Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Newsy

RSS. Błyskawiczne wieści z sieci

Internet pozwala być na bieżąco. Niestety przeglądanie ulubionych witryn zajmuje sporo czasu. Zadanie to ułatwia technologia RSS, dzięki której aktualności z wielu serwisów pojawiają się uporządkowane w jednym oknie.

Trochę historii

Skrót RSS dawniej oznaczał RDF Site Summary lub Rich Site Summary. W obecnej wersji (2.0) oznacza Really Simple Syndication czy \”bardzo prosta syndykacja\”. Ostatnie słowo pierwotnie wiązano z licencjonowaniem materiałów obecnych w jakimś medium (na przykład gazecie, a także stronie WWW), czyli sprzedawaniem praw do publikacji komuś innemu. Teraz oznacza to najczęściej udostępnianie internautom streszczeń zawartości witryn w ramach tak zwanych kanałów RSS (RSS feeds).

Narzędzie to umożliwia czytelnikom otrzymywanie powiadomień o publikacji zawartości na stronie WWW. Można go porównać do paska informacyjnego – dobrze znanego z niektórych stacji TV – przesuwającego się czy wyskakującego na dole ekranu, zawierającego skróty najświeższych informacji.

W przypadku RSS każdy serwis może udostępniać kilka czy kilkanaście takich pasków. Od użytkownika zależy, które będzie subskrybował (prenumerował). Nagłówki z wybranych kanałów, zawierające dodatkowo linki do całości artykułów, są automatycznie przesyłane odbiorcy.

Technologia RSS powstała pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Ramanathan Guha, pracownik firmy Netscape, opracował bazujący na specyfikacji Resource Description Framework standard RDF Site Summary (znany jako RSS 0.9). Kilka miesięcy później Dan Libby wymyślił Rich Site Summary – RSS 0.91. Uprościł on format, usuwając z niego elementy RDF. Kiedy AOL przejął Netscape, zarzucił dalsze prace nad standardem. Z udziałem dotychczasowych twórców powstała Grupa Robocza RSS-DEV, która w 2000 r. zaprezentowała RSS w wersji 1.0 (znów opartej o RDF, ale także XML – Extensible Markup Language).

W 2002 r. pojawił się RSS 2.0 i współczesna nazwa Really Simple Syndication. Wersja ta była pierwszą stworzoną przede wszystkim w oparciu o XML. W następnych latach twórcy najważniejszych przeglądarek dopasowali swoje produkty do nowej usługi: najpierw wprowadziła ją do Firefoksa Mozilla, później Microsoft do Internet Explorera, na końcu pojawiła się w Operze. Coraz większą popularnością zaczęło cieszyć się także charakterystyczne logo RSS – białe fale radiowe na tle pomarańczowego kwadratu. Grafika została wprowadzona przez Mozillę, później przejęli ją pozostali.

Skutkiem prac Grupy Roboczej RSS-DEV był łatwy w obsłudze. Odbiorcy treści nie musieli znać XML-a czy innych technik programistycznych. Aby korzystać z RSS-a, konieczne było tylko opanowanie jednej z niewielkich, darmowych aplikacji i uzupełnienie jej adresami. Twórcy witryn także bez problemów mogli uruchomić u siebie syndykację. Kanał to po prostu napisana w XML-u strona internetowa – dynamiczna i automatycznie odświeżająca się. W sieci udostępniono wiele szablonów, na bazie których można pisać własne feedy.

Czytniki RSS online

Aby móc korzystać z RSS-a, trzeba zaopatrzyć się w odpowiednią aplikację – czytnik. Pierwszy rodzaj czytników obejmuje usługi online działające w oknie przeglądarki – interaktywne witryny, w ramach których użytkownik może edytować listę subskrybowanych kanałów oraz przeglądać nowe nagłówki. Trzy najpopularniejsze tego typu aplikacje to Google Reader (http://www.google. com/reader), Bloglines (http://www.bloglines.com) oraz NewsGator (http://www.newsgator.com).

Zasada działania tych usług jest bardzo prosta. Najpierw należy się zarejestrować (w przypadku posiadania już poczty Gmail w Google, wystarczy zalogować się pod wskazanym adresem, a produkt zostanie automatycznie uruchomiony).

Następny etap to dodanie subskrypcji za pośrednictwem odpowiedniego okna dialogowego. Nagłówki zaczną pojawiać się w oknie przeglądarki automatycznie. W zależności od ustawień i wykorzystywanej aplikacji możliwe jest przeglądanie wszystkich naraz lub wybieranie kanałów z listy.

Atom, czyli konkurencja dla RSS

RSS to nie jedyny oparty na XML-u standard syndykacji.
Drugim jest opracowany w latach 2003-
2005 Atom. Miał być odpowiedzią na niedoskonałości
pierwszego, występującego w wielu wersjach
formatu. Zasada działania RSS i Atomu jest
podobna. Użytkownik (pod warunkiem, że ma
czytnik obsługujący oba standardy) nie musi nawet
wiedzieć, czy dana strona oferuje RSS czy
Atom.

Zarówno ten pierwszy, jak i ten drugi oznaczane
są charakterystycznym, biało-pomarańczowym
logiem. Mimo wielu zalet Atomu (ważnych
przede wszystkim dla programistów, a nie internautów),
RSS nadal dominuje.

Nieprzeczytane depesze oznaczone są tak jak w klientach poczty elektronicznej: wytłuszczoną czcionką. Po kliknięciu tytułu można zobaczyć szczegóły (najczęściej jest to wstęp artykułu, rzadziej jego pełna wersja). Użycie powiązanego z nagłówkiem linku przenosi na stronę źródłową i wyświetla żądaną zawartość w całości. Kanały można przeszukiwać, a poszczególne elementy oznaczać, aby ułatwić ich ponowne znalezienie. Wiele usług online oferuje także możliwość dzielenia się RSS-owymi odkryciami ze znajomymi, wystarczy wybrać przy nagłówku opcję shared.

Dużą zaletą usług typu Google Reader czy Bloglines jest możliwość uzyskania dostępu do ulubionych RSS-ów z każdego podłączonego do sieci komputera. Wystarczy zalogować się na konto. Aktualizacja kanałów dokonana w jednym miejscu będzie od razu widoczna na drugiej maszynie. Inna zaleta to mniejsze obciążanie systemu. Kolejna ważna cecha czytników online: aplikacje takie pracują nawet wtedy, gdy internauta nie jest zalogowany.

Nagłówki są w tym czasie pobierane, a użytkownik ma do nich dostęp w momencie wejścia na konto. Odrębne programy, takie jak Mozilla Thunderbird czy SharpReader, przeszukują kanały tylko wtedy, gdy są włączone. Po uruchomieniu aktualizują zawartość subskrypcji, pobierając wszystkie zaległe depesze. Jeśli usługa RSS jest nieprawidłowo skonfigurowana przez webmastera, niektóre nagłówki mogą zostać w czasie tej procedury pominięte.

Czytniki RSS – programy

Mimo że aplikacje online mają sporo zalet, wiele osób nadal korzysta z czytników RSS w postaci tradycyjnych programów podobnych do klientów mailowych. Mają one tę zaletę, że nie są uzależnione od pracy serwera RSS-owego. A zatem odpada instytucja pośrednika, który jest konieczny, aby pobrać i wyświetlić nagłówki.

Dodatkowo archiwalne newsy dostępne są w trybie offline. Ale korzystając z samodzielnego programu, można także upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Sposobem na to jest wykorzystywanie Thunderbirda (http://www.thunderbird.pl) – darmowego klienta poczty oferowanego przez Mozillę, twórcę przeglądarki Firefox. Program ten nie tylko zarządza e-mailami użytkownika, ale potrafi także być menedżerem kanałów RSS.

Aby go w ten sposób wykorzystywać, należy z menu Narzędzia wybrać opcję Konfiguracja kont, a następnie kliknąć Dodaj konto. Na liście trzeba zaznaczyć RSS: Aktualności i blogi, wprowadzić dowolną nazwę i zakończyć. W polu po lewej, obok Lokalnych folderów, pojawi się katalog agregacyjny RSS-ów. Na początku będzie w nim tylko Kosz.

Klikając folder prawym klawiszem myszy należy wybrać Menedżer kanałów. Pojawi się okno dialogowe umożliwiające dodawanie subskrypcji (w formie podkatalogów). W zależności od ustawień konta Thunderbird będzie szukał aktualizacji co kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Jeśli ktoś korzysta z webmaila, a lubi produkty Mozilli, może zainteresować się Sage (http://sage.mozdev.org) – RSS-owym pluginem do Firefoksa.

Wśród samodzielnych programów popularny jest także darmowy SharpReader (http://www.sharpreader.com). Obsługuje on nie tylko standard RSS, ale także konkurencyjny Atom (patrz ramka). Potrafi filtrować wiadomości i ma wbudowaną przeglądarkę WWW. Do poprawnego działania wymaga platformy programistycznej Microsoft .NET Framework w wersji co najmniej 1.1 SP1. Mniejsze wymagania w tym zakresie ma FeedReader (http://www.feedreader.com), który potrafi dodatkowo blokować reklamy, ale za to nie obsługuje formatu Atom. Ma bardzo prosty i przejrzysty interfejs.

Jak szukać kanałów?

Aby zapełnić czytnik ciekawymi aktualnościami, warto przede wszystkim zajrzeć na swoje ulubione, regularnie odwiedzane strony WWW. Obecnie większość witryn czy blogów oferuje usługę RSS. Gdzie szukać kanałów? To zależy od przeglądarki. Niektóre programy (na przykład Maxthon) mają funkcję wykrywania feedów (kanałów). Jeśli jest włączona, po wejściu na stronę w rogu ekranu pojawi się komunikat, który jednocześnie jest linkiem do pliku XML z kanałem. Inne przeglądarki (na przykład Firefox) wyświetlają ikonkę w pasku adresu. Jej kliknięcie w przeglądarce Mozilli skieruje na specjalną stronę, gdzie można wybrać czytnik, do którego chce się dodać feed (lub skopiować jego URL).

Powyższe metody mają jednak ograniczenia. Automatyczna informacja dotyczy zwykle tylko głównego (zbiorczego) RSS-a danego serwisu. Jeśli strona oferuje dodatkowo kanały tematyczne, nie zostaną one wyświetlone. Dlatego lepiej odnaleźć w menu charakterystyczne logo syndykacji – białe fale radiowe na tle pomarańczowego kwadratu. Zwykle towarzyszy mu opis w rodzaju \”RSS\”, \”XML\”, \”Feed\”, \”Subscribe\” czy \”Subskrybuj\”. Można użyć kombinacji klawiszy Ctrl+F i w pole Szukaj wpisać powyższe hasła kluczowe. Przeglądarka powinna oznaczyć kolorem znaleziony tekst.

Pod logiem może kryć się właściwy kanał lub specjalna podstrona (w przypadku witryn oferujących wiele tematycznych serwisów). Tam można znaleźć listę dostępnych RSS-ów. Czasem są one w kilku formatach, na przykład dedykowanych standardach wykorzystywanych przez różne aplikacje.

Korzystając jednak ze zwykłego czytnika (online lub samodzielnego) najbezpieczniej jest wybrać opcję \”RSS 2.0\”. Następny krok to kliknięcie linku lewym przyciskiem myszy. Otworzy się HTML-owa postać kanału. Teraz wystarczy skopiować zawartość paska adresu (na przykład: http://feeds.arstechnica.com/arstechnica/BAaf) do pola Add subscription # Dodaj subskrypcję w czytniku.

Jeśli podczas powyższej procedury pojawią się problemy – na przykład z poprawnym wyświetleniem RSS-a – najlepiej wrócić do miejsca startu i kliknąć URL prawym klawiszem myszy. Z wyświetlonego menu kontekstowego wybrać Kopiuj adres odnośnika. Następnie użyć kombinacji klawiszy Crtl+V (wklej) w obrębie pola Add subscription #Dodaj subskrypcję w czytniku. Niezależnie od zastosowanej metody program zweryfikuje poprawność kanału i pobierze początkowe nagłówki, co może trwać kilka-kilkanaście sekund. Od tej pory czytnik będzie regularnie pobierał nowości spod subskrybowanego adresu. Prenumeratę trzeba niestety zamówić dla każdego RSS-a osobno.

Inna metoda na poszukiwanie RSS-ów to korzystanie z katalogów (patrz ramka) lub wyszukiwarek. Występują przede wszystkim jako googlopodobne witryny WWW. Wśród najpopularniejszych można wymienić serwisy Feedster (http://www.feedster.com), Daypop (http://www.daypop.com) i RSS-Spider (http://www.rss-spider.com). Podobne usługi oferują Gigablast (http://www.blogs.gigablast.com) oraz Exalead (http://www.exalead.pl). W Google wystarczy z kolei do słów kluczowych dopisać frazę \”filetype:rss\” lub \”filetype:xml\” (wyniki dla obu rodzajów mogą się znacznie różnić, dlatego warto sprawdzić oba). Niektóre czytniki, jak na przykład Bloglines, zawierają wewnętrzne wyszukiwarki.

Co warto subskrybować?

RSS ma w założeniu skracać czas potrzebny do sprawdzania nowej zawartości ulubionych stron WWW. Ale trzeba pamiętać, że przeglądanie nagłówków też trochę trwa. Jeśli użytkownik subskrybuje bardzo dużo często aktualizowanych kanałów, będzie spędzał codziennie kilka godzin na analizowaniu RSS-ów. Nie warto poświęcać uwagi rzadko i nieregularnie aktualizowanym blogom. Z drugiej strony nie ma sensu subskrybować kanałów, które \”wypluwają\” 20 czy 30 nagłówków na godzinę. I tak nie będzie czasu ich wszystkich przejrzeć.

