Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Gaming

RECENZJA: Returnal

Czy da się zgrabnie połączyć psychologiczny horror, strzelankę trzecioosobową i rozgrywkę typu roguelite?

Jak uczą nas niezliczone filmy, książki i gry wideo, niezbadane zakątki kosmosu to idealne tło dla psychologicznego horroru. Całkowita izolacja, wrogie istoty, miejsca, w których prawa fizyki nie do końca działają tak, jak się spodziewamy… Wszystkie te zjawiska pozwalają na wykreowanie mrożącego krew w żyłach klimatu. W Returnal, najnowszej strzelance od studia Housemarque, stanowią one także ważny element rozgrywki, czyniący z wizyty na obcej planecie niezapomniane przeżycie – głównie ze względu na poziom trudności. 

Główna bohaterka gry, Selene, samotnie przemierza kosmos w poszukiwaniu źródła sygnału o nazwie Biały Cień. Gdy jej statek w niewyjaśnionych okolicznościach rozbija się na planecie Atropos, astronautka zaczyna rozpaczliwą walkę o przeżycie. Szybko okazuje się, że ucieczka z obcego świata wcale nie będzie łatwa: za każdym razem, gdy Selene umiera, budzi się z powrotem obok rozbitego statku ze wszystkimi swoimi wspomnieniami. Naszym zadaniem będzie odkrycie, jakie siły stoją za tym niezwykłym zakrzywieniem czasoprzestrzeni, i dlaczego to właśnie nasza bohaterka padła ich ofiarą. 

Historia opowiedziana w grze jest zgrabna i pełna szokujących zwrotów akcji. Na pochwałę zasługuje sposób, w jaki deweloperzy wykorzystali zabieg z odradzaniem się Selene – to nie tylko pretekst do kontynuowania gry po śmierci bohaterki, ale także wspaniały element budujący napięcie oraz popychający fabułę do przodu. W trakcie przemierzania ruin i ekosystemów planety Atropos, niejednokrotnie natknie się ona na zwłoki swoich poprzednich iteracji, bardzo często opatrzone odpowiednio dramatycznymi nagraniami. Wraz z samotnością i wypływającymi na wierzch traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa, ma to ogromny wpływ na stan psychiczny Selene. 

Pod względem gameplayowym Returnal to mieszanina eksploracji, trzecioosobowej strzelanki z elementami bullet hell (czyli zasypującej gracza seriami pocisków, pomiędzy którymi trzeba umiejętnie lawirować) oraz gry typu roguelite. Ten ostatni element widoczny jest przede wszystkim w kreacji poziomów, które przy każdym podejściu są losowo układane. Zmieniający się świat oznacza, że Returnal nie da się przechodzić „na pamięć”; na późniejszych etapach niemal każdy ruch wymaga skupienia i precyzji. 

Tak samo losowe są ulepszenia, które zbieramy w trakcie każdego „życia”. Jeśli mamy szczęście, tytuł wygeneruje pukawkę zdolną do zmiecenia słabszych wrogów jednym strzałem, ale równie dobrze może okazać się, że okupiona poważną utratą zdrowia walka o klucz do skrzyni z ekwipunkiem zostanie nagrodzona sprzętem kompletnie nie pasującym do naszego stylu rozgrywki. Na drodze Selene pojawią się także stałe ulepszenia, ale jest ich stosunkowo niewiele, a te najlepsze otrzymamy dopiero pod koniec gry. Cóż, takie już są uroki roguelite… 

Starcia w Returnal są pełne akcji, dynamiczne i wymagające. Nawet podstawowi wrogowie będą w stanie wyrządzić nam krzywdę, jeśli nie uda nam się uniknąć ich ataków, a bossowie lubią zasypywać gracza setkami pocisków, jednocześnie chroniąc swoje słabe punkty przed trafieniami. Do niektórych starć możemy podchodzić kilka lub kilkanaście razy, za każdym razem ucząc się czegoś nowego o przeciwniku. Realizmu potyczkom dodaje wspaniała integracja z padem DualSense, dzięki której każdy ruch bohaterki, oddany i odebrany strzał – poczujemy w opuszkach palców. 

W ogóle studio Housemarque wzorowo wykreowało klimat eksploracji nieznanego świata. W trakcie zabawy poruszamy się po różnych biomach Atroposa, od lasu wypełnionego ruinami obcej cywilizacji, po niemalże marsjańskie pustkowia i opuszczone miasta. Każda z lokacji jest przepięknie zaprojektowana i udźwiękowiona – słuchawki z systemem dźwięku 3D to w Returnal gadżet niezwykle przyjemny – a wypełniające je istoty stanowią niepokojące połączenie organicznych form życia i wytworów najgorszych koszmarów. Na pochwałę zasługuje także polskie tłumaczenie i udźwiękowienie, które w innych grach często mnie irytują. 

Czy warto zagrać w Returnal? Miłośnicy psychologicznych horrorów i kosmicznych klimatów, którzy nie boją się wyzwań, na pewno będą zachwyceni tym, co oferuje tytuł, ale nawet mniej wprawni gracze powinni spróbować swoich sił – w końcu śmierć jest tutaj tylko elementem rozgrywki.

Werdykt
92

NASZYM ZDANIEM...

Returnal to jedna z najciekawszych gier nowej generacji, w pełni wykorzystująca techniczne możliwości, jakie daje jej PS5.

Plusy

Niejednoznaczna, pełna zwrotów akcji fabuła. Wspaniała oprawa audiowizualna. Wymagające, acz sprawiedliwe potyczki. Doskonała integracja elementów roguelite.

Minusy

Poziom trudności będzie zbyt hardkorowy dla sporej grupy graczy.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Może cię też zainteresować

Testy

Aparat, który obiecuje potężny zoom w kieszonkowej formie.

Moto

Work hard, ride hard – czy za kierownicą tego pikapa spełni się nasz amerykański sen?

Gaming

Będzie ona dostępna tylko jako zestaw deweloperski.

Testy

Testujemy kolejną odsłonę popularnej hulajnogi od Xiaomi.