Connect with us

Cześć, czego dzisiaj szukasz?

Testy

TEST: iRobot Roomba s9+

Zupełnie nowy kształt, jeszcze większa skuteczność i praca w tandemie. Czy to najlepszy robot na rynku?

W jaki sposób udoskonalić sprzęt, któremu i tak było blisko do perfekcji? Przyznam się, że na początku nie wyobrażałem sobie, w jaki sposób iRobot przebije innowacje zastosowane w modelu i7+ – w końcu samoczyszczący się zbiornik i możliwość wysyłania robota do konkretnych pomieszczeń w domu to niezwykle praktyczne technologie, które zaproponowały nam zupełnie nowe możliwości dbania o czystość w domu. 

Z ciekawością wypatrywałem zatem kolejnej Roomby, po cichu mając nadzieję na kolejne pomysłowe rozwiązania. Po spędzeniu kilku dni w towarzystwie modelu s9+, mogę śmiało stwierdzić, że nie zawiodła ona moich wygórowanych oczekiwań, a nawet je przerosła. 

Designerska rewolucja 

Zmiany zauważalne są już po rozpakowaniu robota. Klasyczne, okrągłe wzornictwo, które przez wiele lat było wizytówką Roomby, zostało zastąpione kształtem litery D. Dzięki temu urządzenie zyskało jedną płaską krawędź i dwa narożniki, pomagające mu w sprzątaniu rogów oraz krawędzi pomieszczeń w technologii Perfect Edge. Została ona zoptymalizowana pod kątem wykrywania brudu w trudno dostępnych miejscach – już okrągłe modele całkiem nieźle radziły sobie z tym niełatwym zadaniem, ale s9+ obiecuje jeszcze większą dokładność czyszczenia. 

Nowy kształt umożliwił poszerzenie gumowych, cylindrycznych szczotek, które przy pojedynczym przejechaniu mogą zgarnąć brud z większej powierzchni; zapobiega to także wplątywaniu się długich włosów w ich zaczepy. Szczotka boczna również przeszła lifting – dzięki miękkim, krótszym włóknom i wolniejszym obrotom potrafi ona precyzyjnie wybrać kurz z samych rogów pomieszczeń i przesunąć go na drogę sprzątania. Cała głowica czyszcząca została przeniesiona blisko krawędzi, co pomaga jej dokładnie zagarniać zanieczyszczenia z trudno dostępnych miejsc. 

Zanim Roomba s9+ mogła ruszyć w teren, dokonałem jej pierwszej konfiguracji. To proste zadanie, do którego niezbędne jest tylko połączenie internetowe i aplikacja mobilna iRobot HOME. Prawdę powiedziawszy, w całym procesie najwięcej czasu zajęło mi szukanie odpowiedniego miejsca na stację dokującą Clean Base, która ze względu na swoją wielofunkcyjną konstrukcję wymaga odpowiedniej przestrzeni dookoła, tak, aby zapewnić robotowi swobodny wjazd i wyjazd z bazy. 

Apka iRobot HOME jest od pewnego czasu kompatybilna z platformą iRobot Genius. To zaawansowane rozwiązanie oparte o sztuczną inteligencję, pozwalające na tworzenie harmonogramów sprzątania z uwzględnieniem określonych punktów w domu oraz samodzielnie podsuwające nam sugestie co do optymalnych pór odkurzania.

Strategiczna czystość 

Sprzęt testowany był w mieszkaniu o zróżnicowanych podłogach – od drewnianych paneli w przedpokoju i kuchni, poprzez łazienkowe kafelki, a skończywszy na grubym dywanie o zbitym, trudnym w praniu i odkurzaniu włosiu. Umiejętności Roomby s9+ doceniłem już podczas pierwszej sesji. Urządzenie sprawnie poruszało się po pomieszczeniach, unikając przeszkód i na bieżąco reagując na zmiany w otoczeniu. Gdy podczas sprzątania sypialni, przesunąłem na bok szafkę nocną, robot szybko zorientował się, że ma nową powierzchnię do odkurzenia, i płynnie wkomponował ją do swojego planu sprzątania. 

