Zmywarka jest jednym z tych urządzeń, od których nie oczekujemy osobowości. Ma zmywać, nie domagać się uwagi i najlepiej przypominać o swoim istnieniu dopiero wtedy, gdy trzeba wyjąć czyste naczynia. Samsung DW90H79H1B0U1 podchodzi do sprawy ambitniej, ale na szczęście większość technologii chowa za frontem meblowym.
To pełnowymiarowy model do zabudowy, mieszczący 14 kompletów naczyń. Nie ma klasycznego uchwytu – wystarczy lekko nacisnąć górną część drzwi, by mechanizm je uchylił. Najważniejszą funkcją jest AI Wash. Czujnik analizuje zmętnienie wody i na kolejnych etapach dobiera czas, temperaturę oraz ilość wody. Sztuczna inteligencja nie pisze tu wierszy o zaschniętym sosie pomidorowym, tylko podejmuje decyzje, których człowiek i tak nie miał ochoty podejmować.
Za skuteczność odpowiada WaterJet Clean z podwójnymi dyszami obracającymi się w przeciwnych kierunkach. Woda dociera pod różnymi kątami, co ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy ktoś potraktował zasady załadunku jako luźną sugestię. Wnętrze jest przy tym elastyczne: środkowy kosz porusza się po metalowych prowadnicach, jego elementy można ustawiać w trzech pozycjach, a silikonowe końcówki stabilizują szkło. Jest też składany uchwyt na patelnie, a w komorze mieszczą się naczynia o wysokości do 28 cm.
Najciekawsza okazuje się trzecia szuflada CupWash. Oprócz sztućców mieści sześć filiżanek lub kubków, które myje sześć osobnych dysz. To rozwiązanie dla osób, których dzień składa się z kawy, kolejnej kawy i pytania, gdzie zniknęły czyste kubki.
Po zakończeniu programu drzwi otwierają się na około 10 cm, a suszenie wspierają wentylatory. Szczególnie dobrze wpływa to na plastikowe pojemniki, które w wielu zmywarkach wychodzą czyste, lecz nadal tak mokre, jakby ostatnią fazę programu przeprowadzono w Bałtyku.
Klasa energetyczna A-10% nie jest wyłącznie ozdobą karty produktu. Program ECO zużywa 0,488 kWh i 7,5 litra wody, co daje 49 kWh na sto cykli, ale trwa aż 6 godzin i 45 minut. Oszczędzanie energii przypomina tu podróż koleją nocną – docieramy taniej, lecz trzeba mieć czas. W SmartThings można włączyć tryb AI Energy, monitorować zużycie, planować start, pobierać dodatkowe programy, przeprowadzać szybką diagnostykę urzadzenia i otrzymywać powiadomienia o kończacych się detergentach. To użyteczne dodatki, choć nie każdy będzie chciał zakładać konto po to, by zmywarka powiedziała mu, że skończyła zmywać.
Przy pełnej zabudowie pomaga Time Light, wyświetlający na podłodze pozostały czas i etap pracy. To znacznie sensowniejsze niż samotna kropka informująca jedynie, że urządzenie coś robi, ale odmawiająca dalszych zeznań. Głośność wynosi 43 dB, a w trybie Extra Cichy spada do 41 dB, więc w otwartej kuchni słychać głównie łagodny szum wody.
Największym problemem pozostaje cena, wynosząca około 4 500 PLN. Trzeba też pamiętać, że standardowe zawiasy ograniczają masę frontu do 9 kg, co podczas projektowania zabudowy może mieć większe znaczenie niż cała sztuczna inteligencja razem wzięta. Za taką kwotę można oczekiwać nie tylko czystych naczyń, lecz także solidnych koszy, dobrego suszenia i automatyki, która naprawdę oszczędza uwagę. Samsung większość tych warunków spełnia. Nie zmienia zmywania w fascynujące doświadczenie – i bardzo dobrze. Jego największą zaletą jest właśnie to, że brudne naczynia szybciej znikają z naszego życia.
Specyfikacja
- CENA 4 499 PLN
- GŁOŚNOŚĆ 43 dB, 41 dB w trybie Extra Cichym
- ZUŻYCIE WODY 7,5 l na cykl
- WYMIARY 595 × 815 × 555 mm
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
Samsung nie nauczył zmywarki prowadzić rozmowy, ale nauczył ją podejmować decyzje, których my od dawna nie mieliśmy ochoty podejmować.
Plusy
Bardzo niskie zużycie wody i energii. Przemyślana szuflada CupWash. Elastyczne, solidne kosze. Skuteczne suszenie z nawiewem. Cicha praca.
Minusy
Bardzo długi program ECO. Wysoka cena. Część funkcji wymaga aplikacji. Standardowe zawiasy ograniczają dobór frontu.



