Dobry wynalazek nie musi zaczynać się od wielkiej sceny, błysku fleszy i prezentacji z animowanymi przejściami. Czasem zaczyna się od irytacji. Od pytania, dlaczego coś działa źle. Od zauważenia problemu, który inni omijają wzrokiem, bo tak już jest, bo zawsze tak było, bo przecież „jakoś sobie radzimy”. Nagroda Jamesa Dysona od lat jest konkursem właśnie dla takich pomysłów – niekoniecznie najbardziej efektownych na pierwszy rzut oka, ale takich, które próbują realnie coś naprawić.
Do zakończenia naboru w edycji 2026 został miesiąc. Zgłoszenia można przesyłać do 15 lipca za pośrednictwem strony jamesdysonaward.org. Konkurs jest skierowany do studentów, doktorantów i niedawnych absolwentów kierunków inżynieryjnych oraz projektowych. Założenie pozostaje proste: zaprojektować coś, co rozwiązuje konkretny problem. Może to być wyzwanie codzienne, medyczne, środowiskowe albo technologiczne. Ważne, żeby za pomysłem stało coś więcej niż ładny render i entuzjastyczny opis.
Na poziomie krajowym zwycięzca otrzymuje 5000 funtów, czyli ponad 24 tys. zł, oraz przechodzi dalej do etapu międzynarodowego. Projekty wybrane przez Sir Jamesa Dysona mogą zdobyć po 30 000 funtów, a więc ponad 146 tys. zł. Dla młodego zespołu to już nie jest symboliczny czek do powieszenia na ścianie, ale realny budżet na prototypy, badania, testy albo pierwsze kroki w stronę komercjalizacji. Uczestnicy zachowują przy tym prawa do swojej własności intelektualnej, co w świecie konkursów i inkubatorów nie jest detalem bez znaczenia.

Polskie projekty mają w tym konkursie dobrą historię. W 2025 roku WaterSense Filipa Budnego, system wykorzystujący sztuczną inteligencję do monitorowania jakości wody w rzekach i jeziorach w czasie rzeczywistym, został międzynarodowym zwycięzcą w kategorii zrównoważonego rozwoju. Wcześniej uwagę zwracały także SmartHEAL, czyli inteligentny opatrunek monitorujący gojenie ran przewlekłych, oraz The Life Chariot – terenowa przyczepa-ambulans zaprojektowana z myślą o transporcie rannych w miejscach, gdzie klasyczna karetka kończy swoją przygodę zdecydowanie za wcześnie.

Jak podkreśla Przemysław Pająk, założyciel i redaktor naczelny Spider’s Web oraz członek jury tegorocznej edycji w Polsce, największe wrażenie robią projekty wychodzące od uważnej obserwacji problemu, a potem proponujące rozwiązanie możliwe do wdrożenia w realnym świecie. To ważne rozróżnienie, bo technologia bardzo lubi opowiadać o przyszłości, ale najciekawsza bywa wtedy, gdy potrafi naprawić coś tu i teraz.
Zgłoszenia w Konkursie Nagroda Jamesa Dysona 2026 przyjmowane są do 15 lipca 2026 roku. Szczegóły i formularz dostępne są na stronie jamesdysonaward.org.



