Connect with us

Cześć, czego dzisiaj szukasz?

Moto

TEST: Seat Ateca FR Black

I wtedy wchodzi SUV, prawie cały na czarno…

Odkąd na rynku pojawiła się samodzielna marka Cupra (czyli „Seat na sterydach”), na usta kierowców coraz częściej ciśnie się pytanie – czy sportowe Seaty mają jeszcze sens? SUV Ateca w specjalnej, limitowanej wersji FR Black stanowi próbę odpowiedzi na nie; to samochód o wyścigowej duszy i zapędach, ale przy tym nie zapominający o swoich praktycznych korzeniach. 

Edycja FR Black powstała na bazie przedliftingowego modelu, ale nie oznacza to, że sprawia kiepskie wrażenie. To wciąż wysokie, proporcjonalne auto o elegancko zarysowanych zderzakach, wyrazistych nadkolach i wąskich reflektorach. Jej unikatowy charakter podkreślają czarne lusterka, 19-calowe obręcze aluminiowe oraz grill – niby szczegóły, a jednak od razu przykuwają uwagę. 

Sportowe inspiracje widoczne były także wewnątrz, gdzie przywitały mnie fotele o głębokim profilu, pokryte miękką tapicerką Dinamic, aluminiowe nakładki na pedały i sportowa kierownica z czerwonymi przeszyciami. Samochód nie jest przesadnie odkrywczy pod względem designu kabiny, ale nadrabia to dokładnością wykonania. Mimo wyścigowych wstawek to wciąż SUV, dlatego za kierownicą siedzi się wysoko i pewnie, a pozycję i ułożenie fotela łatwo dopasować do swoich preferencji. 

Przedliftingowa Ateca powstała w oparciu o trzecią generację Leona, zatem sam projekt wnętrza lekko trąci myszką. Sytuację ratują duże ekrany systemu multimedialnego i komputera pokładowego, ale nie da się ukryć, że taka szkoła designu była modna dobrych kilka lat temu. Na szczęście pod tą niezbyt atrakcyjną otoczką kryje się przestronny, funkcjonalny i intuicyjny w obsłudze samochód. 

Na wygodę nie będą narzekali także pasażerowie siedzący z tyłu. Ateca zapewnia im sporą przestrzeń na nogi i głowę, a w drodze skorzystają z nawiewów i portów USB; jedynym minusem okazał się tu wysoki tunel środkowy. Bagażnik SUV-a ma pojemność 485 l – to całkiem pojemnie, ale w segmencie znajdziemy bezpośrednich konkurentów, którzy oferują więcej. Do dyspozycji otrzymujemy kilka haczyków na siatki, a w pakiecie dodatkowym także gniazdo 230 V. 

Na pokładzie specjalnej edycji auta znajdziemy asystenta świateł drogowych i pasa ruchu, kamerę cofania z kompletem czujników oraz system awaryjnego hamowania. Za aktywny tempomat, system monitorowania martwego pola czy chociażby układ kamer 360 stopni musimy już osobno dopłacić, podobnie jak za najbardziej zaawansowaną wersję systemu inforozrywki. Pakiety nie są przesadnie drogie, ale po jednej z najwyższych wersji spodziewałem się czegoś więcej. 

Samochód testowy został wyposażony w najmocniejszą jednostkę benzynową w gamie, czyli dwulitrowy silnik o mocy 190 KM. Ateca nie jest specjalnie ciężkim samochodem, więc tak duży napęd potrafił porwać ją spod świateł w okamgnieniu. Wyprzedzanie, dynamiczne pokonywanie zakrętów, włączanie się do ruchu – SUV nie miał z tym najmniejszych problemów, a jednocześnie dostarczał mi sporo frajdy z jazdy. Nie zaburza jej nawet brak „manuala” – siedmiobiegowa skrzynia automatyczna pracuje na tyle żwawo, że do łopatek sięgałem stosunkowo rzadko. 

Chciałbym jednak ostrzec miłośników sportowych wyczynów: nie ma co liczyć na stricte wyścigowe wrażenia. To SUV, na dodatek z napędem na obydwie osie, dlatego prowadzi się on miękko, komfortowo i pewnie. Nawet przy najbardziej sportowych ustawieniach Ateca nie pretenduje do miana królowej torów… ale wcale przecież nie musi. W trakcie całego testu spalanie kształtowało się na poziomie 8,3 l/100 km – w mieście niejednokrotnie widziałem na liczniku wartość zbliżającą się do 10 l/100 km, ale w trasie dało się zejść poniżej „siódemki”. 

Ceny edycji FR Black zaczynają się od 145 600 PLN, co czyni ją tańszą od pokrewnej Škody Karoq (chociaż ta dostępna jest z Dieslem 2.0, nie z benzyną) i usportowionej Cupry Ateca. Dzięki temu SUV Seata staje się optymalną propozycją dla osób szukających praktycznego samochodu, którym po prostu  przyjemnie się jeździ – niezbyt drogiego, fantastycznie zwinnego i potrafiącego dostarczyć wielu emocji za kółkiem.

Specyfikacja

  • Cena 172 350 PLN
  • Prędkość maksymalna 212 km/h
  • 0-100 km/h 7,1 sekundy
  • Silnik 2.0 TSI
  • Moc 190 KM
  • Moment obrotowy 320 Nm
  • Średnie zużycie paliwa (wg producenta) 8,5 l/100 km

Werdykt
88

NASZYM ZDANIEM...

Przedliftingowa Ateca udowadnia, że mimo upływu czasu pozostała godnym uwagi samochodem.

Plusy

Duży komfort podczas jazdy, idący w parze z dostarczającym satysfakcji prowadzeniem. Niedrogie pakiety wyposażenia. Funkcjonalne, przestronne wnętrze…

Minusy

…które mocno zestarzało się wizualnie. W podstawie dostajemy stosunkowo mało.

Od dziewięciu lat redaktor naczelny Magazynu T3. Ekspert w dziedzinie nowych technologii. Częsty gość programów radiowych i telewizyjnych. Prowadzący konferencji technologicznych. Autor wydawnictw książkowych o grach oraz organizator koncertów. Pasjonat muzyki, kina i literatury.

Kliknij, by skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowy numer

Reklama

Może cię też zainteresować

Moto

Napęd elektryczny lub wysokowydajne silniki spalinowe.

Testy

Ciąg dalszy zmagań Huawei z aplikacjami - a raczej z ich brakiem.

Testy

Testujemy najtańszego laptopa w ofercie Microsoftu.

Moto

Pierwszy samochód na nowej platformie podłogowej dla „elektryków”.