SOCJAL
Do góry


TEST: GoPro HERO6 Black

Jeszcze szybciej, jeszcze ostrzej, jeszcze mocniej – tak można określić nagrywanie za pomocą nowego HERO6.

GoPro przez długi czas wyznaczało trendy w zakresie kamer sportowych. Teraz, gdy na rynku pojawiło się mnóstwo konkurentów, firma stara się utrzymać zagrożoną pozycję. Jej tajną bronią jest HERO6 Black – kolejna edycja superwydajnych kamer sportowych z serii HERO.

Sercem nowej technologii jest zupełnie nowy procesor GP1. Został on zoptymalizowany pod nagrywanie materiałów w wysokiej jakości i liczbie klatek na sekundę, która wcześniej była nieosiągalna w tak małych urządzeniach. HERO6 spokojnie mieści się w dłoni, a należy pamiętać, że jego obudowa musi pomieścić również wszystkie funkcje ochronne. Kamerka jak zawsze wyposażona jest w gumową ochronę przed upadkiem oraz standard wodoodporności IPX8, co zapewnia bezpieczeństwo sprzętu przy zanurzeniu go w wodzie o głębokości do 10 m! Szkoda, że producent nie zdecydował się na przeprowadzenie testów odporności na zapylenie: nie zauważyliśmy żadnej zmiany w jakości nagrywania po ubrudzeniu kamery piaskiem, ale trudno powiedzieć, jak sprawdzi się ona np. w warunkach pustynnych.

Kolorowy ekran dotykowy o średnicy 2 cali to nie jedyny sposób na komunikowanie się z urządzeniem: HERO6 otrzymał poprawioną możliwość sterowania głosowego. Zupełna nowość to obsługa Wi-Fi 5 GHz, dzięki której transfer dużych plików jest jeszcze szybszy. Działa ona jednak dość wybiórczo – niektóre telefony nie rozpoznawały filmów przesyłanych za pomocą pasma 5 GHz i aby zgrać je na smartfona, trzeba było korzystać ze starego dobrego 2,4 GHz.

Dodanie opcji szybszego transferu wynika pośrednio również ze zwiększenia jakości nagrywanych materiałów, a co za tym idzie, rozmiarów plików. Powiedzmy to jasno i konkretnie: wideo w HERO6 zachwyca. Przede wszystkim nareszcie dostajemy opcję udokumentowania naszych sportowych wyczynów w jakości 4K i 60 klatkach na sekundę. Dzięki integracji z kodekiem HEVC (h.265), który możemy znaleźć chociażby w iPhonie X, rozmiary plików zostają zoptymalizowane tak, aby kamerka pomieściła nieco więcej materiałów niż tylko pojedynczy szus po stoku.  Starsze telefony mogą mieć problem z odtworzeniem takiego nagrania, dlatego lepiej odpalać je na komputerze. Niestety, stabilizacja obrazu w 4K działa jedynie z trybem nagrywania w 30 FPS-ach: aby osiągnąć profesjonalny efekt w 60 FPS, konieczne jest zastosowanie gimbala. HERO6 oferuje również dwa tryby dramatycznego spowolnienia akcji: slow-motion 120 FPS w jakości 2,7K oraz super slow-motion 240 FPS w 1080p.

Zdecydowanie słabą stroną nowego GoPro jest bateria. Nie została ona zmieniona od czasów poprzedniej generacji, a nagrywanie w jakości 4K i 60 FPS-ach wyczerpuje akumulator po niecałej godzinie! Mimo kilku niedogodności, HERO6 to jedna z najlepszych kamer do dokumentowania mniej lub bardziej ekstremalnych wyczynów. Tylko pamiętaj o bezpieczeństwie!

SPECYFIKACJA

  • Cena 2 400 PLN
  • Procesor GP1
  • Rozdzielczość matrycy 12 Mpix
  • Stabilizacja obrazu Cyfrowa
  • Jakość nagrania 4K 60 FPS, 1080p 240 FPS
  • Format MP4
  • Akumulator 1 220 mAh
  • Łączność GPS, Wi-Fi, Bluetooth
  • Wymiary 61 x 45,7 x 33 mm

Werdykt
  • Design - 72
  • Jakość wykonania - 91
  • Funkcjonalność - 81
  • Cena - 70
79

Naszym zdaniem...

Plusy Wodoodporna obudowa bez konieczności dokupywania dodatkowych akcesoriów. Świetna jakość wideo i mnogość trybów. Łatwa obsługa.
Minusy Stabilizacja obrazu jedynie w 30 FPS-ach (serio?). Bateria trzyma stosunkowo krótko jak na sprzęt przeznaczony do użytkowania w terenie.
Podsumowując Umarł król, niech żyje król. GoPro HERO6 Black to godny następca HERO5, który na dodatek posiada szereg nowinek i smaczków.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy