Rynek nowych samochodów przyzwyczaił nas już do tego, że słowo „podstawowa wersja” potrafi oznaczać konfigurację, której nikt przy zdrowych zmysłach później nie zamawia. Škoda próbuje pójść w przeciwną stronę i wprowadza do Fabii, Scali oraz Kamiqa odmiany Easy, które mają być jednocześnie najtańsze w gamie i wystarczająco wyposażone do normalnego życia.
Najmniej kosztuje Fabia Easy z wolnossącym silnikiem 1.0 MPI o mocy 80 KM. Jej cena zaczyna się od 66 700 PLN. Scala z 1.0 TSI 115 KM kosztuje od 81 100 PLN, a Kamiq z tym samym silnikiem od 83 200 PLN. W czasach, gdy ceny nowych aut coraz częściej zaczynają się od sześciu cyfr, te kwoty brzmią niemal jak powrót do poprzedniej dekady.
Tyle że nie chodzi tu o samochody całkowicie pozbawione wyposażenia. W standardzie wersji Easy znalazły się m.in. klimatyzacja, tylne czujniki parkowania, reflektory LED, bezprzewodowy SmartLink z Apple CarPlay i Android Auto oraz systemy Front Assist i Lane Assist. Scala i Kamiq dostają dodatkowo 16-calowe felgi aluminiowe oraz cztery porty USB-C z ładowaniem 45 W.

Jeszcze ciekawiej robi się przy konfiguracjach z silnikiem 1.0 TSI 115 KM i automatyczną skrzynią DSG. Fabia w takim wariancie kosztuje 75 900 PLN, Scala 86 500 PLN, a Kamiq 87 600 PLN. Według Škody w porównaniu z wcześniejszym cennikiem i wyposażeniem korzyść dla klienta może wynieść odpowiednio 12 100, 18 050 i 18 200 PLN.
I właśnie te wersje wydają się najbardziej sensowne. Wolnossące 80 KM wystarczy do miasta i spokojnych dojazdów, ale 115-konny TSI z DSG lepiej pasuje do auta, które ma robić coś więcej niż kursować między domem a supermarketem. Różnica w cenie nie jest przy tym na tyle duża, by automat stawał się luksusem zarezerwowanym dla droższych odmian.
Škoda podkreśla też praktyczność całej trójki, ale tu akurat nie trzeba specjalnie silić się na marketing. Fabia od lat należy do przestronniejszych aut w swojej klasie, Scala pełni rolę rozsądnego kompaktu bez ambicji udawania SUV-a, a Kamiq pozostaje jednym z prostszych sposobów wejścia w świat miejskich crossoverów.

Nowa oferta ma też znaczenie z jeszcze jednego powodu. Przy cenie 66 700 PLN za Fabię granica między nowym samochodem a kilkuletnim autem używanym zaczyna robić się mniej oczywista. Dla części klientów trzyletnia gwarancja, brak nieznanej historii serwisowej i zwykły święty spokój mogą być warte więcej niż lepsze wyposażenie używanego egzemplarza z ogłoszenia.
Wersje Easy są ofertą limitowaną czasowo. Równolegle Škoda utrzymuje promocje na bogatsze odmiany Drive i Monte Carlo, a Fabia 1.0 MPI może być również zamówiona z instalacją LPG za 4 700 PLN.
Nie jest to może najbardziej ekscytująca premiera tego roku. Ale jeśli ceny nowych samochodów naprawdę zaczynają znów zbliżać się do poziomu, przy którym przeciętny kupujący nie musi od razu otwierać kalkulatora kredytowego, trudno uznać to za złą wiadomość.



