Kiedy w 1962 roku powstały pierwsze buty SOREL Caribou, ich najważniejszym zadaniem była ochrona stóp przed surową kanadyjską zimą. Masywna konstrukcja, skórzana cholewka i gumowa osłona pozwalały radzić sobie z warunkami, w których wygląd obuwia schodził na dalszy plan. Ponad sześć dekad później marka wraca do swojego najbardziej rozpoznawalnego projektu, choć tym razem myśli przede wszystkim o miejskiej codzienności.
Kolekcja SOREL Ambler stanowi współczesną interpretację Caribou, zachowując charakterystyczne elementy jego wzornictwa, ale rezygnując z ciężkiej, typowo zimowej konstrukcji. Zamiast wysokich butów przygotowanych na śnieżne zaspy otrzymujemy lekkie modele typu slip-on, które można szybko wsunąć na stopy przed wyjściem z domu. Wodoodporna konstrukcja ma zapewniać ochronę podczas deszczowej pogody, a skórzane wykończenie pozwala łączyć je z codziennymi, niekoniecznie sportowymi ubraniami.

Projektanci zachowali charakterystyczną, masywną sylwetkę Caribou, ale zadbali o większą elastyczność i komfort. W podstawowym modelu zastosowano skórę licową oraz lekką podeszwę z pianki EVA, odpowiadającą za amortyzację podczas chodzenia. Całość pomyślano z myślą o użytkowaniu przez większą część roku, choć Ambler nie ma zastępować klasycznych butów przeznaczonych na ekstremalne zimowe warunki.
Kolekcja obejmuje kilka wariantów kolorystycznych i materiałowych. Obok standardowego Amblera pojawiła się bardziej elegancka odmiana Lux, wykorzystująca skórzane wykończenia, oraz Fireside, wyróżniająca się miękką, przypominającą futro wyściółką. W ofercie znalazły się modele damskie i męskie.


SOREL Ambler jest już dostępny w Polsce, między innymi w sklepach Answear, 8a.pl, WS2 i Top-brand.pl. W oficjalnym sklepie producenta ceny podstawowych modeli rozpoczynają się od 599,99 PLN, za wersję Fireside trzeba zapłacić 659,99 PLN, a za Lux 789,99 PLN.
To kolejny przykład tego, jak klasyczne wzornictwo outdoorowe odnajduje się w miejskiej modzie. Caribou przez lata pomagały przetrwać kanadyjskie zimy. Ich współczesnym krewnym znacznie częściej przyjdzie zmierzyć się z mokrym chodnikiem i jesiennym deszczem.