Szczególnie nieprzyjazne dla niego miejsca (plątaninę kabli pod telewizorem i dookoła systemu audio) objąłem „Strefą bez dostępu”. Rozwiązanie to dostępne jest dla wszystkich modeli Roomby i Braavy, wyposażonych w obsługę iRobot Genius i Inteligentnych Map Imprint – wystarczy zaznaczyć odpowiednią strefę na mapie. Robot może także podsuwać sugestie co do potencjalnych „stref wyłączenia” – w moim mieszkaniu wskazał on miejsce, gdzie stoją psie miski. Jak można się spodziewać, w połączeniu z idealnie zmapowanym mieszkaniem, daje ona pewność, że robot nigdy nie wjedzie tam, gdzie tego nie chcemy. 

Dzięki wysokim kółkom i ruchomej głowicy ze szczotkami robot nie ma problemów z pokonywaniem nawet wysokich progów – podłoga w mojej kuchni podwyższona jest o 1,5 cm w stosunku do przedpokoju – i wjeżdżaniem na dywany. 

Gdy Roomba s9+ wykryła, że znalazła się na wykładzinie, natychmiast włączyła tryb Power Boost, który zwiększył siłę ssącą silnika. Dzięki temu robot sprawnie wyplątał zanieczyszczenia wgniecione pomiędzy włókna dywanu, przede wszystkim bardzo trudne do usunięcia włosy i zwierzęcą sierść. Parametry odkurzania można szczegółowo dostosować do swoich preferencji w aplikacji iRobot HOME. 

Nawet podczas szczególnie intensywnego czyszczenia s9+ pracował kulturalnie. Przeniesienie silnika z pojemnika na brud w nowej konstrukcji, znacznie wyciszyło urządzenie, dzięki czemu nie irytuje ono domowników, w szczególności wrażliwych na hałasy dzieci i zwierząt domowych. Płaski profil pozwala mu wjechać nawet pod niskie meble, co zapobiega gromadzeniu się w domu potencjalnie niebezpiecznych alergenów. O to, żeby zebrane cząsteczki nie przedostały się z powrotem do mieszkania, dba natomiast wysokowydajny system filtrów. 

W Roombie s9+ nie zabrakło także dobrze znanej technologii Dirt Detect, która umożliwia robotowi automatyczne wykrywanie szczególnie zabrudzonych obszarów i ich dokładne czyszczenie. Bez problemu pozbywa się ona różnych rodzajów zanieczyszczeń, od drobnych kryształków rozsypanej soli aż po znacznie większe ziarna kociego żwirku; co najlepsze, działa ona również na dywanie. Po usunięciu zabrudzenia, podłoga była idealnie czysta, a robot pojechał sprzątać dalej. 

Zosia samosia 

Pierwsza sesja sprzątania zakończyła się w stacji dokującej Clean Base. Roomba s9+ wjechała na swoje miejsce, a obydwa urządzenia podświetliły się delikatnie. Oznaczało to nie tylko standardowe doładowywanie akumulatora, ale także uruchomienie systemu automatycznego opróżniania pojemnika. 

Podobnie jak w przypadku modelu i7+, stacja łączy się z umieszczonym na spodniej stronie robota wylotem zbiornika i zasysa cały zebrany w nim brud. Zanieczyszczenia trafiają do szczelnego papierowego worka o pojemności równej 30 pojemnikom Roomby s9+; o konieczności jego wymiany przypomina aplikacja iRobot HOME oraz podświetlana kontrolka. Z przyjemnością stwierdziłem, że stacja dokładnie usuwa cały brud i nie pozostawia wewnątrz żadnych „niespodzianek”, co ułatwia jego regularne mycie. Nie da się ukryć – cena robota z systemem automatycznego opróżniania pojemnika jest wysoka. Jeśli sprzęt jest dla nas za drogi, możemy zdecydować się na zakup samego modelu s9 bez Clean Base za 5 000 PLN. 

