SOCJAL
Do góry


TEST: Cowon Plenue J

Dźwięk hi-fi opakowany w designerską obudowę – czy to jedynie piękna bajka, czy też prawda?

Historia zatoczyła koło. Coraz częściej zamiast odtwarzania muzyki z telefonów, sięgamy po bardziej specjalistyczny sprzęt. Nic dziwnego – w końcu profesjonalne odtwarzacze wyposażone są w dedykowane konwertery cyfrowo-analogowe i szereg kodeków, które mają za zadanie ulepszyć wrażenia muzyczne, niezależnie od formatu pliku. Powitajmy Cowon Plenue J, który łączy w sobie doskonały hardware z przyjaznym dla użytkownika oprogramowaniem i niebanalnym, eleganckim designem.

Poświęćmy chwilę temu ostatniemu – urządzenie prezentuje się naprawdę pięknie. Obudowa z frezowanego aluminium otula szklany ekran i wykonany ze sztywnego, matowego plastiku, tył odtwarzacza. Bryła Cowon Plenue J jest smukła i niemal jednolita, z jedynym ozdobnikiem w postaci nieco pogrubionego wejścia 3,5 mm. Do wyboru mamy dwa warianty kolorystyczne – srebrny Minty Ocean i złoty Jupiter Gold. 2,8-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 240×320 nie zachwyca szczegółowością, ale jest czytelny, responsywny i jasny.

Chwila zabawy z odtwarzaczem wystarczy, aby docenić zastosowane w nim oprogramowanie. Interfejs podzielony jest na trzy główne sekcje – bibliotekę, ekran odtwarzania i ustawienia. Bardzo przydatną opcją jest możliwość zmieniania ustawień equalizera bezpośrednio pod ekranem odtwarzania.

Cowon Plenue J został wyposażony w obsługę systemu JetEffect 5, który pozwala na wybór profilu odtwarzania spośród 44 wgranych propozycji lub czterech własnych. Oprócz standardowych ustawień equalizera typu „pop”, „rock”, czy „funk”, dostajemy do zabawy także bardziej niszowe propozycje, takie jak „poczuj wiatr” czy „maestro”. Istnieje również możliwość wyboru ustawień dla utworów wykonywanych na żywo – inny profil został zaproponowany dla akustycznych sesji, a inny dla nagrań zarejestrowanych podczas stadionowych koncertów.

Pod względem dźwięku trudno przyczepić się do jakiegokolwiek aspektu Cowon Plenue J. Odtwarzacz świetnie współpracuje ze słuchawkami nausznymi i dousznymi, zapewniając czysty i zbalansowany dźwięk. Przy wyłączonym JetEffect 5 urządzenie charakteryzuje się bogatą barwą brzmienia, z ładnie podkreślonymi basami i pełnym szczegółów pasmem średnim i wysokim. Będący plagą mobilnych urządzeń „biały szum” podczas odtwarzania muzyki jest tutaj właściwie nieobecny.

Odtwarzacz wyposażony jest w pojemną baterię starczającą na ponad 50 godzin ciągłego użytkowania. Minusem urządzenia jest natomiast jego mała pojemność. 64 GB w mgnieniu oka wypełnisz muzyką w formatach bezstratnych, a możliwość rozszerzenia pamięci maksymalnie o 128 GB to też niezbyt imponujący wynik. Na dodatek odtwarzacz akceptuje jedynie karty microSD obsługujące format FAT32. Są to jednak tylko niewielkie minusy, które nie wpływają na całokształt korzystania z tego świetnego urządzenia – Cowon Plenue J jest jak najbardziej godny polecenia zarówno audiofilom, jak i miłośnikom efektownych gadżetów.

SPECYFIKACJA

  • Cena 1 200 PLN
  • Ekran 2,8 dotykowy LCD
  • Pamięć 64 GB + do 128 GB karta microSD
  • Formaty audio FLAC, WAV, AIFF, ALAC, APE, MP3, WMA, OGG
  • Wymiary 102 x 53,2 x 9,2 mm
  • Waga 78 g

Werdykt
  • Design - 90
  • Jakość wykonania - 87
  • Funkcjonalność - 78
  • Cena - 72
82

Naszym zdaniem...

Plusy Estetyczny design i wykonanie. Przyjazny dla użytkownika interfejs i mnóstwo opcji odtwarzania. Doskonały i zbilansowany dźwięk.
Minusy Dość niewielka pojemność urządzenia. Możliwość korzystania tylko z kart FAT32.
Podsumowując Piękny i efektowny odtwarzacz przenośny. Dzięki mnogości opcji personalizacji brzmienia i wytrzymałej baterii, zapewni ci wiele godzin wspaniałej rozrywki.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy