Makijaż oczu ma w sobie coś z porannej prognozy pogody. Można zaplanować lekki błysk, kontrolowany połysk i subtelny efekt „tak, spałam osiem godzin”, a potem wystarczy jedno osypujące się drobinkami powieki mrugnięcie, żeby cała koncepcja zaczęła przypominać sylwestra po przejściach. Bobbi Brown proponuje na to rozwiązanie w swoim stylu: bez wielkiej ceremonii, za to w formie sztyftu, który ma dać blask szybko, czysto i bez zbędnych narzędzi.
Nowy Crystal Eyes Shadow Stick to cień do powiek oparty na perłowych pigmentach, zaprojektowany z myślą o efekcie, który można stopniować. Jedno pociągnięcie daje bardziej transparentny, codzienny połysk, kilka warstw pozwala przesunąć makijaż w stronę wieczoru – bez konieczności zaczynania wszystkiego od nowa. To dobry trop dla osób, które rano nie chcą negocjować z lusterkiem, a wieczorem nie mają ochoty wyglądać tak, jakby cały dzień spędziły w trybie oszczędzania energii.
Według marki formuła ma utrzymywać się do 12 godzin, nie osadzać się w załamaniach powieki, nie warzyć się i nie rozmazywać. Ważna jest tu również konsystencja: lekka, nieklejąca, z 55% zawartością wody oraz ekstraktem z czerwonych wodorostów. W praktyce ma to oznaczać łatwe prowadzenie sztyftu po skórze i uczucie świeżości przy aplikacji, czyli coś pomiędzy makijażem a kosmetycznym odpowiednikiem zimnego kompresu po dniu spędzonym przed ekranem.


Crystal Eyes Shadow Stick można nosić samodzielnie albo potraktować jako topper nałożony na Long-Wear Cream Shadow Stick, jeśli oko ma dostać dodatkową warstwę światła. To kosmetyk z tej kategorii, która nie próbuje wymyślać twarzy od nowa, tylko robi jedną rzecz: dodaje powiece blasku w sposób szybki i dość odporny na codzienność.
Nowość Bobbi Brown dostępna jest w pięciu odcieniach: Brilliant Moonstone, czyli jasnym szampańskim blasku; Brilliant Pink, różu z wielokolorową perłową poświatą; Brilliant Violet, przydymionej lawendzie; Brilliant Bronze, głębokim brązie z czerwonawą perłą; oraz Brilliant Honey, złocie z wielowymiarowym połyskiem. Innymi słowy: paleta od „tylko trochę światła” po „tak, to był dobry pomysł, żeby jednak wyjść z domu”.



