniem elektrycznych motocykli już od lat, a osiągi jego produktów niekiedy przewyższają te rozwijane przez spalinowych konkurentów. SR/F ma silnik o mocy 110 KM i momencie obrotowym 190 Nm, co pozwala rozwinąć prędkość maksymalną 200 km/h, a superpojemny akumulator starczy na przejechanie 320 km. Coś dla fanatyków naprawdę potężnych maszyn.
Od 72 600 PLN, www.zeromotorcycles.com

BMW C EVOLUTION
Chcesz zawsze być pierwszy spod świateł? Zwróć uwagę na ten niepozornie wyglądający elektryczny motocykl od BMW z silnikiem o mocy 48 KM. Jego pełna moc dostępna jest właściwie od startu, co umożliwia przyspieszenie od 0 do 50 km/h w niecałe trzy sekundy. Akumulator pozwala przejechać do 160 km na jednym ładowaniu (można doładować go z gniazdka lub na stacji), a maksymalna prędkość to całkiem imponujące 120 km/h.
Od 68 100 PLN, www.bmw-motorrad.pl

BULTACO ALBERO 4.5
Niegdyś producent najbardziej zaawansowanych maszyn z silnikami dwusuwowymi, Bultaco zdecydowało się na wejście na rynek sportowych motocykli elektrycznych. Albero 4.5 to ich pierwszy model przeznaczony do jazdy miejskiej. Łączy klasyczny, lekko offroadowy styl ze wzorową wydajnością silnika o mocy 2 kW, który pozwala rozwinąć prędkość do 50 km/h. Przed jazdą warto upewnić się, że posiadamy niezbędne uprawnienia.
Od 23 440 PLN, www.bultaco.com

Zalety

O statusie skuterów i motocykli w polskim prawie piszemy na stronie obok, ale nawet pomimo dodatkowych wymagań, które muszą spełnić ich kierowcy, warto się nimi zainteresować. Pojazdy te są zdecydowanie szybsze i potężniejsze niż typowe rowery elektryczne, oferując osiągi porównywalne z ich spalinowymi wersjami przy znacznie niższych kosztach eksploatacji. Najdroższe motocykle elektryczne mogą swobodnie rywalizować ze swoimi konwencjonalnymi odpowiednikami bez emitowanych przez nie zanieczyszczeń i hałasu.

E-hulajnogi

NINEBOT BY SEGWAY KICKSCOOTER ES2
Czarny, stylowy design z subtelnymi, czerwonymi akcentami wygląda świetnie, ale za zakupem Kickscootera przemawia nie tylko wygląd. Hulajnoga wyposażona jest w przedni system amortyzacji, wbudowane światło stopu i silnik pozwalający na rozwinięcie 25 km/h z wbudowanym systemem inteligentnego zarządzania baterią. Ten ostatni pozwala na odzyskanie części energii podczas jazdy, co przekłada się na zasięg 25 km. Jej zaletą jest również niewielka waga – jedynie 12,5 kg.
2 700 PLN, www.pl.segway.com

MICRO CONDOR X3
Hulajnoga ta ma w sobie tyle technologicznych nowinek, że wystarczyłyby na obdzielenie kilku miejskich samochodów. Tempomat, odzyskiwanie energii podczas hamowania, maksymalna moc 500 W i zasięg 20 km brzmią całkiem nieźle. Można naładować ją z gniazdka w trzy godziny, a cała konstrukcja waży jedynie 10,8 kg.
5 000 PLN, www.micro-mobility.com

RAZOR E300S
Razor produkuje nie tylko fajne zabawki dla dzieciaków – ta elektryczna hulajnoga jest tego przykładem. E300S jest nieco mniej przenośna niż pozostałe propozycje z tej strony, ale wbudowane siodełko, przepustnica jak w motocyklu i maksymalna prędkość 25 km/h przypadną do gustu leniwym fanom e-mobilności.
1 400 PLN, www.global.razor.com/pl

Zalety

Hulajnogi elektryczne stają się coraz bardziej popularne – w wielu miastach na świecie można zaobserwować tłumy poruszające się na tych praktycznych, lekkich pojazdach. Startupy takie jak Lime czy Bird stworzyły miejskie systemy współdzielenia hulajnóg, które są warte miliony dolarów. Dlaczego warto kupić sobie jedną na własność? W porównaniu z innymi typami e-mobilnych rozwiązań są one tanie i poręczne – bez problemu zabierzemy je ze sobą do autobusu, samochodu czy pociągu, a do jazdy nie musimy zakładać sportowych ciuchów.

Miejskie auta

BMW i3
Mieszkańcy stolicy na pewno zauważyli, że na warszawskich ulicach pojawiło się więcej egzemplarzy tego modelu – to wszystko dzięki elektrycznemu systemowi carsharingowemu, który został uruchomiony w kwietniu. W podstawowej wersji samochód otrzymał napęd o mocy 170 KM, a jego maksymalny zasięg to 308 km – do wyboru jest także potężniejsza wersja i3s. Niestety, BMW i3 nie naładujemy z gniazdka; oprócz korzystania z komercyjnych punktów ładowania, możemy także zdecydować się na zakup domowej stacji ładowania BMW Wallbox.
Od 168 900 PLN, www.bmw.pl

RENAULT TWIZY
To maleństwo zostało stworzone z myślą o miejskich drogach. Do samochodu wejdzie tylko jedna osoba naraz, ale za to w jaki sposób – drzwi unoszą się skrzydłowo do góry. Samochód można ładować z domowej sieci. Do pełnego naładowania akumulatora wystarczą 3,5 godziny, które przekładają się na przejechanie około 100 km. Niewielka prędkość maksymalna (80 km/h) raczej nie pozwala na wyjechanie poza miasto, ale to niewielka cena za taką wygodę.
Od 53 200 PLN, www.renault.pl

