Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Testy

TEST: Sony Xperia M

W środku lekkiej i ergonomicznej obudowy znajdziemy 2-rdzeniowy procesor.

Sony zaczyna zalewać rynek nowymi smartfonami z prędkością porównywalną do tej, z jaką karabin maszynowy opróżnia swój magazynek i już niebawem może się okazać, że linii Xperia zabraknie literek alfabetu do nazewnictwa najnowszych urządzeń. No ale dosyć już tych przytyków – czas wziąć w obroty model M.

Na pierwszy ogień idzie jego bardzo jasny 4-calowy ekran, cechujący się dużą przejrzystością i niestety dość miernymi kątami widzenia, denerwującymi zwłaszcza przy oglądaniu filmów. Szkoda, bo panel o rozdzielczości 854×480 pikseli wygląda naprawdę nieźle. W środku lekkiej i ergonomicznej obudowy znajdziemy 2-rdzeniowy procesor, bez problemu dający sobie radę z obsługą Androida Jelly Bean. Inaczej sprawa ma się w przypadku gier z wymagającą grafiką – nie ma co w nich liczyć na wysoką płynność rozgrywki.

M otrzymał aparat z sensorem 5 Mpix, umożliwiający pstrykanie fotek HDR oraz nagrywanie filmów w rozdzielczości 720p. O ile zdjęcia prezentują się przyzwoicie (warto pamiętać o włączaniu diodowej lampy), tak filmom brakuje ciut większej szczegółowości. Plusem jest to, że M nagrywa je z dźwiękiem stereo, co dla sporej liczby konkurencyjnych urządzeń w dalszym ciągu jest „barierą nie do przeskoczenia”. Decydując się na zakup Xperii, do koszyka musicie wrzucić też kartę pamięci, bo wbudowane 4 GB zapełniają się w mgnieniu oka. Z rzeczy istotnych koniecznie trzeba wspomnieć o niezłej baterii 1 750 mAh, której energia użytkowana jest tutaj w zaskakująco wydajny sposób. Jeśli nie gracie nałogowo w gry i nie oglądacie często filmów, to spokojnie można ładować ją co 36 godzin (a czasem nawet i rzadziej). Z uwagi na to, że M przynależy raczej do budżetowej klasy tego typu urządzeń, jego obudowę wykonano nie z aluminium, a plastiku. Pomimo dobrego spasowania konstrukcji, sporadycznie wydaje ona odgłosy delikatnych skrzypnięć, ale trzeba być naprawdę wyczulonym, by aspekt ten miał okazać się kluczowym przy podejmowaniu decyzji o kupnie słuchawki za siedem stówek.

Specyfikacja

WYŚWIETLACZ 4 cale, 854×480 pikseli
ŁĄCZNOŚĆ GSM (850/900/1800/1900 MHz), 3G (900/2100 MHz), Bluetooth 4.0, Wi-Fi, NFC, DLNA, USB, 3,5 mm
OS Android 4.1 Jelly Bean
RAM/WBUDOWANA PAMIĘĆ 1 GB/4 GB + microSD
APARAT 5 Mpix (tył), 0,3 Mpix (przód)
WYMIARY 124x62x9,3 mm
WAGA 115 g

Gorąca cecha

BATERIA
Na polu konkurencji Xperia M wyróżnia się wysoką kulturą pracy baterii. Słuchanie muzyki czy oglądanie filmów nie zżera jej zasobów z zastraszającą prędkością, a przy normalnym użytkowaniu telefonu można go ładować spokojnie co 1,5 doby.

Suche fakty

WYŚWIETLACZ
4-calowy ekran o rozdzielczości 854×480 pikseli jest bardzo jasny i cechuje się dużą wyrazistością. Szkoda tylko, że kąty widzenia są słabiutkie…

PROCESOR
Dwa rdzenie układu Qualcomm Snapdragon taktowane są zegarami 1 GHz. System i aplikacje działają bez problemu, z wymagającymi grami może być jednak dość spory kłopot.

ŁĄCZNOŚĆ
Nie ma tu co prawda wsparcia dla LTE, ale w ramach rekompensaty dostajemy obsługę NFC oraz radio FM z RDS.

Ocena
3

Zdaniem T3

Xperia M jest przyzwoitym telefonem, ale za jego cenę można kupić nieco lepsze urządzenia.

  • Design
  • Jakość wykonania
  • Funkcjonalność
  • Cena
Autor

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

Może cię też zainteresować

Testy

Aparat, który obiecuje potężny zoom w kieszonkowej formie.

Moto

Work hard, ride hard – czy za kierownicą tego pikapa spełni się nasz amerykański sen?

Testy

Testujemy kolejną odsłonę popularnej hulajnogi od Xiaomi.

Testy

Alexa w wersji XXS – czy warto zaprosić ją do swojego domowego gniazdka?