Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Newsy

Intel prezentuje prototyp okularów AR

Zamiast dodatkowych ekranów wykorzystują siatkówkę oka.

Inteligentne okulary do tej pory kojarzyły się z futurystycznym, zwracającym uwagę i dość kiczowatym designem. Intel postanowił pójść w zupełnie inną stronę i właśnie zaprezentował okulary Vaunt, które swoim designem nie odbiegają od zwykłych oprawek.

Intel Vaunt na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe okulary korekcyjne –  mogą one zresztą pełnić również taką rolę, ponieważ do działania nie wymagają żadnych specjalnych szkieł. Ekranem, na którym wyświetlane są informacje jest bowiem siatkówka oka. Zamontowany w oprawkach miniaturowy laser wyświetla malutkie okienko (400 x 150 pikseli) z notyfikacjami bezpośrednio na oku użytkownika. Pozostaje ono widoczne tylko wtedy, gdy osoba nosząca okulary spojrzy na nie a przez resztę czasu znajduje się poza polem widzenia. Okulary łączą się ze smartfonem poprzez Bluetooth i wyświetlają szereg informacji dotyczących tego, co obecnie robisz. Przykładowo, jeśli akurat rozmawiasz z kimś przez telefon, Vaunt przypomni ci o nadchodzących urodzinach rozmówcy.

Sterowanie okularami ma być jak najmniej widowiskowe i polegać na szeregu dyskretnych gestów takich, jak kiwnięcie głową czy przesunięcie oprawek na nosie. Vaunt ma być pozbawiony zbędnych, zwracających uwagę dodatków typu aparat fotograficzny, chociaż Intel nie wyklucza dodania możliwości głosowego sterowania urządzeniem za pomocą wirtualnych asystentów.

Entuzjastka rozwiązań mobilnych, dobrej herbaty i gier RPG. Z inżynierską precyzją testuje każdy sprzęt niezależnie od miejsca, w którym aktualnie się znajduje.

Może cię też zainteresować

Newsy

Najnowszy raport wskazuje, że urządzenie będzie pracowało na dedykowanym procesorze.

Newsy

Producent chwali się, że to najszybszy układ desktopowy na świecie.

Newsy

Urządzenie podobno pojawi się już pod koniec przyszłego roku.

Publikacje

Pierwsze inteligentne okulary stały się przedmiotem licznych żartów i memów, ale gdyby były one nieco lepsze, rynek gadżetów osobistych wyglądałby dzisiaj zupełnie inaczej.