Najbardziej niezręczne spotkania z przeszłością zwykle zaczynają się od niewinnego „co u ciebie?”. Atsu ma gorzej: dawny znajomy wraca do jej życia w krainie opanowanej przez bandytów, a wspomnienia obejmują bitwę pod Sekigaharą. Trudno wyskoczyć na kawę i udawać, że nic się nie wydarzyło. Complete Edition daje bohaterce Ghost of Yōtei okazję do takiej konfrontacji, nam zaś dwa powody, by ponownie sięgnąć po katanę.
Podstawowa przygoda pozostaje rozległą opowieścią o zemście, której największą siłą jest sposób, w jaki pozwala zamieszkać w północnej Japonii. Szukanie kolejnych członków Szóstki z Yōtei przeplata się z podróżą, pojedynkami i chwilami spokoju. Walka wymaga dobierania oręża do przeciwników, ale równie skutecznie przyciągają krajobrazy i muzyka. Ten świat potrafi zatrzymać człowieka na dłużej niż zadanie, po które tu przyjechał. Z czasem jednak obozy i poboczne aktywności odsłaniają znajomy rytm otwartego świata.
DLC Echa Sekigahary wpisuje się w trwającą kampanię. Atsu dociera na wzgórza Ashoro, gdzie działa banda wierna zabitemu Wężowi, i spotyka Nagato, dawnego towarzysza broni. Retrospekcje pokazują fragment jej dorosłego życia sprzed powrotu do Ezo. Dzięki temu za determinacją bohaterki widać więcej emocji, choć scenariusz zbyt często wybiera przewidywalne rozwiązania. Relacja z Nagato ma ciekawszy punkt wyjścia niż rozwinięcie; dodatkowy rozdział uzupełnia portret Atsu, lecz nie zmienia wymowy jej podróży.
Sama historia zajmuje około czterech-pięciu godzin, a dokładne zwiedzanie potrafi wydłużyć pobyt do dziesięciu lub więcej. Ashoro początkowo jest ponure, zamglone i wyniszczone. W miarę odbijania okolicy wraca do niego życie, więc postęp można zobaczyć także poza ekranem nagród. To celniejszy sposób pokazania skutków naszych działań niż kolejna wdzięczna przemowa mieszkańca. Sucker Punch nadal świetnie rozumie, ile może opowiedzieć samym pejzażem.


W starciach pojawiają się ciężkie bronie podnoszone z otoczenia, przydatne do rozbijania pancerzy nowych przeciwników. Ich użycie jest ograniczone, więc trzeba wykorzystać moment, zamiast bez końca polegać na brutalnej sile. Bardziej dokuczliwa bywa strzała tkwiąca w ciele Atsu: blokuje leczenie, dopóki jej nie wyciągniemy. Nagle kilka sekund potrzebnych na odzyskanie zdrowia staje się luksusem. Zmiany dodają napięcia do znanej walki, choć misje wciąż opierają się na dobrze przećwiczonych czynnościach.
Tryb Łowczyni głów skupia się właśnie na walce. Wybieramy cel polowania, przechodzimy kolejne fale przeciwników i minibossów, a pomiędzy starciami dobieramy losowe ulepszenia. Zdobyta waluta finansuje trwały rozwój, więc porażka nie przekreśla całego wysiłku. Z czasem do Atsu dołączają grywalni Oyuki, Nagato i Jin Sakai. Szczególnie dobrze wypada powrót Jina z czterema postawami znanymi z Tsushimy: znajome odruchy znów znajdują zastosowanie, a nostalgia ma konkretną funkcję pod kciukami.
Dobieranie zdolności daje ochotę na kolejną próbę, ale wykorzystane ponownie starcia i ograniczona różnorodność konfiguracji nie pozwalają temu trybowi dorównać najlepszym samodzielnym roguelite’om. Jako dodatek sprawdza się znacznie lepiej. Cały pakiet, obejmujący także kooperacyjne Legends i zawartość Digital Deluxe, jest atrakcyjny dla nowych graczy, a płatne ulepszenie daje dotychczasowym sensowny powód do powrotu. Jeśli jednak wcześniej zmęczyło was odhaczanie Ezo, nowa zbroja niewiele pomoże. Najwięcej zyskają ci, którzy zostawili tu jeszcze trochę własnej ciekawości.
Werdykt
NASZYM ZDANIEM
Atsu wciąż celniej trafia kataną niż dialogiem, ale do tak pięknej Japonii chętnie przyjmuje się ponowne zaproszenie.
Plusy
Piękne, zmieniające się Ashoro. Satysfakcjonująca walka. Grywalny Jin Sakai. Bogata zawartość pakietu.
Minusy
Przewidywalny scenariusz dodatku. Powtarzalne aktywności. Ograniczona głębia trybu Poszukiwana.