Długofalowa współpraca 

Jak to w przypadku Roomby bywa, funkcjonalność s9+ rośnie z każdym sprzątaniem. Dwie pełne sesje treningowe wystarczyły, aby technologia Imprint Smart Mapping nauczyła się rozkładu przestrzennego mojego mieszkania i stworzyła stosowną mapę w aplikacji. Dzięki temu mogłem wyodrębnić poszczególne pokoje i nadać im nazwy, co pozwalało na czyszczenie tylko konkretnych pomieszczeń, a dzięki iRobot Genius także wyodrębnić konkretne punkty w mieszkaniu. Szczególnie przydatne jest to podczas tworzenia harmonogramów sprzątania – mój salon brudzi się dwa razy wolniej od kuchni i przedpokoju, więc mogłem poprosić Roombę o odkurzanie w nim tylko co dwa dni, a także ustawić specjalną, poobiednią sesję sprzątania dookoła stołu. Ponadto urządzenie potrafi zapamiętać do 10 planów, nadaje się więc do budynków wielopiętrowych. 

Dzięki technologii Clean Base konserwacja robota ograniczona jest do niezbędnego minimum: ręczne mycie pojemnika na brud to kwestia kilku minut, szczotki szybko wyjmiemy i wytrzemy, a regularna wymiana filtra nie wymaga wiedzy technicznej. Oczywiście dodatkowe worki na zanieczyszczenia (w pudełku są dwa), filtry i inne akcesoria generują dodatkowe koszty, ale w skali całego roku jest to naprawdę marginalny wydatek. 

Jeśli dysponujesz odpowiednim budżetem, szczerze polecam zakup Roomby s9+ – pod względem dokładności sprzątania bije ona na głowę niejeden klasyczny odkurzacz, a mnóstwo świetnie zaprojektowanych technologii dodatkowych sprawi, że regularne dbanie o dom stanie się prawdziwą przyjemnością.

Specyfikacja

  • Cena 6 799 PLN
  • Stacja dokująca Clean Base 2.0
  • Nawigacja iAdapt 3.0 + vSLAM
  • Wirtualne ściany tak
  • Sterowanie aplikacja iRobot Home, Amazon Alexa, Asystent Google

Werdykt
93

NASZYM ZDANIEM...

Roomba s9+ to prawdziwa rewolucja w sprzątaniu i najlepszy robot sprzątający na rynku. Dzięki niej uzyskasz idealną czystość w domu, jednocześnie oszczędzając swój cenny czas.

Plusy

Precyzyjne, ciche i skuteczne odkurzanie. Rewolucyjna, intuicyjna platforma iRobot Genius. Dzięki technologii Clean Base robot jest właściwie bezobsługowy. Możliwość sparowania z Braavą jet m6.

Minusy

Cena tak kosmiczna jak kosmiczne są technologie zawarte w urządzeniu.

Autor

Dobry duch i woda na młyn naszej redakcji. Pilnuje terminów, buduje treści i tworzy layout magazynu. Czasami też znajduje czas na filiżankę kawy, bez której nie wyobraża sobie życia.

1 komentarz

1 komentarz

  1. Kaśka

    10/11/2020 at 19:19

    Mieć taką roombę i jeszcze sparować ją z braavą – moje marzenie 🙂 Kiedyś kupię sobie te sprzęty 😀

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowy numer

Reklama

Może cię też zainteresować

Testy

Czy pod okiem tej wszechstronnej kamery zewnętrznej poczujemy się bezpiecznie?

Publikacje

Alarm umożliwia pełną kontrolę nad bezpieczeństwem w domu.

Testy

Technologia samodzielnego opróżniania pojemnika w niedrogim robocie - to lubimy!