Połącz się z nami

Moto

TEST: Toyota Prius Plug-in

Jak siedzi się za kierownicą tej oszczędnej hybrydy ładowanej z gniazdka?

Nazwa Prius wywodzi się z łaciny i oznacza „wcześniejszy” – podkreśla ona fakt, że pierwsza generacja tej hybrydy trafiła na rynek w momencie, gdy inni producenci nawet nie myśleli o napędach ekologicznych. Obecnie sytuacja uległa znaczącej zmianie: do wyboru mamy dziesiątki modeli elektrycznych i hybrydowych, a marki prześcigają się w tworzeniu przyjaznych dla środowiska rozwiązań. Sprawdźmy, czy eko-weteran od Toyoty w wersji plug-in ma w sobie to coś, co pozwoli mu pozostać w czołówce. 

Prius jest rozpoznawalny już na pierwszy rzut oka. Elegancki i futurystyczny samochód z przodu został ozdobiony długimi reflektorami i wklęsłym grillem, a z tyłu – efektownymi przetłoczeniami, wizualnie łączącymi drzwi ze światłami. Ścięta linia dachu przywodzi na myśl sportowe auta coupé, ale Prius to rasowy liftback, który niestety nie ustrzegł się jednej z bolączek tego typu nadwozia – tylna szyba jest niewielka i zapewnia jedynie przeciętną widoczność. 

Mimo tego wnętrze samochodu okazało się jasne i wygodne. Do jego wykończenia wykorzystane zostały wysokiej jakości materiały: ekoskóra i miękkie, przyjemne w dotyku tworzywa. Chociaż na początku miałem pewne wątpliwości co do umieszczenia cyfrowych zegarów na środku deski rozdzielczej, w praktyce nie przeszkadzało to w odczytywaniu wyświetlanych na nich informacji. Kolumna centralna i tunel są dość szerokie, zapewniając kierowcy i pasażerowi dużo przestrzeni na łokcie. 

Nieco gorzej wygląda tył, gdzie do dyspozycji otrzymujemy dwa fotele rozdzielone schowkiem z uchwytami na napoje – chociaż miejsca na nogi jest mnóstwo, co wyżsi pasażerowie mogą narzekać na mocno opadający dach. Niezbyt imponująco prezentuje się również bagażnik, który może pochwalić się dość mierną pojemnością 360 l (dla porównania – klasyczna hybryda Prius pomieści 502 l). Cóż, takie są ukryte koszty taniej jazdy – w końcu trzeba gdzieś zmieścić akumulator i dodatkowy napęd.

Samochód dostępny jest w jednej wersji wyposażenia, Executive, do której możemy dokupić pakiet VIP (zawierający m. in. układ detekcji przeszkód, asystenta parkowania z czujnikami oraz system audio od JBL) oraz dach z panelami fotowoltaicznymi, który umożliwia stopniowe ładowanie akumulatora; w testowym egzemplarzu znalazł się ten ostatni. Spodobało mi się, że mnóstwo dodatków dostępnych jest już w podstawie: adaptacyjny tempomat, układ rozpoznawania znaków drogowych, asystent wykrywania zmęczenia kierowcy czy kamera cofania. System inforozrywki Toyota Touch 2 z nawigacją satelitarną jest funkcjonalny i intuicyjny, ale wygląda dość staroświecko. 

Pod maską Priusa Plug-in pracuje układ złożony z 1,8-litrowej jednostki spalinowej o mocy 98 KM i napędu elektrycznego 72 KM. Łącznie przekłada się to na bardzo, hmm, skromne 122 KM mocy. Jak widać po zamieszczonych powyżej osiągach, autem raczej nie pojedziemy w sportowym stylu: jego siła leży w pewności i komforcie prowadzenia. Samochód rozpędza się niespiesznie, ale sprawnie; podczas jazdy zawsze dysponowałem wystarczającym zapasem mocy do wykonywania manewrów. Automatyczna skrzynia CVT nie szarpie podczas zmiany biegów, układ kierowniczy zapewnia świetną kontrolę nad pojazdem, a zawieszenie z wyczuciem tłumi nierówności. 

Na samym napędzie elektrycznym pokonamy około 50 km – to długi odcinek jak na hybrydę, na dodatek wydłużany dzięki fotowoltaicznym panelom na dachu. Łączne spalanie w mieście przy regularnym ładowaniu samochodu z gniazdka wyniosło 2,5 l/100 km. Podczas jazdy w trasie wartość ta podwaja się, ale jak na tak dużego, ciężkiego liftbacka to wciąż wyjątkowo dobre osiągnięcie. 

Ceny Priusa Plug-in zaczynają się od 159 000 PLN. Prawdę powiedziawszy, trudno porównać go z jakimkolwiek innym modelem dostępnym na polskim rynku – Hyundai IONIQ Plug-in to zupełnie inny typ samochodu, podobnie zresztą jak „beemki” z serii iPerformance. Propozycja Toyoty kusi przede wszystkim praktycznością i niskim spalaniem – warto zwrócić na nią uwagę, jeśli na co dzień poruszamy się głównie po mieście i marzymy o wygodnym, tanim w eksploatacji samochodzie.

Specyfikacja

  • Cena 172 100 PLN
  • Prędkość maksymalna 162 km/h
  • 0-100 km/h 11,1 sekundy
  • Silnik 1.8 Plug-in Hybrid
  • Moc 122 KM
  • Moment obrotowy 142 Nm
  • Średnie zużycie paliwa (wg producenta) 1,6 l/100 km

Werdykt

84

NASZYM ZDANIEM...

Prius Plug-in nie jest najszybszą hybrydą ładowaną z gniazdka, ale dzięki niskim kosztom eksploatacji i przemyślanemu wzornictwu to godny polecenia samochód miejski.

Plusy

Wysoki komfort jazdy, zarówno pod względem samego prowadzenia, jak i wygody w kabinie. Bogate wyposażenie podstawowe. Oszczędny napęd.

Minusy

Nisko poprowadzona linia dachu utrudnia widoczność przez tylną szybę i stanowi problem dla pasażerów. Mało pojemny bagażnik.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

TEST: Samsung Q800T

Testy

TEST: TP-Link Archer AX20

Testy

TEST: Microsoft Surface Headphones 2

Testy

Asystent Google wprowadza tryb samochodowy

Newsy

Połącz
Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!