SOCJAL
Do góry


RECENZJA: Total War: Arena

Sieciowa odsłona popularnej serii strategii właśnie wchodzi w otwartą betę.

Niewiele jest serii, które z odsłony na odsłonę cieszą się niezmiennym uwielbieniem graczy i prasy. Total War jest jedną z nich. Od niemal osiemnastu lat gry te pozwalają wcielić się w potężnego dowódcę i wziąć udział w bitwach, które zmieniały rozkład sił na świecie. Od kilku dni możemy zagrać także online – Total War: Arena właśnie wyszła z fazy zamkniętej bety. Oto nasze wrażenia z rozgrywki.

Multiplayerowe dziecko Creative Assembly, Wargaming Alliance i Segi, nastawione jest przede wszystkim na szybkie, dynamiczne bitwy. Podczas starcia każdy gracz steruje trzema oddziałami. Na jedną armię składa się maksymalnie trzydzieści oddziałów kierowanych przez dziesięciu graczy. Do zwycięstwa nad przeciwnikami potrzebny jest zatem nie łut szczęścia, ale dobra komunikacja pomiędzy członkami drużyny i zdolność szybkiego, taktycznego myślenia.

Podobnie jak w Total War-ach przeznaczonych dla jednego gracza, ważną rolę pełnią tutaj strategiczne punkty na mapie: wzniesienia, umocnienia, naturalne osłony terenowe. Nie bez znaczenia jest również droga, którą prowadzimy swoich żołnierzy – ciężka piechota może ugrzęznąć w gęstym lesie i pozostać bezbronna na ataki lekko uzbrojonych, mobilnych oddziałów wroga.

Na chwilę obecną w grze dostępne są cztery frakcje: Rzymianie, Grecy, barbarzyńcy i niedawno dodani Kartagińczycy. Każda spośród nich ma swoje unikatowe jednostki o różnej sile, liczebności i prędkości poruszania się. Cechy te wpływają na sposób rozgrywki: wielkie, potężne słonie bojowe Kartagińczyków kiepsko nadają się do szybkich i zdecydowanych uderzeń z flanki, za to doskonale rozbijają trzon każdej armii.

Każdy gracz otrzymuje również dowódcę o unikalnych umiejętnościach opartych na ich historycznych dokonaniach. Generał zdobywa w bitwie doświadczenie, za pomocą którego można poprawiać jego statystyki.

Grafika w TW:A jest ładna i czytelna. Zaprojektowane z dbałością o szczegóły modele jednostek są płynnie animowane, a obiekty umieszczone na mapach cieszą oko. Mimo tego gra spokojnie pójdzie na starszych pecetach lub laptopach ze zintegrowaną kartą graficzną – całość jest tak zoptymalizowana, aby gracze z lepszym sprzętem nie zyskali automatycznie przewagi.

Warto zagrać w TW:A. Ten darmowy tytuł dostarczy ci wielu emocjonujących starć, przy których nieraz będziesz musiał wysilić mózgownicę.

Strona internetowa gry Total War: Arena

Werdykt
  • Grywalność - 86
  • Grafika - 80
  • Wydajność - 79
  • Cena - 100
86

Naszym zdaniem...

Plusy Szybka, dynamiczna rozgrywka. Zróżnicowanie oddziałów i dowódców. Dobrze zaprojektowany system osłon i przeszkód terenowych. Ładna grafika.
Minusy Sporo zależy od tego, na jakich sojuszników (i przeciwników) trafisz – gra w źle dogadującej się drużynie może frustrować.
Podsumowując TW:A to tytuł godny polecenia. Wciągająca mechanika i monumentalna skala bitew czynią z niego prawdziwy klejnot popularnej serii.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Testy

  • TEST: Samsung Galaxy S9+

    Mimo jedynie kosmetycznych zmian, nowy „powiększony” flagowiec Samsunga wciąż potrafi zaskoczyć.

    Marcin Kubicki21/06/2018
  • TEST: Dell UP3218K

    32 cale, 33 miliony pikseli. Czy jesteś gotowy na rewolucję na swoim biurku?

    Agnieszka Stradecka20/06/2018
  • TEST: TP-Link Archer C3150

    Wszechstronny router, który rozwiąże twoje problemy z martwymi punktami zasięgu.

    Marcin Kubicki12/06/2018
  • TEST: Olympus PEN E-PL9

    Ulubiony aparat trendsetterów i blogerów powraca w odświeżonej formie i z nowymi funkcjami.

    Michał Lis29/05/2018
  • TEST: Phiaton C230S

    Na siłownię tylko z muzyką, a najlepiej z Phiaton C230S.

    Michał Lis25/05/2018