SMART EQ FORTWO
To pośrednia opcja pomiędzy BMW a Renault – elektryczny samochód Smart pomieści dwóch pasażerów i odrobinę bagaży. Zasięg 160 km wystarczy na dojazd do biura i z powrotem, a samochód naładujemy w punkcie ładowania lub z domowego gniazdka. Inteligentny system monitorowania poziomu naładowania podpowie kierowcy, gdzie znajduje się najbliższa stacja. Maksymalna prędkość rozwijana przez EQ Fortwo to 130 km/h, co pozwala na wyjazd na pozamiejskie wycieczki.
Od 47 500 PLN, www.smart.com/pl

Zalety

Klasyczne autko elektryczne w rozmiarze XS lub XXS? Czemu nie! Miejsce parkingowe znajdziemy nawet na najbardziej zatłoczonej ulicy, a jednocześnie możemy cieszyć się wszystkimi udogodnieniami, które oferuje posiadanie własnego samochodu. Na ulicach coraz częściej widzimy kompaktowe auta – dzięki nim poruszanie się po mieście jest komfortowe i sprawne. Należy pamiętać, że to rozwiązanie wymaga sporego wkładu początkowego i okazjonalnych wydatków na ubezpieczenia i przeglądy techniczne, a ponadto jest dostępne jedynie dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Kontynuuj czytanie
Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikacje

LEGO po jasnej stronie mocy

Wywiad z Jensem Kronvoldem Frederiksenem.

Opublikowane

dnia

przez

Już od 20 lat Jens Kronvold Frederiksen jest głównym Mistrzem Jedi pracującym dla LEGO Star Wars. Jako dyrektor kreatywny odpowiada on za przekształcenie ciekawych koncepcji w rozbudzające pasję i kreatywność projekty. Wystarczy chwilę z nim porozmawiać, aby przekonać się, jak bardzo uwielbia on swoją pracę. Opowiada o niej z czułością i zaangażowaniem, co nie powinno dziwić – w końcu poświęcił jej spory kawałek swojego życia. 

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Streaming Wars

Czy efektem streamingowych wojen będzie kompletna dewaluacja muzyki i wzrost skali filmowego piractwa?

Opublikowane

dnia

Wswoich założeniach legalny streaming był rzeczą wspaniałą. Spójrzmy tylko na sytuację związaną z muzyką. Przez długie lata borykaliśmy się z problemem udostępniania przez prywatnych użytkowników dyskografii wszelkich artystów na YouTubie – nie tylko bez wiedzy, a co za tym idzie zgody twórców, ale także jakiegokolwiek wynagrodzenia. I oto w końcu płacąc jakieś 30 PLN miesięcznie, mieliśmy przyczyniać się do tego, że wszystko będzie dobrze… Tylko że… no właśnie nie.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Teoria wielkiej potrzeby rozwoju

Z którymi technologiami przyjdzie nam się w niedługim czasie pożegnać? Czy zmiany zawsze wychodzą nam na dobre?

Opublikowane

dnia

przez

Każdy z nas inaczej radzi sobie ze stratą. Dla jednych jest to osobista tragedia, która powoli prowadzi do depresji. Inni szukają pocieszenia w pracy i uciekają od problemów w używki, seks czy gry planszowe. Dla mnie jest to zawsze moment zadumy. Nie inaczej było w kwietniu tego roku, kiedy przyszło nam się pożegnać z Tonym Starkiem i Stevem Rogersem. Miesiąc później ostatni raz pomachaliśmy grupie nerdów z Teorii wielkiego podrywu i mieszkańcom Westeros, którzy zakończyli swoją Grę o tron. Ta atmosfera zamykania pewnych rozdziałów przywiodła mi ostatnio na myśl jeden z naszych felietonów, który lata temu opublikowaliśmy na łamach „Magazynu T3”. Jego tytuł głosił „Wojny formatów” i traktował o zwycięskich oraz przegranych rozwiązaniach w świecie technologii, które przez lata zdominowały lub zostały kompletnie zapomniane przez rynek i konsumentów. Ponieważ jak wiemy krąg życia nigdy nie ustaje, to pojawia się pytanie: kto następny padnie pod ciosem ponurego żniwiarza?

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Wszyscy obywatele kosmosu

O burzliwych dziejach powstawania pewnej gry komputerowej opowiada Agnieszka Stradecka.

Opublikowane

dnia

Jest rok 2012, a moda na crowdfunding przybiera na sile. Na portalu Kickstarter pojawia się kampania prosząca o wsparcie finansowe obiecującego tytułu – rozbudowanego symulatora kosmicznego, w którym każdy gracz będzie mógł napisać swoją historię jako pilot statku bojowego, handlarz czy odkrywca. Deweloperzy ze studia Cloud Imperium ustawiają swój cel na pół miliona dolarów, ale w ciągu dwóch tygodni udaje się zebrać cztery razy tyle.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie

Publikacje

Złote piaski, Słoneczny Brzeg… gdzie na wakacje do Bułgarii?

Opublikowane

dnia

przez

Szerokie plaże, ciepłe Morze Czarne, gwarantowana pogoda i atrakcyjne ceny – to nie jedyne zalety wczasów w Bułgarii. Na wakacje szczególnie warto wybrać się tam do dużych kurortów Słonecznego Brzegu lub Złotych Piasków, które leżą w najpiękniejszych regionach kraju. Nie brakuje w nich komfortowych hoteli, restauracji, klubów nocnych i atrakcji, które przyciągają urlopowiczów w każdym wieku.

(więcej…)

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne