W czasach, gdy muzyka coraz częściej wydobywa się z niewielkich urządzeń ukrytych gdzieś na półce, klasyczne wzmacniacze lampowe przypominają, że słuchanie może być również przyjemnością obcowania z samym sprzętem. Rozgrzewające się lampy, wychylające wskazówki mierników i solidne pokrętła mają urok, którego trudno szukać w kolejnych generacjach cyfrowej elektroniki. FiiO, marka kojarzona przede wszystkim z przenośnymi odtwarzaczami i przetwornikami DAC, postanowiła sięgnąć po tę tradycję. Efektem trzech lat prac jest EA13, pełnowymiarowy wzmacniacz lampowy stereo.
Urządzenie wykorzystuje sześć lamp elektronowych. Dwie amerykańskie Sylvania PCF80 NOS odpowiadają za wzmocnienie napięciowe, natomiast cztery czeskie JJ Electronic EL34 pracują w stopniu mocy. Całość oparto na układzie push-pull w klasie A, nawiązującym do konstrukcji popularnych w połowie ubiegłego wieku. Oznacza to między innymi większe zużycie energii i wydzielanie ciepła, ale pozwala uniknąć zniekształceń charakterystycznych dla momentu przełączania elementów wzmacniających.

EA13 oferuje moc 2 × 18 W przy zniekształceniach THD+N poniżej 1%. Producent deklaruje również 2 × 28 W, choć przy tej wartości dopuszczalne zniekształcenia rosną do 5%. Wzmacniacz wyposażono w osobne odczepy transformatorów dla kolumn o impedancji 4 i 8 Ω. Powinien więc znaleźć zastosowanie przede wszystkim w systemach opartych na stosunkowo łatwych do wysterowania zestawach podstawkowych i wybranych kolumnach podłogowych.
Ważną częścią konstrukcji są autorskie transformatory wyjściowe z rdzeniami EI, których obudowy wypełniono żywicą epoksydową i piaskiem kwarcowym w celu ograniczenia drgań. Na uwagę zasługuje również analogowy potencjometr głośności z 40 stopniami regulacji, wykorzystujący dobierane parami rezystory dla zachowania równowagi między kanałami.
Pod względem wzornictwa FiiO nie ukrywa fascynacji klasycznym Hi-Fi. Na przednim panelu znalazły się dwa podświetlane wskaźniki VU, a pracujące lampy pozostają widoczne przez osłonę ochronną. Aluminiowy front wykonano metodą CNC, natomiast kolor podświetlenia pokręteł można zmieniać lub całkowicie wyłączyć. Do wyboru będą czarna i srebrna wersja obudowy.

Mimo wyraźnie analogowego charakteru EA13 nie powinien sprawiać problemów z włączeniem do współczesnego zestawu audio. Cztery wejścia RCA pozwalają podłączyć streamer, odtwarzacz CD czy zewnętrzny przetwornik DAC, a wyjście słuchawkowe 6,35 mm umożliwia odsłuch bez kolumn. Dostępne są również wejście wyzwalacza 12 V oraz automatyczny tryb czuwania, uruchamiany po 30 minutach bez sygnału.
Wzmacniacz mierzy 430 × 339 × 145 mm i waży około 17,7 kg, więc trudno nazwać go dyskretnym elementem wyposażenia salonu. Zresztą w przypadku urządzenia, którego lampy i wskaźniki stanowią równie ważny element estetyczny co sama obudowa, dyskrecja najwyraźniej nie była priorytetem.
FiiO EA13 ma trafić do polskiej sprzedaży w listopadzie 2026 roku w cenie 3 999 PLN. To interesująca propozycja dla osób rozważających wejście w świat klasycznego, lampowego stereo, choć o jej rzeczywistej wartości przesądzi dopiero odsłuch. W końcu uroda rozgrzanych lamp potrafi wiele obiecać, ale najważniejsze pozostaje to, co usłyszymy po rozpoczęciu odtwarzania muzyki.