Najlepiej skoncentrować się na wortalach, których redaktorzy dokonują ostrej selekcji aktualności. Publikują najwyżej kilkadziesiąt depesz dziennie. Ich przejrzenie zajmuje kilka minut. Jeśli takich RSS-ów jest kilkanaście, internauta spędzi nie więcej niż godzinę na ich analizie. Będzie miał w czytniku tylko to, co jest dla niego ważne – wyspecjalizowane, tematyczne serwisy oferujące unikalną, atrakcyjnie podaną zawartość.

Jak stworzyć własny kanał?

Tworząc stronę warto udostępnić czytelnikom jeden lub kilka kanałów RSS. Internauci prowadzący blogi często korzystają z oferowanych przez popularne platformy (Blogger, WordPress itp.) gotowych rozwiązań programistycznych. Zazwyczaj jest to automatycznie generowany plik XML z linkiem wyszczególnionym gdzieś w blogu.

Łatwo i bezpłatnie można poszerzyć możliwości oferowane przez tego typu narzędzia dzięki należącemu do Google FeedBurnerowi (http://www.feedburner.com). Nie potrafi on od początku stworzyć nowego kanału, ale może przejąć dotychczasowy RSS. Użytkownik ma dzięki temu, na przykład, dostęp do zaawansowanych statystyk.

Przygotowując samodzielnie duży serwis, webmaster musi skorzystać z bardziej rozbudowanych programów. Pozwalają od zera stworzyć własny kanał RSS. Przykłady to: AggPub, Feeder czy RSS Writer. Niektóre z tych aplikacji działają online (w oknie przeglądarki), inne to samodzielne programy – darmowe i płatne. W zależności od potrzeb można wybrać produkt nie wymagający zaawansowanej znajomości XML-a lub taki, który oferuje większą elastyczność, ale przeznaczony jest dla profesjonalnych webmasterów. Ci ostatni docenią także możliwości wykrywających błędy w kodzie walidatorów, takich jak Feed Validator (http://feedvalidator.org) czy RSS Validator (http://rss.scripting.com).

Really Simple Syndication to potężne narzędzie. Twórcy witryn wykorzystują je do popularyzacji publikowanych treści. Użytkownicy z kolei oszczędzają wiele czasu, ogarniając jednym rzutem oka kilkadziesiąt serwisów.

Dodają nowe, interesujące ich kanały i w ten sposób tworzą coś w rodzaju zindywidualizowanego portalu informacyjnego oferującego tylko wyselekcjonowane aktualności. To wszystko za darmo i bez konieczności poznawania zaawansowanych technik programistycznych. Określenie \”really simple\” jest w tym przypadku jak najbardziej uzasadnione.

Przydatne adresy

Katalogi kanałów RSS

BlogStreet http://www.blogstreet.com

Chordata http://www.chordata.info

DayTimeNews http://www.daytimenews.com

Feed Directory http://www.feed-directory.com

Feedage http://www.feedage.com

Find RSS http://www.findrss.net

RSS Feeds http://www.rssfeeds.com

RSS Network http://www.rss-network.com

Edytory RSS

AggPub http://www.gttech.com/aggpub

Feed Editor http://www.extralabs.net

Feeder http://www.reinventedsoftware.com

FeedPublish http://www.feedpublish.com

GenRSS http://www.sanusart.com/php/GenRSS

MyRSSCreator http://www.myrsscreator.com

RSSWriter http://www.phelios.net

WebRSS http://www.webrss.com

Może cię też zainteresować

Newsy

Plotki na temat czytnika RSS tworzonego przez Facebooka nie milkną. Ich ilość zwiększa również fakt, że jesteśmy bliscy wycofania z rynku dotychczas najpopularniejszego czytnika RSS, czyli Google Reader.

Internet Maker

W dzisiejszym tutorialu po raz kolejny weźmiemy się za możliwości, które dostarcza nam CSS3. Zaprezentuję, jak stworzyć swoje własne, animowane, wysuwane menu społecznościowe z wykorzystaniem CSS3.

Internet Maker

Chcesz opublikować najświeższe wpisy ze swojego blogu na zewnętrznej stronie? A może skopiować treść do własnego serwisu? Pomogą w tym skrypty do wstawiania kanału RSS na stronę.

Newsy

Aby być na bieżąco z nowymi wiadomościami publikowanymi w ulubionym serwisie, nie trzeba ciągle wchodzić na jego stronę. Wyręczy nas w tym czytnik RSS czyli program który na bieżąco pobiera nowe treści....