Superteleobiektywy zwykle mają jedną dość przewidywalną cechę: po kilku godzinach fotografowania bardzo łatwo przypominają, że optyka też podlega grawitacji. Sony chce ten problem trochę złagodzić i wprowadza dwa nowe modele G Master – FE 400 mm F4,5 GM OSS oraz FE 600 mm F6,3 GM OSS. Najważniejsza liczba nie dotyczy jednak ani ogniskowej, ani światła, lecz masy. Pierwszy waży 994 g, drugi 995 g, co według Sony czyni je najlżejszymi konstrukcjami w swoich klasach.
To ważniejsze, niż może się wydawać z perspektywy tabelki ze specyfikacją. Przy fotografii ptaków, sportu czy dzikiej przyrody liczy się nie tylko to, jak daleko można „sięgnąć”, ale też jak długo da się utrzymać obiekt w kadrze bez negocjowania z własnym barkiem. Sony dodatkowo przesunęło środek ciężkości bliżej korpusu aparatu, co ma ułatwiać panoramowanie i śledzenie poruszających się obiektów. 400 mm ma 242 mm długości, a 600 mm 263 mm, przy maksymalnej średnicy około 108 mm.

W środku znalazły się trzy soczewki Super ED i jedna ED, odpowiadające za ograniczanie aberracji chromatycznej, a powłoka Nano AR II ma redukować odblaski i duszki przy fotografowaniu pod światło. Do tego dochodzi 11-listkowa przysłona, czyli element, o którym najczęściej przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy bokeh zaczyna wyglądać bardziej jak diagram niż tło.
Autofokus opiera się na dwóch silnikach liniowych XD i ma być wystarczająco szybki do fotografii sportowej oraz przyrodniczej. Oba modele współpracują też z trybem seryjnym do 120 kl./s z AF/AE w Sony α9 III. Jest optyczna stabilizacja, obsługa skoordynowanej stabilizacji z korpusem oraz kompensacji oddychania przy filmowaniu.



Sony nie zapomniało również o rzeczach mniej widowiskowych, ale w praktyce równie istotnych. Na tubusie znalazły się cztery programowalne przyciski blokady ostrości, ogranicznik zakresu AF, przełączniki trybu ostrości i stabilizacji oraz pierścień funkcyjny. Obiektywy są zabezpieczone przed pyłem i wilgocią, a przednia soczewka dostała powłokę fluorową.
Jeśli 400 albo 600 mm nadal okaże się za mało, oba modele współpracują z telekonwerterami Sony 1,4× i 2×. W efekcie 400 mm może zamienić się w 800 mm, a 600 mm w 1200 mm. Na tym etapie fotografowany ptak może już właściwie nie wiedzieć, że bierze udział w sesji.
FE 400 mm F4,5 GM OSS i FE 600 mm F6,3 GM OSS mają trafić do sprzedaży jeszcze we wrześniu 2026 roku.



