Wrażliwa skóra potrafi mieć własne zdanie na temat nowych kosmetyków, pogody, klimatyzacji, stresującego tygodnia, a czasem najwyraźniej również samego faktu istnienia. Clinique odpowiada na ten problem linią Daily Calm, obejmującą zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, jak i produkty do makijażu.
Marka powołuje się na dane, według których nawet 70% ludzi określa swoją skórę jako wrażliwą. Nie zawsze oznacza to przy tym stały problem. Nadwrażliwość może mieć charakter przewlekły, pojawiać się okresowo pod wpływem czynników zewnętrznych albo występować po zabiegach kosmetycznych i dermatologicznych.
Daily Calm powstała właśnie z myślą o takich różnych scenariuszach. Podstawę formuł stanowi Uniflavon, czyli opracowana przez Clinique mieszanka ekstraktów roślinnych, której zadaniem jest łagodzenie zarówno szybkiej reakcji skóry, jak i utrzymujących się oznak podrażnienia. W zależności od produktu towarzyszą jej m.in. kwas hialuronowy, gliceryna, ekstrakt z magnolii oraz ceramidy, kwasy tłuszczowe i cholesterol wspierające barierę hydrolipidową.
Na początek seria składa się z czterech produktów. Daily Calm Gentle Cream Cleanser to kremowy preparat oczyszczający, który można usunąć wilgotną ściereczką bez klasycznego spłukiwania. Producent deklaruje wzrost nawilżenia skóry o 25% już po jednym zastosowaniu. Soothing Repair Cream jest natomiast kremem do twarzy i okolic oczu, skoncentrowanym na nawilżaniu, ograniczaniu widocznych zaczerwienień i wzmacnianiu bariery ochronnej.
Ciekawiej robi się jednak tam, gdzie pielęgnacja spotyka się z makijażem. Daily Calm Makeup Balm to transparentny balsam-podkład o stopniowanym kryciu, dostępny w ośmiu odcieniach. Ma wyrównywać koloryt bez ciężkiego efektu maski, a jednocześnie zachowywać funkcje kojące typowe dla całej serii. Uzupełnia go Lip + Cheek Color, czyli balsam do ust i policzków dostępny w sześciu kolorach.
Clinique podkreśla także sposób testowania nowych produktów. Formuły są bezzapachowe, testowane alergologicznie i dermatologicznie, a ich bezpieczeństwo sprawdzano również na osobach z bardzo wrażliwą skórą. Marka wykorzystuje przy tym skalę BoSS – Burden of Sensitive Skin – stosowaną do oceny tego, jak nadwrażliwość skóry wpływa na codzienne życie.
Najciekawszy w Daily Calm nie jest jednak kolejny „cudowny składnik”, lecz próba potraktowania wrażliwej skóry jako czegoś więcej niż problemu wymagającego osobnego kremu stojącego gdzieś na końcu łazienkowej półki. Clinique rozszerza tę filozofię również na makijaż. Dla osób, których skóra od czasu do czasu postanawia wypowiedzieć posłuszeństwo, może to być znacznie bardziej praktyczne rozwiązanie niż kolejna skomplikowana, dziesięcioetapowa rutyna.



